Witam, mam następujący kłopot. Samochód z roku 2001 z silnikiem X18XE1. Auto posiada LPG.
Na biegu jałowym na benzynie wypadają zapłony co słychać dobitnie po wydechu. W zakresie obrotów 1-2,5 tys. nie da się jechać bo przyspieszanie delikatnie czy ostrzejsze kończy się czkawką i wypadaniem zapłonów. Niestety sterownik nie sygnalizuje tego błędami. Oddany został do sprawdzenia połączeń i tam wszystko sprawne.
Świece wymieniane dwukrotnie na nowe NGK. Bez poprawy. Cewka typu DIS podmieniana z dwóch innych identycznych samochodów i jest praktycznie bez zmian.
Wymieniłem na trzeci komplet NGK i tym razem na benzynie jedzie prawie dobrze ale na gazie tragedia. LPG wyregulowane.
Jedyne co pomaga, to zmniejszenie przerw na świecach do absurdalnej wartości 0,5mm. Samochód odzyskuje pełną sprawność na benzynie i LPG.
Oscyloskopu na ten moment brak. Wszystko wygląda na zbyt małą energię iskry ale dlaczego??
Na biegu jałowym na benzynie wypadają zapłony co słychać dobitnie po wydechu. W zakresie obrotów 1-2,5 tys. nie da się jechać bo przyspieszanie delikatnie czy ostrzejsze kończy się czkawką i wypadaniem zapłonów. Niestety sterownik nie sygnalizuje tego błędami. Oddany został do sprawdzenia połączeń i tam wszystko sprawne.
Świece wymieniane dwukrotnie na nowe NGK. Bez poprawy. Cewka typu DIS podmieniana z dwóch innych identycznych samochodów i jest praktycznie bez zmian.
Wymieniłem na trzeci komplet NGK i tym razem na benzynie jedzie prawie dobrze ale na gazie tragedia. LPG wyregulowane.
Jedyne co pomaga, to zmniejszenie przerw na świecach do absurdalnej wartości 0,5mm. Samochód odzyskuje pełną sprawność na benzynie i LPG.
Oscyloskopu na ten moment brak. Wszystko wygląda na zbyt małą energię iskry ale dlaczego??