robokop napisał: leonov napisał: Są 2 możliwości, pierścienie albo zawory, tu wszystko wskazuje na popękane pierścienie.
Nieprawda.
Jak na moderatora, bardzo rzeczowa odpowiedź.
Moderowany przez robokop:Widzisz, napisałeś bzdurę - przyjąłeś za najbardziej prawdopodobną, opcję która najprawdopodobna jest najmniej. Dlatego też napisałem że to bzdura. Zamiast kulturalnie zapytać czemu uważam twoją odpowiedź za bzdurę, poczyniłeś mi przytyk. Dlatego też pomimo że niepytany, odpowiadam:
W maluchach "leciały" głowice przede wszystkim, od uszczelki, poprzez wytłuczone/wypalone zawory, brak luzów na nich, lub z kolei zbyt duże, powodujące wyklepanie przylgni - tym bym się zainteresował najpierw. Potem, jeśli to cylinder od strony grodzi, to jest możliwość że jest zwyczajnie przytarty - oblepia się kurzem, zmieszanym z olejem z wiecznie cieknących osłon popychaczy. To tyle w temacie.