Witam wszystkich szczęśliwców
Chętnie się z wami podzielę moimi przygodami z astrą 1.8 16v 116 koników
miałem właśnie takie szarpanie podczas przyśpieszania po zmianie biegów :/ do szału mnie to doprowadzało. Bo zaraz po kupnie taka niespodzianka :/
mam przejechane 120 tyś km rok 1999
z tego że jestem mechanikiem postanowiłem się sam za to zabrać :/
prześwietliłem cały samochód podłączyłem pod komputer i miałem jeden jedyny błąd od czujnika położenia wału:/
no cóż jest błąd to kupiłem nowy czujnik...
po wymianie dalej wyskoczył :/ mimo że jest nowy
ale zostawiłem to i myśląc wpadłem na "genialny" pomysł że to cewka :/
ale ja naiwny byłem heheheh
na szczęście braciszek ma taką sama astre i przekręcałem sobie po kolei części cewkę alternator EGR lamde kolektory czujniki ale nic nie dało to byłem już tak wściekły że postanowiłem wyczyścić przepływke:/ nie wiem jakim cudem ją uszkodziłem ale trudno:P pojechałem do sklepu po zamniennik :/
założyłem i grało lecz nadal szarpał ale zauważyłem że astra traci stopniowo na mocy...
miałem dość po 3 miesiącach bo auta stały mi w kolejce do naprawy a ja z tym łupem się męczyłem ... pojechałem do zaprzyjaźnionego serwisu renault ..
co się okazało.... pomijam to że wywaliłem kupę kasy ...ale przynajmniej wiem co mu było

otóż:....
po 1
opel nie znosi zamienników tylko oryginalne części zwłaszcza czujniki i przepływka:/ no i mi się przypomniało że właśnie ja kupiłem przepływkę i czujnik zamiennik pojechałem do sklepu by zwrócić kobieta się tylko uśmiechnęła i powiedziała że ona o tym wie... ale ja chciałem zamiennik .... myślałem że mnie szlak trafiii:/
po wymianie na oryginalną przepływkę i czyszczeniu przepustnicy szarpanie ustało

boże jaki ja byłem szczęśliwy

niestety nie na długo ....
pamiętacie? mówiłem o delikatnym spadku mocy i nie możliwym usunięciu kodu od położenia wału ...
Pan z serwisu bardzo dobry specjalista:) powiedział mi z uśmiechem na twarzy że ople astry g wyprodukowane od 1998 do 2002 mają wadę fabryczną samochodu ,a mianowicie jest nim sterownik silnika coś się tam w nim pali czy coś i to ujawnia się gdy samochód ma około 11 lat nie ważne ile ma przebiegu...
cena tej przygody to 500zł ,naprawa tego sterownika ale podobno jedna taka naprawa nie pomaga tylko do 3 :/ ja to pierdziele będę jeździł do puki nie stanę gdzieś.... jeśli macie jakieś pytania chętnie odpowiem.
pozdrawiam:P