Witam.
Na wstępie przepraszam jeżeli jest już podobny temat ale niestety go nie znalazłem.
Mam w domu Cyfrowy Polsat - multiroom. Antena , konwerter z podwójnym wyjściem. Jeden kabel idzie do mojego Sagema ESI88 podłączonego do Samsunga LCD 40". Drugi kabel do dekodera dodatkowego podłączonego do Philipsa kineskopa, 32". Jeszcze wczoraj rano wszystko było o.k ale po południu na samsungu zaczęły się problemy - klatkowanie obrazu, mrożenie, zakłócenia przy zmianie obrazu, czasem "ćwierkanie z głośników". Głównie na kanałach HD (History HD, Polsat HD, TVN7 HD, TVP1 HD, kanały przyrodnicze HD i inne), ale zdarzało się że na analogowych kanałach też. Generalnie objawy były takie jak podczas burzy ale wczoraj była ładna pogoda. Początkowo myślałem że może to coś z telewizorem albo z moim dekoderem ale w drugim zestawie też występowały problemy tyle że raczej nie klatkowanie ale wieszanie na ułamek sekundy, "szarpanie obrazu, problem z dźwiękiem. Około godziny 13 - 14 była taka tragedia że wyłączyłem odbiornik - nie było minuty bez zakłóceń. Wieczorem było lepiej ale po pół godzinie znowu się zaczęły te same problemy - tyle, że już nie tak często. Wlazłem na dach - czasza nie się poluzowana, konwerter też, nie widać żadnych uszkodzeń. Siła sygnału w Sagemie ok. 60% (czyli tak jak zawsze), w dekoderze dodatkowym jeszcze lepsza. Co prawda kilkanaście metrów od anteny rośnie sosna, ale jest tam od wielu lat i chyba nie urosła w kilka godzin aż tyle, żeby przeszkadzać. Wiatru też wczoraj nie było. Może to jednak konwerter? Ale kupować w ciemno?
Z góry dziękuję za każdą pomoc - Artur
P.S. Właśnie rozmawiałem z koleżanką z pracy która mówi że miała wczoraj podobne problemy. A z kolei mój szwagier mieszka 50 m ode mnie tez ma CP i nie miał żadnych problemów....
Na wstępie przepraszam jeżeli jest już podobny temat ale niestety go nie znalazłem.
Mam w domu Cyfrowy Polsat - multiroom. Antena , konwerter z podwójnym wyjściem. Jeden kabel idzie do mojego Sagema ESI88 podłączonego do Samsunga LCD 40". Drugi kabel do dekodera dodatkowego podłączonego do Philipsa kineskopa, 32". Jeszcze wczoraj rano wszystko było o.k ale po południu na samsungu zaczęły się problemy - klatkowanie obrazu, mrożenie, zakłócenia przy zmianie obrazu, czasem "ćwierkanie z głośników". Głównie na kanałach HD (History HD, Polsat HD, TVN7 HD, TVP1 HD, kanały przyrodnicze HD i inne), ale zdarzało się że na analogowych kanałach też. Generalnie objawy były takie jak podczas burzy ale wczoraj była ładna pogoda. Początkowo myślałem że może to coś z telewizorem albo z moim dekoderem ale w drugim zestawie też występowały problemy tyle że raczej nie klatkowanie ale wieszanie na ułamek sekundy, "szarpanie obrazu, problem z dźwiękiem. Około godziny 13 - 14 była taka tragedia że wyłączyłem odbiornik - nie było minuty bez zakłóceń. Wieczorem było lepiej ale po pół godzinie znowu się zaczęły te same problemy - tyle, że już nie tak często. Wlazłem na dach - czasza nie się poluzowana, konwerter też, nie widać żadnych uszkodzeń. Siła sygnału w Sagemie ok. 60% (czyli tak jak zawsze), w dekoderze dodatkowym jeszcze lepsza. Co prawda kilkanaście metrów od anteny rośnie sosna, ale jest tam od wielu lat i chyba nie urosła w kilka godzin aż tyle, żeby przeszkadzać. Wiatru też wczoraj nie było. Może to jednak konwerter? Ale kupować w ciemno?
Z góry dziękuję za każdą pomoc - Artur
P.S. Właśnie rozmawiałem z koleżanką z pracy która mówi że miała wczoraj podobne problemy. A z kolei mój szwagier mieszka 50 m ode mnie tez ma CP i nie miał żadnych problemów....