Witam. Zacznę od tego że zaskoczyła mnie zima. Zamarzł mi płyn w przewodach. Przy próbie spsikania szyb nawet pompki nie było słychać. Wybrałem się na dłuuuuugie zakupy i zostawiłem auto w podziemnym parkingu co prawie rozwiązało problem. Prawie, bo jak puściło to wyleciał wężyk od pompki i wyciekło w pare sekund wszystko. Gdy wężyk został włożony, napełniłem zbiorniczek i spryskałem szyby i reflektory i znowu problem. Cieknie spod innej pompki, to jest chyba przekaźnik jakiś do sprysliwaczy reflektorów. Wyjąłem go i włożyłem na nowo ale zauważyłem że nie siedzi on tam stabilnie. Cieknie spod niego jakby nie był włożony do końca. Jak nim rusze ( a nie powinno się dać ruszyć jak jest wciśnięty ) to wyciek zwalnia ale i tak nie powinno tak być. Wyjąłem go całkiem i jest pękniety ale nie ciekło raczej wcześniej przez nią.
Mam pytanie. Czy pod tą pompka/przekaźnikiem a zbiornikiem powinna być jakaś uszczelka ? Bo nie wiem czy zgubiłem czy powodem jest zwiększenie objętości pompki i nie wchodzi jak trzrba i jest szczelina miedzy nią a zbiornikiem? Czy kształt zbiornika jest taki aby ta pompka siedziala jak trzeba i nie było nieszczelności? Na wszelki wypadek kupię nową ale czy to coś da? To jest ta pompka która jest przy zbiorniczku od strony lampy. Do niej idzie wężyk który również jest przytrzymywany taką spinką przy lampie. Zaraz dodam zdjęcia jak jest pęknieta ta pompka
Mam pytanie. Czy pod tą pompka/przekaźnikiem a zbiornikiem powinna być jakaś uszczelka ? Bo nie wiem czy zgubiłem czy powodem jest zwiększenie objętości pompki i nie wchodzi jak trzrba i jest szczelina miedzy nią a zbiornikiem? Czy kształt zbiornika jest taki aby ta pompka siedziala jak trzeba i nie było nieszczelności? Na wszelki wypadek kupię nową ale czy to coś da? To jest ta pompka która jest przy zbiorniczku od strony lampy. Do niej idzie wężyk który również jest przytrzymywany taką spinką przy lampie. Zaraz dodam zdjęcia jak jest pęknieta ta pompka