Faces napisał: Powszechnie znane mierniki mocy to: rezystor równoległy+prosta sonda w.cz+wskaźnik wskazówkowy :?. Takie coś nie ma porównania z AD8307.
Tzn. jakim względem konkretnie nie ma porównania? Cóż, a ja będę bronił woltomierze diodowe.
Wzmacniacze logarytmiczne stosuje się tam, gdzie potrzebna jest duża dynamika. Akurat przy pomiarach mocy nie jest to niezbędne, chyba, że chcemy zaszpanować, że mamy taki przyrząd. Na diodzie można z samymi rezystorami zrobić miernik od ~10mW do kilkudziesięciu W - przeciętnemu radioamatorowi w zupełności wystarczy. Pomiar WFS podobnie, chyba, że planujemy mierzyć sygnały (np. WFS) gdzieś pomiędzy stopniami, tylko warto wtedy postarać się o dobry sprzęgacz. A i tak da się to zrobić na diodach.
Liniowość? Można spojrzeć tu:
http://www.dl5neg.de/diodesensor/diodesensor.html
Jak dla mnie wystarczająca i dynamika też spora (~50dB). Zawsze można dołożyć przetwornik A/C i zlinearyzować charakterystykę programowo (ale niestety trzeba mieć punkt odniesienia).
A zaleta to koszty - diody z sond detekcyjnych od V-640 są tanie, a są to bardzo dobre sondy.
Co nie zmienia faktu, że też planuję sobie tego typu wzmacniacze zafundować.
Faces napisał: No, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
Proponuję też przyjrzeć się np. AD8302 (rzucam z pamięci) - wzmacniacz logarytmiczny (duża dynamika), a na wyjściu oprócz informacji o amplitudzie sygnału w.cz. daje także informację o jego fazie (oczywiście w stosunku do innego sygnału). Można więc bez problemu obliczyć wprost rezystancję i reaktancję badanego elementu. Prościej (i dokładniej), niż poprzez "typowy" pomiar kilku napięć w mostku.