Witam
Od początku tego okresu grzewczego ogrzewam dom klimatyzatorem.
Jak temperatury na zewnątrz były powyżej zera to nie było kłopotu bo skropliny spływały sobie do rury ale jak teraz temperatury spadły do 6-7 st na minusie to rurka zamarzła.
Zdemontowałem więc ją i zostawiłem otwarty otwór aby skropliny sobie kapały.
Ale okazuje się że po jakimś czasie na tacce jednak zamarzają te skropliny i zachodzi obawa że lód urośnie do takiej wysokości że śmigło będzie tarło.
Trzeba więc temu zaradzić jakoś grzałką.
Czy są do tego celu jakieś kable grzewcze? bo wydaje mi się że zwykły kabel do podłogówki chyba nie długo wytrzyma.
pozdrawiam
Irek
Od początku tego okresu grzewczego ogrzewam dom klimatyzatorem.
Jak temperatury na zewnątrz były powyżej zera to nie było kłopotu bo skropliny spływały sobie do rury ale jak teraz temperatury spadły do 6-7 st na minusie to rurka zamarzła.
Zdemontowałem więc ją i zostawiłem otwarty otwór aby skropliny sobie kapały.
Ale okazuje się że po jakimś czasie na tacce jednak zamarzają te skropliny i zachodzi obawa że lód urośnie do takiej wysokości że śmigło będzie tarło.
Trzeba więc temu zaradzić jakoś grzałką.
Czy są do tego celu jakieś kable grzewcze? bo wydaje mi się że zwykły kabel do podłogówki chyba nie długo wytrzyma.
pozdrawiam
Irek