jarek_lnx napisał: Cytat:
Zastanawiałem się nad 150 kHz ale czy to będzie wystarczające ?
150kHz nie będzie kopać tylko palić skórę, transformator wysokiego napięcia projektowany na 15kHz, prawie na pewno nie będzie działał na 150kHz.
slawussj napisał: Ten transformator w ogóle nie zadziała powyżej 30kHz ze względu na skład rdzenia. Uzwojenie wn też nie będzie pracowało powyżej 20kHz. Te transformatory optymalizowano na 15625 Hz. i nie powinny pracować przy innej częstotliwości.
Sprostuję, że (sprawdzone w praktyce) transformatory z lampowych TV dają sobie spokojnie radę ze 60kHz, a najwięcej mocy przenoszą w okolicach 25-50kHz.
Trafopowielacze tak samo, ale te bez problemu dają sobie radę nawet ze 100kHz, a te pochodzące z monitorów CRT i ponad 120kHz. Tyle, że przy tak skrajnych częstotliwościach działają z mniejszą wydajnością.
Poniżej 20kHz nigdy nie schodziłem, bo nie lubię jak mi przetwornica "wyje".
W mojej obecnej przetwornicy "pędzę" parę trafopowielaczy częstotliwością 44kHz i przenoszona moc spokojnie sięga 500-600W, więc jak widać nie doceniacie możliwości tych traf.

Na dowód przebieg z pierwotnego:
W trakcie eksperymentów zapuszczałem się nawet do częstotliwości przekraczających 80kHz i nie było problemu.
Tu pytanie do Autora, czy zamierasz użyć "klasycznego" trafa AC (jak z lampowych TV), czy trafopowielacza? Trafopowielacz IMHO byłby tu lepszy (DC na wyjściu).
Jednak częstotliwość sterującą transformatorem radzę zmniejszyć do 25-40kHz, aby zbędnie nie obciążać układu (wyższa częstotliwość = większe straty).
To może nawet by zadziałało, jeżeli byśmy mieli timer wyzwalający właściwą przetwornicę, np. w cyklu 1s wyłączona, 0,05s włączona... Ale w jednym zgodzę się z przedmówcą:
slawussj napisał: Poza tym pastucha robi się na rdzeniach blaszanych.
A to dla tego, że pastuch powinien być zbudowany inną metodą - a mianowicie używając transformatora przenoszącego energię w pojedynczych impulsach generowanych typowo przez rozładowanie kondensatora. W tedy energia jest dostarczana do "ofiary" w postaci pojedynczego, skoncentrowanego ale bardzo krótkiego "strzału", który choć bolesny jest zasadniczo niegroźny.
Oberwanie z przetwornicy która jest zdolna do pracy ciągłej nie jest bezpieczne, ale za to jest dużo bardziej, niż nieprzyjemne...
EDIT://
Zapomniałem dodać, że zależnie od topologii i napięcia zasilania 20 zwojów na pierwotnym to raczej za dużo. Typowo używa się 5-10 zależnie od układu. Jak ma wyglądać końcówka mocy? Po prostu NE555 sterujące kluczem w szeregu z pierwotnym? Jakie napięcie zasilania?