Witam
Postaram sie opisać mój problem krótko, zwięźle i na temat.
Kilka dni wstecz w godzinach porannych chciałem włączyć komputer tak jak zwykle to robię będąc w domu ale niestety komputer się nie uruchomił tak jak bym sobie tego życzył...
Po wciśnięciu przycisku zasilania początek jest taki jak powinien, uruchamia się zasilacz po kolei wiatraki ale potem następuje specyficzny dźwięk który różni sie od prawidłowego. Temu dźwiękowi towarzyszy czarny obraz na monitorze tak jakby nie był podłączony a przede wszystkim nie startuje BIOS.
Jestem "komputerowcem" samoukiem i sam półtorej roku temu złożyłem ten komputer od podstaw.
Odłączanie kolejnych podzespołów, resetowanie BIOSu uruchamianie bez ramu karty graficznej jak również bez baterii nie przyniosło zmian. Dałem sobie spokój a kolejnego dnia rano z czystej ciekawości nacisnąłem POWER i komputer włączył się jak gdyby nic sie nie stało i pracował cały dzień bez zarzutu.
Dzień potem problem wrócił i juz tak został. Kondensatory nie są spuchnięte i nie czuć żadnych dziwnych zapachów z wnętrza komputera. Kolejne odłączanie nic nie dało wiec oddałem komputer na serwis tam stwierdzili że wszystko chodzi jak należy i że za każdym razem komputer sie u nich włączył, Dzisiaj odebrałem go z salonu i problem nadal istnieje.
Osobiście obstawiam wine biosu ale te szmotki powiedziały że wszystko jest ok. Jakieś rady?
Opis sprzętu
Procesor: AMD Phenom II Black Edition x4 965 3.4GHz Quad-Core
Płyta główna: GIGABYTE ga-990xa-UD3
Karta graficzna: AMD GIGABYTE Radeon HD7770 OC, 1GHz GDDR5
RAM: GOODRAM 2x4GB DDR3
Zasilacz: Silentium PC Deus G1 500W 80 BR
Dysk: Seagate Barracuda 7200 1 TB
Jakiekolwiek pomysły nie przedstawione w temacie mile widziane.
Pragne podkreślic że nie uruchamia się BIOS a pracują wiatraki i dysk.
Postaram sie opisać mój problem krótko, zwięźle i na temat.
Kilka dni wstecz w godzinach porannych chciałem włączyć komputer tak jak zwykle to robię będąc w domu ale niestety komputer się nie uruchomił tak jak bym sobie tego życzył...
Po wciśnięciu przycisku zasilania początek jest taki jak powinien, uruchamia się zasilacz po kolei wiatraki ale potem następuje specyficzny dźwięk który różni sie od prawidłowego. Temu dźwiękowi towarzyszy czarny obraz na monitorze tak jakby nie był podłączony a przede wszystkim nie startuje BIOS.
Jestem "komputerowcem" samoukiem i sam półtorej roku temu złożyłem ten komputer od podstaw.
Odłączanie kolejnych podzespołów, resetowanie BIOSu uruchamianie bez ramu karty graficznej jak również bez baterii nie przyniosło zmian. Dałem sobie spokój a kolejnego dnia rano z czystej ciekawości nacisnąłem POWER i komputer włączył się jak gdyby nic sie nie stało i pracował cały dzień bez zarzutu.
Dzień potem problem wrócił i juz tak został. Kondensatory nie są spuchnięte i nie czuć żadnych dziwnych zapachów z wnętrza komputera. Kolejne odłączanie nic nie dało wiec oddałem komputer na serwis tam stwierdzili że wszystko chodzi jak należy i że za każdym razem komputer sie u nich włączył, Dzisiaj odebrałem go z salonu i problem nadal istnieje.
Osobiście obstawiam wine biosu ale te szmotki powiedziały że wszystko jest ok. Jakieś rady?
Opis sprzętu
Procesor: AMD Phenom II Black Edition x4 965 3.4GHz Quad-Core
Płyta główna: GIGABYTE ga-990xa-UD3
Karta graficzna: AMD GIGABYTE Radeon HD7770 OC, 1GHz GDDR5
RAM: GOODRAM 2x4GB DDR3
Zasilacz: Silentium PC Deus G1 500W 80 BR
Dysk: Seagate Barracuda 7200 1 TB
Jakiekolwiek pomysły nie przedstawione w temacie mile widziane.
Pragne podkreślic że nie uruchamia się BIOS a pracują wiatraki i dysk.