Witam.
Mam kolejny problem z moim piecykiem.
Piecyk po 2-uch, czasem po 3-ech minutach wyłącza się.
Po odczekaniu 30-40 sec słychać "cykniecie" i piecyk można znów odpalić na kolejne parę minut..
Zaciągnąłem już porady serwisanta, który w najprostszy sposób doradził mi aby w mieszkaniu uchylić okno- jednak nic to nie pomaga.
Parę dni temu była kontrola, sprawdzali ciąg kominowy itp, niby jest wszystko w porządku .
Mieszkam w 4-ro piętrowym budynku na ostatnim piętrze.
Dodam, że ciśnienie wody jest odpowiednie.
Dziś ściągnąłem obudowę pieca, okazało się że wyłącza go czujnik umieszczony w górnej części podgrzewacza.
Moje pytanie, czy można ominąć ten czujnik, czy ma to jakieś konsekwencje?
Mam kolejny problem z moim piecykiem.
Piecyk po 2-uch, czasem po 3-ech minutach wyłącza się.
Po odczekaniu 30-40 sec słychać "cykniecie" i piecyk można znów odpalić na kolejne parę minut..
Zaciągnąłem już porady serwisanta, który w najprostszy sposób doradził mi aby w mieszkaniu uchylić okno- jednak nic to nie pomaga.
Parę dni temu była kontrola, sprawdzali ciąg kominowy itp, niby jest wszystko w porządku .
Mieszkam w 4-ro piętrowym budynku na ostatnim piętrze.
Dodam, że ciśnienie wody jest odpowiednie.
Dziś ściągnąłem obudowę pieca, okazało się że wyłącza go czujnik umieszczony w górnej części podgrzewacza.
Moje pytanie, czy można ominąć ten czujnik, czy ma to jakieś konsekwencje?