Najlepiej widać co się dzieje ze zużyciem paliwa, gdy samochód jest wyposażony w komputer pokazujący na wyśiwetlaczu chwilowe zużycie paliwa.
W moim aucie wygląda to tak:
1. Jeżeli samochód stoi, a silnik pracuje na wolnych obrotach, to zużycie paliwa wynosi 0,7 litra/godzinę.
2. Ruszam z miejsca na 1. biegu - zużycie paliwa jest zależne od głębokości wciśnięcia pedału gazu, przy mojej jeździe ok. 20 litrów/100 km (na maxa przekracza 40 litrów/100 km)
3. Na kolejnych, wyższych, biegach przy pełnym wciśnięciu pedału gazu, max. zużycie paliwa jest coraz mniejsze (na najwyższym biegu nie można przekroczyć ok. 15 litrów/100 km)
4. Przy jeździe ze stałą prędkością (ok. 100km/h) na najwyższym biegu zużycie paliwa wynosi ok. 5,5 litra/100 km. Jeżeli droga prowadzi z górki, to są dwie możliwości:
a) nie zmieniam głębokości wciśnięcia pedału gazu = samochód zaczyna przyspieszać, a zużycie paliwa nieznacznie spada,
b) zmniejszam nacisk na pedał gazu = samochód jedzie z tą samą prędkością, a zużycie paliwa mocno spada.
5. Przy jeździe pod górkę jest dokładnie odwrotnie.
A teraz pierwsza uwaga!
6. Podczas jazdy z dowolną prędkością puszczam pedał gazu (ale samochód jedzie na biegu, sprzęgło nie jest wciśnięte) - zużycie paliwa wynosi 0,0 litrów / 100 km. Auto oczywiście zwalnia, ale do czasu gdy obroty silnika nie osiągną obrotów biegu jałowego, do silnika nie jest podawane paliwo! Dopiero poniżej 800 obr./min. silnik zaczyna zużywać paliwo.
A teraz kolej na drugą uwagę!
7. Jeżeli podczas jazdy wyrzucę na luz, to samochód się toczy, a silnik pracuje na biegu jałowym. I wtedy zużywa paliwo (w tempie owych 0,7 litra/godzinę - zużycie na l/100km zależy oczywiście od prędkości jazdy w danym momencie).
Z tego płynie wniosek - aby zaoszczędzić należy hamować silnikiem, a nie jeździć na "luzie". I to hamować na jak najwyższym biegu, bo wtedy samochód wolniej zmniejsza prędkość, czyli dalej możemy zajechać.
Ale oczywiście nie tu jest głóne źródło oszczędności paliwa. Ale o tym może innym razem.