Witam.
Jak w temacie, laptop sam się resetuje, po prostu wpada w cykl resetowania, po wczytaniu systemu podziała kilka sekund i odcina go..
Sprawdzałem czy się przegrzewa niestety mam dylemat.. po zdjęciu wiatraka i "gotowaniu" lapka po kilku restartach jest w stanie pracować ok 20min.. z wiatrakiem cały czas się resetuje.. po 30-50 resetach jest lekka poprawa bo czasem podziała 10min albo 1h.. Oczywiście też robiłem chłodzenie, zapodałem centralnie na procesor (oczywiście z radiatorem) wentylator od zwykłego PC który pracował na max..
Dodam że czasem przed resetem mrugają poziome paski.. tak jak by grafika padła..
Ciekawostka, w biosie wyłączyłem pracę dwóch rdzeni i trochę lepiej ale nie wiele..
Druga ciekawostka, w biosie czy na hiren's boot cd na mini xp się tak nie dzieje.. system postawiłem nowy (win 7).. nie wiem co mu jest.. czy płyta czy grafika.. jak sądzicie ? Bo nie wiem czy jest sens go naprawiać..
Z góry dziękuje za odpowied
Jak w temacie, laptop sam się resetuje, po prostu wpada w cykl resetowania, po wczytaniu systemu podziała kilka sekund i odcina go..
Sprawdzałem czy się przegrzewa niestety mam dylemat.. po zdjęciu wiatraka i "gotowaniu" lapka po kilku restartach jest w stanie pracować ok 20min.. z wiatrakiem cały czas się resetuje.. po 30-50 resetach jest lekka poprawa bo czasem podziała 10min albo 1h.. Oczywiście też robiłem chłodzenie, zapodałem centralnie na procesor (oczywiście z radiatorem) wentylator od zwykłego PC który pracował na max..
Dodam że czasem przed resetem mrugają poziome paski.. tak jak by grafika padła..
Ciekawostka, w biosie wyłączyłem pracę dwóch rdzeni i trochę lepiej ale nie wiele..
Druga ciekawostka, w biosie czy na hiren's boot cd na mini xp się tak nie dzieje.. system postawiłem nowy (win 7).. nie wiem co mu jest.. czy płyta czy grafika.. jak sądzicie ? Bo nie wiem czy jest sens go naprawiać..
Z góry dziękuje za odpowied