witam,
QNAP 509 Pro skonfigurowany w RAID5 (5 dysków Seagate po 1,5TB) pracował w sieci bezproblemowo
przeszło rok jako magazyn danych. niestety po dłuższej (i nie pierwszej już) awarii zasilania,
UPS w końcu wyłączył się, odcinając zasilanie do QNAPa i prawdopodobnie w chwili kiedy robiony jest
codzienny backup. po ponownym rozruchu był w zdegradowanym trybie - dysk nr 4 wskazywał na awarie.
wymieniono na nowy (po wyłączeniu macierzy niestety) lecz po uruchomieniu - pojawił się komunikat
o braku dysku 2. "uszkodzony" dysk 4 próbowano też przeskanować (poprzez http) jednak zawierał
ponad 0,5 mln bad sektorów.
dysk 2 był widoczny po podłączeniu do PC i dał się przeskanować ZARem.
QNAP wciąż się uruchamiał i był do niego dostęp,
jednak na pewien czas go wyłączono i niestety obecnie
już się nie uruchomi. zatrzymuje się przy komunikacie "loading driver please wait..."
dalsza diagnoza pokazuje, że dysk nr 2 stara się wystartować ale jakoś nie może.
talerze się kręcą jednak jakby głowica miała problem z odczytem określonego
fragmentu-po kilku nieudanych próbach dysk się wyłącza.
podmieniono elektronikę z innego. nie pomogło...
czy to już śmierć dysku?
QNAP 509 Pro skonfigurowany w RAID5 (5 dysków Seagate po 1,5TB) pracował w sieci bezproblemowo
przeszło rok jako magazyn danych. niestety po dłuższej (i nie pierwszej już) awarii zasilania,
UPS w końcu wyłączył się, odcinając zasilanie do QNAPa i prawdopodobnie w chwili kiedy robiony jest
codzienny backup. po ponownym rozruchu był w zdegradowanym trybie - dysk nr 4 wskazywał na awarie.
wymieniono na nowy (po wyłączeniu macierzy niestety) lecz po uruchomieniu - pojawił się komunikat
o braku dysku 2. "uszkodzony" dysk 4 próbowano też przeskanować (poprzez http) jednak zawierał
ponad 0,5 mln bad sektorów.
dysk 2 był widoczny po podłączeniu do PC i dał się przeskanować ZARem.
QNAP wciąż się uruchamiał i był do niego dostęp,
jednak na pewien czas go wyłączono i niestety obecnie
już się nie uruchomi. zatrzymuje się przy komunikacie "loading driver please wait..."
dalsza diagnoza pokazuje, że dysk nr 2 stara się wystartować ale jakoś nie może.
talerze się kręcą jednak jakby głowica miała problem z odczytem określonego
fragmentu-po kilku nieudanych próbach dysk się wyłącza.
podmieniono elektronikę z innego. nie pomogło...
czy to już śmierć dysku?