Mam pewien dylemat, bo potrzebuję podłączyć silnik 12V/50Wprzewodem o długości 1m do akumulatora i skombinować jakiś układ załączający/odłączający silnik.
Przewód jest znacznej długości, więc będą zapewne straty a układ ma pracować a akumulatorze więc każdy % zaoszczędzonej na stratach energii jest na wagę złota.
Silniczek ma 50W dla napięcia 12V, naładowany akumulator samochodowy ma ok 14V, więc moc silnika lekko wzrośnie , przyjmijmy z zapasem 70W.
Silnik będzie pracował pod dużym obciążeniem przez przekładnie. Istnieje możliwość zablokowania silnika na krótki czas <30s. ale to raczej rzadko.
Z przeliczeń wyszło, że przez kable może popłynąć prąd:
I=P/U
I=70/14
i=5A.
->prąd ciągły, a przy rozruchu może być dużo więcej.
Jakiej grubości powinienem zastosować przewód, żeby nie ograniczał silnika?
Poza tym muszę jeszcze skombinować jakiś układ, który ten silnik załączy i odłączy. Myślę o przkeaźniku 12V o obciążalności styków 30A-jednak boje się, że styki przkeaźnika mogą się zaspawać. Słyszałem o takich wypadkach.
Tak więc czy przekaźnik 30A się nada do włączania silnika czy zastosować przkeaźnik o większej obciążalności?
Dziękuję z góry za odpowedzi.
Przewód jest znacznej długości, więc będą zapewne straty a układ ma pracować a akumulatorze więc każdy % zaoszczędzonej na stratach energii jest na wagę złota.
Silniczek ma 50W dla napięcia 12V, naładowany akumulator samochodowy ma ok 14V, więc moc silnika lekko wzrośnie , przyjmijmy z zapasem 70W.
Silnik będzie pracował pod dużym obciążeniem przez przekładnie. Istnieje możliwość zablokowania silnika na krótki czas <30s. ale to raczej rzadko.
Z przeliczeń wyszło, że przez kable może popłynąć prąd:
I=P/U
I=70/14
i=5A.
->prąd ciągły, a przy rozruchu może być dużo więcej.
Poza tym muszę jeszcze skombinować jakiś układ, który ten silnik załączy i odłączy. Myślę o przkeaźniku 12V o obciążalności styków 30A-jednak boje się, że styki przkeaźnika mogą się zaspawać. Słyszałem o takich wypadkach.
Dziękuję z góry za odpowedzi.