ofsik napisał: u mnie w fso Polonez byl identyczny problem. powyzej 3500 zachowywal sie tak jakby odcinalz aplon rpzyczyna bylo uszodzenie sondy lambda ktora dawala caly czas 0,28V i samochod nie potrafil dobrac sobie dobrego stusunku paliwa do powiewtrza. nie wzbogacal mieszanki powyzej 3500obr sprawdz miernikiem sonde lambda i po przegazowaniu powinna wskzywac od 0.32-1V
Wykonałem następiujące pomiary napięcia na złączy sygnałowym sondy lambda.:
1. Pomiar na przyśpieszonym biegu jałowym - zimny silnik napięcie oscylujące w zakresie 0,1-0,7 V
2. pomiar "na obrotach" (zimny silnik") - lamda generowała napięcie niskie rzędu 0,4 i mniej podczas narastania obrotów, w momęcie odcinania wtrysku woltomierz wsazywał ~0 V.
3. w chwili schodzenia z obrotów lambda potrafiła wygenerowac napięcie wsteczne.
Pomiarów dokonywałem analogowym miernikiem - magnetoelektrycznym (Lavo 21);
Odłączenie przewodu sygnałowego lambdy nie powodowało zakłóceń biegu jałowego, natomiast występowały różnice "w punkcie odcinania". Odcinanie paliwa następowało raz niżej , raz wyżej -ale niejest to ściśle definiowalna kolejność(przypadkowo).
Pokusiłem się o wykomania emulatora lambdy tak jak do LPG; podłączyłem, ustawiłem na bogatą mieszanke (ok. 0,6 V). Wyniki prób wypadły niekorzystnie.