Witam
Mam problem z piecykiem gazowym typu Junkers PG4 ale naie jestem pewien na 100% bo nie ma oznaczeń.
Problem polega na tym że nie mogę go zapalić to znaczy po zapaleniu świeczki muszę trzymać wciśnięte pokrętło wciśnięte kilka minut aż się nagrzeje potemjest w miare ok. choć czasami zgaśnie a dodatkowo leci mały strumień bardzo gorący, a i jeszcze jedno kapie z takiego dzindzla jakby odpowietrznika czy czgoś pod zespołem wodnym
dodam że niedawno wymieniana była membrana i nagrzewnica
pozdrawiam.
Poprawiłem tytuł. Regulamin. [DR]
Mam problem z piecykiem gazowym typu Junkers PG4 ale naie jestem pewien na 100% bo nie ma oznaczeń.
Problem polega na tym że nie mogę go zapalić to znaczy po zapaleniu świeczki muszę trzymać wciśnięte pokrętło wciśnięte kilka minut aż się nagrzeje potemjest w miare ok. choć czasami zgaśnie a dodatkowo leci mały strumień bardzo gorący, a i jeszcze jedno kapie z takiego dzindzla jakby odpowietrznika czy czgoś pod zespołem wodnym
dodam że niedawno wymieniana była membrana i nagrzewnica
pozdrawiam.
Poprawiłem tytuł. Regulamin. [DR]