Chciałbym zbudować oklepany już na tym forum zasilacz. Jako iż jestem początkujący i chce się uczyć, postanowiłem poszukać czegoś wiecej. Przypadkiem trafiłem na taką oto stronę: Link Zasilacz miał dawać maksymalnie 3A, jednak jest tam napisane cytuję: "Zasilacz sprawuje się dobrze, aczkolwiek po próbach z Quadcopterem, gdzie zasilałem dwa silniki z założonymi śmigłami prąd dochodził do 7 A..."
Czy to oznacza, że jest on pozbawiony ograniczenia prądowego? Czy po prostu źle rozumiem autora tekstu?
Drugą rzeczą jaka rzuciła mi się w oczy jest to, iż przy krótkim zwarciu gotowały się tranzystory. Jako iż jestem początkujący często zdarza mi się zrobić jakieś zwarcie, czy to za każdym razem będzie się kończyło uszkodzeniem owego zasilacza? Wszyscy na forum chwalili ten projekt za bezawaryjność, jednak czytając to co napisał autor, nabieram coraz większych wątpliwości. Wolałbym być pewny, że po chwili pracy nie ugotuje się żaden tranzystor i na wyjście nie trafi całe 30V. Mogę liczyć na jakieś rady?
Mój transformator jest w stanie wycisnąć z siebie 3,5A, a jego napięcie wyjściowe wynosi 19V AC.
Czy to oznacza, że jest on pozbawiony ograniczenia prądowego? Czy po prostu źle rozumiem autora tekstu?
Drugą rzeczą jaka rzuciła mi się w oczy jest to, iż przy krótkim zwarciu gotowały się tranzystory. Jako iż jestem początkujący często zdarza mi się zrobić jakieś zwarcie, czy to za każdym razem będzie się kończyło uszkodzeniem owego zasilacza? Wszyscy na forum chwalili ten projekt za bezawaryjność, jednak czytając to co napisał autor, nabieram coraz większych wątpliwości. Wolałbym być pewny, że po chwili pracy nie ugotuje się żaden tranzystor i na wyjście nie trafi całe 30V. Mogę liczyć na jakieś rady?
Mój transformator jest w stanie wycisnąć z siebie 3,5A, a jego napięcie wyjściowe wynosi 19V AC.
Moderowany przez Mirek Z.:Pisownię postu (a głównie jednostki napięcia) poprawiłem.