Witam,
Mam pralkę Ariston AVSF 129. Jakiś rok temu pojawiał się sporadycznie jakiś błąd (chyba F12) i pralka się resetowała. Naprawa był względnie prosta - wystarczyło podmienić rozszczelnione elektrolity na płytce sterownika.
Teraz mam problem z błędem F01.
Sprawdziłem pytkę sterownika i uszkodzony był tranzystor Q2. Udało mi się zdobyć taki sam moduł(ale z uszkodzonym prockiem) i podmienić ten tranzystor. Pralka nawet zaczęła pracować na wirowaniu i wyglądało wszystko OK. Ale przy następnym praniu już nie ruszyła i pojawił się znowu błąd F01. Sprawdziłem i tym razem uszkodzone są dwa inne tranzystory Q9 i Q10.
Kable sprawdzone, wszystkie kostki suche.
Dodam jeszcze, że innych widocznych uszkodzeń na płytce niema.
Może ktoś ma jakąś sugestie?
Pozdrawiam
Mam pralkę Ariston AVSF 129. Jakiś rok temu pojawiał się sporadycznie jakiś błąd (chyba F12) i pralka się resetowała. Naprawa był względnie prosta - wystarczyło podmienić rozszczelnione elektrolity na płytce sterownika.
Teraz mam problem z błędem F01.
Sprawdziłem pytkę sterownika i uszkodzony był tranzystor Q2. Udało mi się zdobyć taki sam moduł(ale z uszkodzonym prockiem) i podmienić ten tranzystor. Pralka nawet zaczęła pracować na wirowaniu i wyglądało wszystko OK. Ale przy następnym praniu już nie ruszyła i pojawił się znowu błąd F01. Sprawdziłem i tym razem uszkodzone są dwa inne tranzystory Q9 i Q10.
Kable sprawdzone, wszystkie kostki suche.
Dodam jeszcze, że innych widocznych uszkodzeń na płytce niema.
Może ktoś ma jakąś sugestie?
Pozdrawiam