Witam, jak w temacie laptop bardzo często podczas uruchomienia się resetuje, wyłącza. Teraz już wcale nie chce się uruchomić. Wymieniłem słynny kondensator NEC/TOKIN na oryginał, nowa pasta na radiatorach, wyczyszczony wentylator i dalej nie działa. Dodam, że po wymianie kondensatora lapek śmigał cały wieczór i pół nocy (często wyłączany w celu sprawdzenia) i nie było z nim problemów. Następnego dnia znowu zaczął się wyłączać i resetować. Dysk jest sprawdzony i nie ma żadnych błędów, uszkodzonych sektorów itp. Pamięć też sprawdzona. Jedyne co zauważyłem, kiedy sprawdzałem pamięć, to w slocie przy obudowie na jednej kości pamięci po uruchomieniu kilka razy dioda ON zmieniła kolor na pomarańczowy i sprzęt się wyłączał. W slocie przy płycie takie zachowanie nie występuje. Czy ktoś miał taki objaw? Co jeszcze może powodować takie zachowanie? Zasilacz nie jest oryginalny. Przy 19V daje max 3,5A ale podczas pracy nie jest na tyle gorący żeby świadczyło na zbyt mały prąd. Można go swobodnie dotknąć, żadnego swądu też nie czuć. Mój zasilacz (oryginał) przy HP Pavilion jest bardziej gorący...