Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

hamowanie silnikiem oszczednosc?

08 Maj 2005 22:43 31598 70
  • Poziom 11  
    dowiedzialem sie o czyms takiem ze jesli ktos ma silnik z wtryskiem jedno lub wielopunktowym to jesli hamuje sie silnikiem zamyka sie przepustnica i spalanie jest zmiejszane !!!!!
    czy ktos wie wiecej na ten temat jak tak prosze o odp!!!!
  • Poziom 20  
    też to słyszałem, ale nie wiem ile w tym prawdy. Jeśli nie naciskasz gazu i masz silnik na jakimś biegu i nie dostaje on tyle paliwa co na biegu jałowym (wolne obroty) to niby powinna być oszczędność. Ale wtedy musiałby być jakiś czujnik biegu jałowego żeby układ sterujący wtryskiem wiedział że silnik pracuje na biegu jałowym. Ciekawe jak to własciwie jest
  • Poziom 16  
    nie jestem specem w tej dziedzinie, ale wedlug mnie to jest normalka :) Ja zawsze staram sie jechac rowna predkoscia znaczy sie utrzymywac pedal w jednej pozycji, jedynie co pod wieksze gorki przyciskam a z gorek zawsze troche zwalniam pedal gazu i z przejechanych tak kilometrach wnioskuje ze spalanie jest mniejsze - predkosc oczywiscie nie za wysoka (zalezy od samochodu) ale to kazdy wie ;)

    pozdrawiam.

    p.s. ciekawy temat, szkoda ze nikt nic nie pisze ;]
  • Poziom 10  
    tak nie do końca Cie rozumiem... hamowanie silnikiem oszczędza Ci raczej tylko klocki hamulcowe+tarcze ;)
    Jeżeli chodzi o paliwo... to najoszczędniej jest puścić go na wolne obroty.
    Jeśli sie nie myle, to w trakcie hamowania silnikiem np przy obrotach od 4000 zbijajac do np 2000 silnikiem wtryskiwacze caly czas podaja paliwo, mimo nie wcisnietego gazu-czyli jest zaplon... a nawet jak tego paliwa jest mniej podawane niz normalnie to jest to 4000 obrotow -- czyli ponad 4 razy wiecej niz na wolnych obrotach.Dajmy na to ze wtryski leją o polowe mniej, ale 4 razy czesciej... wiec w sumie i tak spala 2 razy wiecej ;)

    Kurde... czy ktos to zrozumie/? bo ja juz w sumie powoli przestalem :D
  • Poziom 14  
    TPS na przepustnicy to czujnik polozenia przepustnicy i gdy hamujemy silnikiem to do pewnej granicy obrotow np. 1800 paliwo jest podwane w sposob oszczedny czyli wcale albo co jakis czas ponizej tych obrotow czas otwarcia wtryskiwacza wraca do normy
  • Poziom 11  
    Czujnik obrotów biegu jałowego z reguły kontroluje żeby silnik chodził na granicy równomiernej pracy. Ponadto w razie włączenia jakiegoś obciazenia np. wentylator chłodnicy, od razu podnosi obroty żeby alternator wydolił. Hamowanie silnikiem ma sens pod warunkiem że nie jeździmy dwu-suwem ;-) np. renoult master 2.2HDI wyraźnie traci predkość po zdjęciu nogi z pedału gazu (nie mówie tu o oporach powietrza) podczas hamowania silnikiem zamykamy dopływ paliwa przez przepustnice (w przypadku gaźnika)i tylko dysza wolnych obrotów dostarcza paliwo, w przypadku wtrysku ograniczamy dopływ paliwa tylko do paliwa potrzebnego do utrzymania obrotów biegu jałowego. Zużycie paliwa bedzie takie jak byśmy jechali na luzie.

    Osobiście nie lubie jeździć na luzie, to jest taka troche bezwładna jazda wole korzystac z hamowania silnikiem, lub cały czas trzymac gaz na tym samym poziomie byle by nie jechać na luzie. A szanowni koledzy chyba zaponieli co nie co z kursu prawka, pamiętam jak dziś że było mówione że zawsze hamujemy najpierw biegami potem hamulec (razem z biegami) a na koncu dopiero wysprzęglamy. Hamowanie silnikem jest bardzo ważne w trudnych warunkach szczegónie gdy nie mamy ABS

    Skrzynia cierpi najbardziej na hamowaniu silnikiem, więc co warto rozwazac to zużycie skrzyni kosztem bezpieczeństwa i wygody.

    pozdrawiam
  • Poziom 23  
    Tyle wypowiedzi i kazda to polprawdy :) W kazdym wspolczesnym samochodzie z wtryskiem komp odcina paliwo po puszczeniu gazu i jesli obroty sa wyzsze np. od 1000. W nowszych gaznikach tez sa ZHS (zawor hamowania silnikiem). Hamujesz silnikiem - nic nie spalasz.
  • Poziom 11  
    hmmmmmmm widze ze trafilem z tematem!
    otóż do tej pory jezdzilem (starałem sie)oszczednie1 i np. peugeot 106 1.0 palil mi zima w miescie 7 litrów, chyba calkiem niezle! i od kolegi ktory jezdzi jako przedstawiciel handlowy uslyszalem taka nowinke !!!! chcialem zaczerrpnac jezyka specjalistow bo szczerze mowiac podszedlem do sprawy z lekkim niedowieżaniem choc mialem nadzieje ze tak byc moze! chcialbym uslyszec zdanie kogos kto naprawde sie zna i czy w miim przypadku auto bedzie mniej palilo (auto jest z 92 roku)nie znam sie na wtrynkach wiec nie wiem jak i co od ktorego roku i tak dalej....
    czy warto jeszcze zazkladaac gaz?????????

    pozdrowienia i dziekuje za odzew!!!!
  • Poziom 25  
    Witam,czy w golfie II 1.6 PN (gaznik sterowany elektronicznie) 90 r.odcina paliwo przy hamowaniu silnikiem??

    Pozdrawiam
  • Poziom 39  
    grzesiek_nysa napisał:
    Witam,czy w golfie II 1.6 PN (gaznik sterowany elektronicznie) 90 r.odcina paliwo przy hamowaniu silnikiem??


    Kolega SCREAM_NO1 napisał wyżej , że tak .
    Silnik dostaje tylko tyle paliwa co na luzie.
  • Poziom 23  
    Ze dostaje tyle co na luzie to nie jest odciecie paliwa ma odciac calkowicie. Gaznik trzeba obejrzec np. jak masz jakis wylacznik sterowany linka gazu to pewnie na 99% masz i ZSH.
  • Poziom 11  
    Witam
    To moze ja cos dodam od siebie, otoz po podlaczeniu vaga pod kompa, bylem zaskoczony tym wlasnie ze przy tzw hamowaniu silnikiem pokazywal mi spalanie 0.0 l a przy jezdzie na luzie 0.4 l, przy jezdzie np na I lub II biegu bez gazu ale na wolnych obrotach pokazywal rowniez 0.4 l, silnik to 1.9 TDI
    pzdr
  • Poziom 25  
    Witam
    Na ten temat racze poszukać w necie bo jest tego dużo np.: www.google.pl A to czy silnik spala tyle co na wolnych czy nic to zależy od silnika i jego budowy są silniki z TPS i są silniki tylko z microswitchem a le to o niczym nie świadczy generalnie zawsze przy chamowaniu silnikiem silnik spala mało paliwa lub wogóle wszystko zależy od producęta a z tego co wiem grupa BOSCH czyli VW/AUDI przy chamowaniu silnikiem (chodzi mi o silniki TDI) odcinają całkowicie wtrysk paliwa podobnie jest w bęzynacz tylko tam bodajże nie jest całkowicie idcinane paliwo tylko minimalizowane.
    POZDRAWAIM
  • Poziom 21  
    Najlepiej widać co się dzieje ze zużyciem paliwa, gdy samochód jest wyposażony w komputer pokazujący na wyśiwetlaczu chwilowe zużycie paliwa.

    W moim aucie wygląda to tak:

    1. Jeżeli samochód stoi, a silnik pracuje na wolnych obrotach, to zużycie paliwa wynosi 0,7 litra/godzinę.
    2. Ruszam z miejsca na 1. biegu - zużycie paliwa jest zależne od głębokości wciśnięcia pedału gazu, przy mojej jeździe ok. 20 litrów/100 km (na maxa przekracza 40 litrów/100 km)
    3. Na kolejnych, wyższych, biegach przy pełnym wciśnięciu pedału gazu, max. zużycie paliwa jest coraz mniejsze (na najwyższym biegu nie można przekroczyć ok. 15 litrów/100 km)
    4. Przy jeździe ze stałą prędkością (ok. 100km/h) na najwyższym biegu zużycie paliwa wynosi ok. 5,5 litra/100 km. Jeżeli droga prowadzi z górki, to są dwie możliwości:
    a) nie zmieniam głębokości wciśnięcia pedału gazu = samochód zaczyna przyspieszać, a zużycie paliwa nieznacznie spada,
    b) zmniejszam nacisk na pedał gazu = samochód jedzie z tą samą prędkością, a zużycie paliwa mocno spada.
    5. Przy jeździe pod górkę jest dokładnie odwrotnie.

    A teraz pierwsza uwaga!

    6. Podczas jazdy z dowolną prędkością puszczam pedał gazu (ale samochód jedzie na biegu, sprzęgło nie jest wciśnięte) - zużycie paliwa wynosi 0,0 litrów / 100 km. Auto oczywiście zwalnia, ale do czasu gdy obroty silnika nie osiągną obrotów biegu jałowego, do silnika nie jest podawane paliwo! Dopiero poniżej 800 obr./min. silnik zaczyna zużywać paliwo.

    A teraz kolej na drugą uwagę!

    7. Jeżeli podczas jazdy wyrzucę na luz, to samochód się toczy, a silnik pracuje na biegu jałowym. I wtedy zużywa paliwo (w tempie owych 0,7 litra/godzinę - zużycie na l/100km zależy oczywiście od prędkości jazdy w danym momencie).

    Z tego płynie wniosek - aby zaoszczędzić należy hamować silnikiem, a nie jeździć na "luzie". I to hamować na jak najwyższym biegu, bo wtedy samochód wolniej zmniejsza prędkość, czyli dalej możemy zajechać.
    Ale oczywiście nie tu jest głóne źródło oszczędności paliwa. Ale o tym może innym razem.
  • Poziom 14  
    Witam
    W moim poprzednim samochodzie miałem silnik benzynowy 1.0 z jadnopunktowym wtryskiem paliwa. Był to VW Polo z 1992 roku. Jego system wtrysku nazywał się monomotronik firmy Bosch. Był to układ który odcinał całkowicie dopływ paliwa gdy puściliśmy pedał gazu, a obroty silnika przekraczały 2000 obr/min. Po obiżeniu tej przędkości obrotowej paliwo zaczynało być znowu wtryskiwane. Tak więc hamowanie silnikiem w takich autach jest zalecane gdyż nie zużywa się wcale paliwa gdy obroty są wyższe od 2000.
    System monomotronik miał jednak jedną znaczącą wadę. Mianowicie w momencie gdy paliwo znowu zaczynało być wtryskiwane silnik wytwarzał bardzo szkodliwe spaliny. Między innymi dlatego zaprzestano stosować układy monomotronik. Następne silniki już nie odcinają całkowicie paliwa, a jedynie ograniczają jego dopływ. Tak więc hamowanie silnikiem jest dobrą metodą na ograniczenie kosztów.
    Pozdrawiam
  • Poziom 11  
    Ktoś sie oroentuje jak to wyglada w peugeocie 106 92 rok! wiem ze sa tam dwa uklady wtrysku Bosch lub Marelli!!!
  • Poziom 33  
    Ciekawy temat. Mam pytanie jak wygląda sprawa w dieslach?
  • Poziom 22  
    A czy ktoś wie jak to jest w przypadku gdy samochód jeżdzi na gazie.?
  • Spec od samochodów
    Hamowanie silnikiem pozwala zaoszczędzić nam paliwo.Ad rem.
    Poruszamy się z jakąś tam prędkością zdejmujemy nogę z gazu komputer ma informację o tym albo z potencjometru albo z wyłącznika biegu jałowego i odcina nam paliwo na wtryskiwacze/wtryskiwacz/.W benzynie i dieslu tak samo. Jeżeli teraz podczas hamowania silnikiem obroty silnika wyniosą około 1200 obr/min komputer ponownie załącza sterownie wtryskami.Jazda taka jest bardziej ekonomiczna niż np. wyrzucanie na luz i dojazd np. do skrzyżowania.
  • Poziom 14  
    Paliwo nie paliwo, na pewno oszczędza się w ten sposób hamulce, bo ogranicza się ich użycie. Klocki i tarcze aż piszczą z radości ;)
  • Poziom 10  
    Rasel bardzo ładnie opisał to zjawisko, tyle że na podstawie komputera pokładowego, który nie jest tak do końca wiarygodnym przyżadem pomiarowym. Bo nie ma takiej możliwości, zeby silnik spalinowy pracował bez paliwa!!!! Komputer posługuje się pewnym algorrytmem i bada położenie przepustnicy, listwy pompy itp. Ale na pewno nie sprawdza faktycznego wtrysku paliwa. Ponadto, ilość paliwa podawana jest w różnych ilościach i nie cała dawka jest podawana do wtryskiwacza. Część paliwa wraca. Zresztą nie ma co się rozpisywać. Skoro wierzysz komputerowi, to przy jeździe z ok 4000obr/min wyłącz zapłon i zobacz co wtedy będzie się działo - a to będzie sytuacja, kiedy faktycznie nie będzie podawane paliwo!
  • Poziom 11  
    Panowie rozwiazanie jest bardz proste!-wynikajace z praw fizyki i zasady działania silników spalinowych.
    Po pierwsze nie ma znaczenia czy hamujemy silnikiem, czy wykorzystujemy układ hamulcowy- nie zaoszczedzimy tutaj paliwa !!!.
    Jedyne co możemy zyskać na hamowaniu silnikiem to wolniejsze zużywanie się klocków i szczęk hamulcowych oraz prostolinijny tor jazdy podczas hamowania ( szczególnie ważne jest to na śliskich i oblodzonych nawierzchniach oraz podczas jazdy po górach ) .Przepustnica w silnikach z wtryskiem czy gaźnikiem w momencie zdjęcia nogi z gazu , przymyka się do pozycji podobnej jak na biegu jałowym. W wyniku tego moment obrotowy silnika jest inny od momentu na kołach w zwiazku z czym pojazd wytraca prędkość- silnik w tym momencie staje się nie zródłem energi kinetycznej ale odbiornikiem.
  • Poziom 14  
    art68 napisał:
    Po pierwsze nie ma znaczenia czy hamujemy silnikiem, czy wykorzystujemy układ hamulcowy- nie zaoszczedzimy tutaj paliwa !!!


    Piszesz nieprawdę.
    Wyobraź sobie sytuacje gdy jadą z bardzo dużej góry dwa samochody. Jeden hamuje silnikiem, a drugi jedzie na biegu jałowym i hamuje hamulcem. Ten hamujący silnikiem zużyje mniej paliwa gdyż jego silnik zamknie dopływ paliwa gdy kierowca zwolni pedał gazu, a samochód będzie poruszał się na biegu i obroty jego silnika będą wysokie.
    Drugi z samochodów zużywać będzie paliwo potrzebne do podtrzymania obrotów biegu jałowego. Tak więc widzisz, że hamowanie silnikiem jest korzystniejsze z punktu widzenia zużycia paliwa.

    Pozdrawiam
  • Poziom 11  
    Kolego PiccoloPiki , nie obraź się ale namotałes totalnie !!!
    Po pierwsze , bez względu na to czy hamujemy silnikiem czy hamulcami , silnik pracuje cały czas ( a propo przepustnicy, to domknięcie nie oznacza całkowite zamknięcie-jest ona częściowo uchylona - inaczej zadusiłby ci się silnik).Pojęcie "hamowania silnikiem "oznacza ,że nie sam silnik hamuje ale bierze w tym udział przedewszystkim cała skrzynia biegów - to z jaką siłą będziesz "hamował silnikiem" zależy od włączonego biegu!!!
    Po drugie nie wiem gdzie uczyłeś sie jeździć, ale hamowanie przy zjeżdzie ze wzniesienia - kiedy samochod jest na tzw.luzie - jest conajmniej naganne i nie bezpieczne dla innych urzytkowników drogi (przykład nie trafiony). Jak już chcecie wiedzieć kiedy można zaoszczędzić paliwo zjeżdzając np. ze wzniesienia , to tylko w sytuacji kiedy przełączycie stacyjkę i wyłączycie silnik - ALE TEGO NIE POLECAM NIKOMU!!!
    POZDRAWIAM!
  • Poziom 25  
    Mam taką prośbe jeśli ktoś nie jest pewnien czego pisze niech niepisze wogóle i tak powinien zrobić mój poprzednik.

    Pare osób napisału już jak jests z tym chamowaniem silnikiem.
    Samochód jest na biegu, obroty wyższe od obrotów biegu jałowego, naga puszczona z pedału gazu, Gdy są spełnione te warunki następuje odcięcie paliwa (całkowite lub nie zależy od silnika) i to nazywa się oszczędność nie spalamy paliwa (lub minimum) i nie zcieramy klocków.

    W poruwnaniu z wyżuceniem auta na luz spalamy więcej paliwa ponieważ silnik podtrzymuje obroty biegu jałowego.

    I to by było na tyle cała filozofia wystarczyło uważnie przeczytać powyższe wypowiedzi.
    POZDRAWIAM
  • Poziom 11  
    Mój poprzednik napisał że następuje odcięcie paliwa tak, lub nie w zależności od typu silnika. Owszem masz rację ale wystepuje to w układach z mocno rozbudowaną elektroniką w silnikach z układami katalitycznymi(takich samochodów jest niewie w porównaniu ze starszymi rozwiązaniami).Na forum zapewne większość urzytkowników dysponuje mniej zawansowanymi technologicznie pojazdami - bo gdyby było inaczej to jaki ma sens oszczedność paru złotych w stosunku do ceny pojazdu ?
    Dalej podtrzymuje swoje wszystkie wypowiedzi i zarazem proponuję test na wszystkie moje powyrzsze stwierdzenia. Jadac samochodem ze wzniesienia, zacznijcie hamować silnikiem. Nastepnie na ułamek sekundy wcisnijcie sprzęglo- zaopserwujcie na jakiej wartosci zatrzyma się wskazówka prędkosciomierza(Proces wysprzeglenia polega jedynie na rozłączeniu skrzyni biegów od silnika).Analize pozostawiam Wam drodzy panowie.
  • Poziom 25  
    Kolego skoro wypowadam się na tym forum to znaczy że mam chociaż troszeczke pojęcia o samochodach i bardzo dobrze wiem że wysprzęglanie to jest odłączenie silnika od skrzyni biegów.

    A jeśli chodzi o chamowanie silnikiem to istnieją takie rozwiązania jak TPS lub switch biegu jałowego i takie rozwiązania są we WSZYSTKICH samochodach na wtrysku od 92roku większość samochodów jest na wtrysku paliwa. Może diesle są troche do tyłu bo tam później była montowana elektronika silnika. i radze poczytać o silnikach bęzynowych z wtryskiem a dokładniej o TPS.

    POZDRAWIAM
  • Poziom 29  
    Witam

    art68 napisał:
    ( a propo przepustnicy, to domknięcie nie oznacza całkowite zamknięcie-jest ona częściowo uchylona - inaczej zadusiłby ci się silnik).!

    Proces hamowania silnikiem wygląda następująco:
    1. przepustnica częściowo uchylona
    2. iskra jest cały czas
    3. paliwo odcięte
    4. silnik spręża zasysane powietrze i w ten sposób stwarza opór
    5. po osiągnięciu odopwiednio niskich obrotów 1000-800obr/min zależnie od producenta samochodu paliwo jest załączane i dlatego silnik nie gaśnie.
    A teraz jak w reklamie "kto nie wierzy niech zmierzy"
    Wnioski można wyciągnąć samemu.
    Pozdrawiam
  • Poziom 11  
    Myślę że nasze pogawędki zmieniaja troche charakter. Mielismy jednoznacznie ustalić czy przy hamowaniu silnikiem zyskujemy na paliwie w stosunku do hamowania hamulcami ? Zwróciliście przeciesz sami na to uwagę że nastepuje odcięcie dopływu paliwa , przeciesz tak samo odcię cie powinno nastapić przy hamowaniu tradycyjnym( zważywszy że silnik ma np. katalizator)- rozumiejąc że wysprzęglenie następuje w ostatniej fazie hamowania , kiedy silnik uzyskuje niskie obroty(zgodnie ze sztuką jazdy).Więc gdzie tu oszczędność paliwa? Pozdrawiam.
  • Poziom 11  
    Panowie panowie! zarzucilem temat i tak jak ktos tam wyzej na[pisal ze rozwazania zmieniaja charakter nie klocmy sie!
    dla mnie moral jest prosty ze jesli auto jet po 92 (moje ma rosznik 92 wiec nie wiem tylko czy sie lape) i jest na wtrysku to hamujac silnikiem zaoszczedzamy wahe klocki ale rozumiem ze troszke w d.pe dostaje skrzynia! rozumiem takze ze im nowszy i nardziej zaawansowany technicznie i elekronicznie samochod tym oszczednosci z hamowania silnikiem wieksze!!!
    pozdrawiam wszystkich!
    p.s. jestem w trakcie testowania innego sposobu oszczednosci ale napisze jak test sie skonczy! pozdrawiam i dzieki wszystkim za odzew!