jofa-j1 napisał: chyba żartujesz ! Łatwiej, szybciej, taniej zamontujesz hydrauliczne wspomaganie. . Na szrotach masz do wyboru, do koloru instalacji. Tym bardziej że jak piszesz że na mechanice sie znasz. W wersji elektrycznej oprócz przekładni elektrycznej a musi to być odp. o dużej sile, potrzebujesz całej kolumny kierowniczej w której zainstalowany jest czujnik optoelektryczny który obserwuje i reaguje na każdy ruch kierownicą, przekazuje informacje do komputera i zasila silnik przekładni w odpowiedni kierunek, o odpowiedni kąt obrotu. Jak sobie wyobrażasz współpracę tego komputera z istniejącą instalacja auta . Koszt może przekroczyć wartość Żuka. Elektryki tam jest niewiele, tam jest elektronika, a tego nie zrobi Ci pierwszy lepszy elektronik
no to wystarczy znależć wspomaganie które tą elektronikę ma wbudowaną a potrzebuje tylko zasilania..wiec takiego szukam...hydrauliki nie chcę..zabiera moc silnikowi,dochodzi przeróbka napędu paska, a kolumny żuka mam na zapasie - mogę sobie poeksperymentować...po 70 tce ciężko kręcić kierą żuka..a jeżdzimy klubowo ok 10 tyś /rok..dzięki za każdą informacje....
Dodano po 9 [minuty]: markslew napisał: Zostaw Żuka Żukiem i nie łajdacz go.
żuk jest strażacki i jak przystało na 40 letniego emeryta w RP musi zapieprzać na starość min 10 000km/rok, dla tego najmniejszą ingerencją w konstrukcję jest wspomaganie elektryczne a nie hydraulika.w każdej chwili będzie można powrócić do oryginału... mam podpowiedż od scenikaII,- pewnie ma wbudowane sterowniki, więc kupuje i będę kombinował dalej. bardzo dziękuję za każdą najmniejszą podpowiedż...
Stary Perak
zJAWA
moto-klub-Wrocław