logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Nagrywanie seta - normalizacja i kompresja, dlaczego set brzmi cicho?

kerders 10 Paź 2014 21:29 1758 10
REKLAMA
  • #1 14031645
    kerders
    Poziom 1  
    Posty: 1
    Mam pytanie odnośnie nagrywania seta a raczej jego obróbce po- czy robić normalizację i kompresję oraz dlaczego jeśli ustawiam poziom głośności na 0 decybeli set w porównaniu z innymi utworami brzmi cicho?
  • REKLAMA
  • #2 14032286
    alojzy7719
    Poziom 36  
    Posty: 2895
    Pomógł: 278
    Ocena: 188
    Zamiast kompresji musisz podnieść poziom średni (RMS) za pomocą limitera do max. - 12 dB, a szczytowy ustawić na - 0,3 dB (nie można przesadzać z głośnością, żeby miks nie stracił szczegółów oraz tzw. "oddechu"). Na jakim programie pracujesz? Najczęściej używanym limiterem jest wtyczka (plug'in) Waves L1 Ultramaximizer+ lub L2. Po nagraniu seta musisz zmierzyć poziom RMS, następnie podnieść go za pomocą limitera do - 12 dB (np. jeżeli jest - 18 dB, podnosisz limiterem o 6 dB).
  • REKLAMA
  • #3 14032401
    adambyw
    Moderator Akustyka
    Posty: 6695
    Pomógł: 1120
    Ocena: 829
    alojzy7719 napisał:
    Zamiast kompresji musisz podnieść poziom średni (RMS) za pomocą limitera do max. - 12 dB

    Przecież kompresja podnosi średni poziom RMS. Stosowanie limitera jest kolejnym krokiem obcinania szczytów. Więc nie zamiast kompresji a zamiast normalizacji.

    Jako że Waves L1 (640zł) i L2 (ok 340zł teraz jest promo bo normalnie 850zł ceny z strony wawes) swoje kosztuje warto zwrócić uwagę na darmowy odpowiednik wtyczki L1 o symbolu W1.
    Do pomiaru głośności sugeruję zapoznać się z jednostka LUFS, i pluginem np Lufs Meter.

    kerders napisał:
    czy robić normalizację i kompresję

    Tak robić, ale na pewno w odwrotnej kolejności. Czyli w pierwszej kolejności kompresja a na samym końcu normalizacja. Też nie normalizuj nigdy do 0dB, tylko daj do -0,3dB. Bo na tanich kartach muzycznych czasem materiał się przesterowuje.

    Jeżeli nie masz limitera, to zapnij na samym końcu kolejny kompresor, daj raito na największe, a czasy minimalnie krótkie. Jeżeli kompresor ma funkcję "look achead" koniecznie ją włącz.

    Ale chyba najprościej będzie Ci zacząć z pluginem W1. Nie rób normalizacji, zapnij W1, prawy suwak na -0,3dB, lewy w dół tak żeby gain reduction oscylował w okolicy 6-9dB i poczujesz znaczącą różnicę w głośności raczej jeszcze bez efektu pompowania.
  • #4 14032637
    alojzy7719
    Poziom 36  
    Posty: 2895
    Pomógł: 278
    Ocena: 188
    adambyw napisał:
    najprościej będzie Ci zacząć z pluginem W1.


    Jestem tego samego zdania. Po co cudować z kompresją, normalizacją, potem drugim kompresorem jako limiter, skoro wszystko można zrobić za pomocą jednego plug'in-u (np W1, którego nie testowałem, ale zapewne jest godny uwagi). Kwestia pomiaru RMS, potem podniesienie o tyle dB, żeby RMS wyniósł -12 dB, jak ktoś chce może "dołożyć" więcej, kwestia gustu...
  • #5 14034022
    adambyw
    Moderator Akustyka
    Posty: 6695
    Pomógł: 1120
    Ocena: 829
    Moim zdaniem kompresja przed W1 jest wskazana. Ja akurat lubię lekką, mało ingerującą w sygnał, raczej nie większą niż 2-3:1. W1 jest tzw brick wall limiter, i nic więcej. Nim się pozbędziemy samych szczytów.
    Natomiast sama normalizacja jest zbędna, bo W1 ją za nas zrobi.
    Dla lepszego efektu warto czasem pokombinować, ale z głową.
  • REKLAMA
  • #6 14034158
    alojzy7719
    Poziom 36  
    Posty: 2895
    Pomógł: 278
    Ocena: 188
    adambyw napisał:
    Moim zdaniem kompresja przed W1 jest wskazana.


    Ja używam kompresji na poszczególnych kanałach (jeżeli jest taka potrzeba) na etapie miksowania, starając się żeby miks był spójny. Po renderingu do pliku stereo, stosuję limiter do podniesienia poziomu średniego (przeważnie - 14dB, nie jestem zwolennikiem "salami"...).
  • REKLAMA
  • #7 14034675
    b00l3r
    Poziom 23  
    Posty: 444
    Pomógł: 52
    Ocena: 52
    Limiter to 'funkcja' kompresora, nie wiem czemu rozdzielone tu są te dwa pojęcia.
    Nie mam również pojęcia dlaczego proponujecie koledze zachowanie "0,3" dB headroomu. Z punktu widzenia emisyjnego i przygotowania miksu do dalszych działań jest to totalna bzdura. Mając przy 24 bitach do dyspozycji teoretyczne 144 dB dynamiki, dla bezpieczeństwa zachowuje się 3-9 db headroomu - to książkowa podstawowa wiedza. Dla płyt CD 'normalizuje' się do 0db, ale jest to chyba jedyny wyjątek.

    Jeżeli chcemy wywołać iluzje głośności - ograniczamy dynamikę kompresorem wpiętym szeregowo. Można użyć dwóch równoległych kompresorów pasmowych aby uzyskać lepszy efekt i na końcu limiter na sumie na końcu szeregu na szczyty.
  • #8 14034736
    alojzy7719
    Poziom 36  
    Posty: 2895
    Pomógł: 278
    Ocena: 188
    b00l3r napisał:
    Z punktu widzenia emisyjnego i przygotowania miksu do dalszych działań jest to totalna bzdura.


    Do jakich dalszych działań? Te -0,3 dB to ustawienie poziomu szczytowego (Out Ceiling w przypadku L2) podczas ostatniego etapu, czyli podnoszenia RMS do żądanego poziomu.
  • #9 14034984
    b00l3r
    Poziom 23  
    Posty: 444
    Pomógł: 52
    Ocena: 52
    Miks przygotowuje się do różnych nośników, dla potrzeb telewizyjnych i radiowych itd. Z punktu widzenia realizacji, moim zdaniem, jest lepiej zachować więcej headroomu, aby procesory emisyjne nie zdegradowały miksu. Zważywszy jeszcze na częste błędy techników, którzy jak się okazuje mają problem z dostosowaniem poziomów wzmocnienia wejść i wyjść urządzeń lepiej zachować ten headroom dla bezpieczeństwa.
  • #10 14035200
    alojzy7719
    Poziom 36  
    Posty: 2895
    Pomógł: 278
    Ocena: 188
    Czy autor napisał, że chce nagrać set na potrzeby emisji w radiu lub tv? Chce się tylko dowiedzieć jak zwiększyć głośność nagrania, czyli poziom średni RMS i odpowiedź otrzymał. Czy ustali go na poziomie - 18 dB, czy - 9, jest jego indywidualną sprawą.
    P.S. Swego czasu, współpracując ze zespołem muzycznym zrealizowałem 2 utwory na potrzeby występu w znanym programie telewizyjnym (RMS ustaliłem na -12 dB, biorąc również pod uwagę styl muzyczny- pop/folk). Po przyjeździe do studia, "cenzor" postanowił poddać materiał analizie. Załadował plik do Sony Sound Forge, "zainsertował" Waves-a C4 i w połowie utworu kliknął "cancel"... Reasumując, nie mamy wpływu gdzie, na czym i w jakich warunkach będzie odtwarzany nagrany/zmiksowany/zmasterowany przez nas materiał. Naszym obowiązkiem jest zrobić go zgodnie ze sztuką i najlepiej, biorąc pod uwagę posiadany sprzęt i umiejętności.
  • #11 14035976
    adambyw
    Moderator Akustyka
    Posty: 6695
    Pomógł: 1120
    Ocena: 829
    b00l3r napisał:
    Limiter to 'funkcja' kompresora, nie wiem czemu rozdzielone tu są te dwa pojęcia. ?

    Od kiedy? Limiter jest procesorem dynamiki tak samo jak kompresor. A tak właściwie to jest kompresor o określonych parametrach o których pisałem wcześniej. Tak więc należy je traktować jako osobne urządzenie w torze audio.
    b00l3r napisał:
    Nie mam również pojęcia dlaczego proponujecie koledze zachowanie "0,3" dB headroomu.
    Przeczytaj, wytłumaczyłem. Tu mówimy już nie tyle o miksie co bardziej o masteringu. Jak pisałem na tanich kartacz czasami pojawia się przester. te 0.3dB to żadna strata a masz przynajmniej pewność że nie będzie clipa. Kilka razy się na tym przejechałem to wolę też uczulać innych na to. Wcześniej wspomniane wtyczki też nie są doskonałe i potrafią czasami przepuścić więcej. Dodatkowo pod uwagę trzeba wziąć prawa elektryki które dzieją się na wyjściu przetwornika A/C to wtedy sprawia że to co piszę ma sens.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono kwestie związane z nagrywaniem setów muzycznych, szczególnie w kontekście normalizacji i kompresji dźwięku. Uczestnicy podkreślają, że zamiast normalizacji, lepiej jest używać limitera, aby podnieść poziom RMS do -12 dB, a szczytowy poziom ustawić na -0,3 dB, co zapobiega przesterowaniu. Wskazano na znaczenie kompresji przed użyciem limitera, a także na różne wtyczki, takie jak Waves L1, L2 oraz darmowy W1, które mogą pomóc w osiągnięciu pożądanej głośności. Dyskutanci zwracają uwagę na różnice w podejściu do miksowania i masteringu, a także na konieczność zachowania headroomu dla bezpieczeństwa w procesie emisji.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA