Problem zaczął się pod koniec listopada. NIe chciał odpalać. Wymieniłem świece i nie pomogło. Poza tym jak odpale to pojade ze 2 albo 3 min i jest ok ale po tym czasie zapali się kontrolka "czek" i już pedał gazu nie reaguje tzn nie nabiera obrotów. Mogę ew. jechać 30km/h. Zgasze silnik po czym zapale za chwile i jedzie poprawnie dopóki oczywiście się ta kontrolka nie zaświeci. Wstawiłem więc nową cewkę i uszczelkę pod pokrywą bo myślałem że może być zwarcie na cewce. Na darmo. Wymieniłem czujnik położenia walka rozrządu (ten na górze), sprawdziłem czujnik egr, sprawdziłem katalizator, ciśnienie w tłokach jest 14 atm w każdym, ciśnienie w pompie paliwowej 3 bary, filtr paliwa nowy, "lewego" powietrza nie ma, przepływomierz ok, sterownik wysylany do Redy i naprawiony, koła zębate na wałku rozrządu się nie poprzestawiały. Byłem u kilku mechaników na kilku kompach i każdy się poddaje i nie wie co to może być. Zawsze pokazuje mi jeden błąd czyli sonda lambda rząd 1 czujnik chyba 1 i drugi sonda lambda niskie napięcie PO130 i PO131. Przyczyną takiej jazdy może być wadliwa sonda lambda? Ponoć można to sprawdzić jedynie zakładając nową a takiej możliwości nie mam tzn jeśli kupie to bez względu czy będzie ok czy nie to oddac jej nie mogę. I teraz pytanie co dalej, gdzie szukac przyczyny? Sonda czy może coś innego?
Instalacja gazowa zakładana w 2009r. Reduktor i elektr SCORPIO, Wielozawór i obudowa TOMASETTO
Pozdrawiam
Instalacja gazowa zakładana w 2009r. Reduktor i elektr SCORPIO, Wielozawór i obudowa TOMASETTO
Pozdrawiam