Witam, mam nadzieje że post dodałem w odpowiednim dziale.
A wiec do rzeczy, jeżeli przeczytaliście mój temat to już pewnie uważacie mnie za dziecko, które chce się pobawić/pochwalić że ma duży motor. Czy coś w tym stylu, więc wyjaśniam.
Nie mam 15 lecz koło 20 lat i prawko B od jakiegoś 1,5 roku. Zawsze podobały mi się motory i nie chce mi się czekać jeszcze kolejne 1,5 roku żebym móc jeździć 125.
I właśnie dlatego moje pytanie. Patrzyłem rożne motory, głównie te starsze (i nie za drogie) i spodobał mi się właśnie Romet Mińsk 400a. I tu jest pies pogrzebany ponieważ ten model występuje tylko z pojemnością 125, a takim jeszcze jeździć nie mogę i dlatego moje pytanie. Czy dało by się wymienić cylinder na jakiś 50cc i ograniczyć prędkość żebym mógł (legalnie) zarejestrować go jako motorower.
Znalazłem na innym forum podobny temat, ale nie było zbyt ciekawych odpowiedzi, dowiedziałem się tylko że strasznie spadnie moc (co jest nie dziwne zmniejszając cylinder coś koło 60%).
Jeśli nie cylinder to może cały silnik od innego Rometa (lub innego motorowera)?
Spadek mocy to nie problem, bo to nie zabieg na stałe, za 1,5 roku zmienił bym cylinder lub silnik na seryjny i przerejestrował, a przez ten czas pouczył nim jeździć
Są Romety 50cc, więc może któryś by pasował, sam silnik 50cc też fortuny nie kosztuje. Więc co o tym sądzicie? i ile by wyniosły koszty?
Jeśli mój pomysł nie wypali, to może znacie jakieś fajne i nie za drogie motorowery? Mińsk mnie zaciekawił, bo nie wyglądał jak jakiś rower z silnikiem, co nie można powiedzieć o Rometach 50cc. Nie podsyłajcie skuterów, bo wolałbym coś biegowego, poduczył bym się jeździć czymś takim przez te 1,5h a później Mińsk
, a najlepiej gdyby się dało 125 przerobić
.
Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na wiadomości.
A wiec do rzeczy, jeżeli przeczytaliście mój temat to już pewnie uważacie mnie za dziecko, które chce się pobawić/pochwalić że ma duży motor. Czy coś w tym stylu, więc wyjaśniam.
Nie mam 15 lecz koło 20 lat i prawko B od jakiegoś 1,5 roku. Zawsze podobały mi się motory i nie chce mi się czekać jeszcze kolejne 1,5 roku żebym móc jeździć 125.
I właśnie dlatego moje pytanie. Patrzyłem rożne motory, głównie te starsze (i nie za drogie) i spodobał mi się właśnie Romet Mińsk 400a. I tu jest pies pogrzebany ponieważ ten model występuje tylko z pojemnością 125, a takim jeszcze jeździć nie mogę i dlatego moje pytanie. Czy dało by się wymienić cylinder na jakiś 50cc i ograniczyć prędkość żebym mógł (legalnie) zarejestrować go jako motorower.
Znalazłem na innym forum podobny temat, ale nie było zbyt ciekawych odpowiedzi, dowiedziałem się tylko że strasznie spadnie moc (co jest nie dziwne zmniejszając cylinder coś koło 60%).
Jeśli nie cylinder to może cały silnik od innego Rometa (lub innego motorowera)?
Spadek mocy to nie problem, bo to nie zabieg na stałe, za 1,5 roku zmienił bym cylinder lub silnik na seryjny i przerejestrował, a przez ten czas pouczył nim jeździć
Są Romety 50cc, więc może któryś by pasował, sam silnik 50cc też fortuny nie kosztuje. Więc co o tym sądzicie? i ile by wyniosły koszty?
Jeśli mój pomysł nie wypali, to może znacie jakieś fajne i nie za drogie motorowery? Mińsk mnie zaciekawił, bo nie wyglądał jak jakiś rower z silnikiem, co nie można powiedzieć o Rometach 50cc. Nie podsyłajcie skuterów, bo wolałbym coś biegowego, poduczył bym się jeździć czymś takim przez te 1,5h a później Mińsk
Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na wiadomości.