Mam podobny dylemat jednak zdecydowałem się na Elektroluxa. Jedna rzecz mnie zdziwiła. przeglądałem różne modele elektroluxa od tych za 1000 zł do 1500 zł. oczywiście im droższy tym bardziej "energooszczędny". Znalazłem jeden haczyk no może hak. W specyfikacjach wykazują że pomiędzy pralką za 1000 zł a droższymi to około 12 litrów wody więcej zużytej na pranie, co jest zupełną ściemą. ściągnąłem instrukcje do wszystkich interesujących mnie elektroluxów i okazało się że wszystkie mają takie same zużycie wody. W droższych pralkach podają ile wody zużywa pralka na pranie syntetyków w 40 stopniach tj około 46-48 litrów natomiast w starszych i tańszych ilość wody przy praniu bawełny w 60 stopniach tj 56 litrów. Porównując wszystkie instrukcje okazało się że zużywają one dokładnie tyle samo wody i zależy to tylko od rodzaju prania i temperatury. Jak nie potrzebujecie "wodotrysków" w pralce kupujcie tańsze modele. oczywiście droższe mają jeszcze szybszą prędkość wirowania ale z doświadczenia wiem że mi wystarczy 800 obrotów. dzięki takiej prędkości wirowania nie potrzebuję żelazka

a ubranie ma tyle zgniotek że prostują się one w trakcie noszenia:) na drugi dzień są prawie niewidoczne