Witam
Problem jak w temacie. W silniku zerwał się pasek. Po remoncie głowicy cylindry zostały zalane benzyną w celu zgrubnej kontroli szczelności pierścieni tłokowych.
Przed awarią silnik pracował równo, miał moc, oleju dolewało się może litr na 10 tys., nie kopcił.
Teraz na drugim cylindrze, na którym nie było kolizji - wszystkie zawory z tego cylindra były proste, poszły na 3 pozostałych, benzyna spływa po minucie.
Ciśnienie sprężania, mierzone przed awarią paska było zaniżone na tymże, podciekającym cylindrze, na 2 cylindrze około 10, na pozostałych 14.
Na cyl. 3 i 4 benzyna się trzyma, na pierwszym spływa wolniej.
Byłbym wdzięczny za sugestie, czy to jest normalne, czy warto zdjąć miskę olejową, wyjąć tłok i ocenić, czy któryś pierścień nie pękł lub czy się nie zapiekł, czy zakładać głowicę i jeździć? W dwóch cylindrach benzyna praktycznie nie ścieka.
Po zalaniu naftą jest to samo - nafta się nieco dłużej utrzymuje, ale i tak jest to kilka minut.
Problem jak w temacie. W silniku zerwał się pasek. Po remoncie głowicy cylindry zostały zalane benzyną w celu zgrubnej kontroli szczelności pierścieni tłokowych.
Przed awarią silnik pracował równo, miał moc, oleju dolewało się może litr na 10 tys., nie kopcił.
Teraz na drugim cylindrze, na którym nie było kolizji - wszystkie zawory z tego cylindra były proste, poszły na 3 pozostałych, benzyna spływa po minucie.
Ciśnienie sprężania, mierzone przed awarią paska było zaniżone na tymże, podciekającym cylindrze, na 2 cylindrze około 10, na pozostałych 14.
Na cyl. 3 i 4 benzyna się trzyma, na pierwszym spływa wolniej.
Byłbym wdzięczny za sugestie, czy to jest normalne, czy warto zdjąć miskę olejową, wyjąć tłok i ocenić, czy któryś pierścień nie pękł lub czy się nie zapiekł, czy zakładać głowicę i jeździć? W dwóch cylindrach benzyna praktycznie nie ścieka.
Po zalaniu naftą jest to samo - nafta się nieco dłużej utrzymuje, ale i tak jest to kilka minut.