Witam wszystkich.
Podłącze się pod temat bo mam w C-maxie 1,8tdci 2006 rocznik podobną przypadłość z palącymi się żarówkami. Otóż na skrzyżowaniach gdy skręcam w prawą lub lewą stronę zdarzy się że pojawia się jakieś zwarcie lub coś co powoduje że wyłącza się na sekundę radio, czasem pojawi się błąd "usterka układu wspomagania" który znika po kilku sekundach oraz co jakiś czas przepalają się żarówki. Byłem w serwisie i podpinali kompa nie było błędów.
Gdy auto stoi i przy włączonym silniku kręcę kierownicą nic się nie dzieje - jednak gdy auto jedzie dzieją się ww. rzeczy. Po prostych drogach przejechałem 250 km i wszystko w porządku. wjechałem w miasto i na zakrętach lecą żarówki.
Miał ktoś podobną sytuację? Napięcie na akku przy pracującym silniku 14,2V podobnie pod obciążeniem.
Macie jakiś pomysł?
Podłącze się pod temat bo mam w C-maxie 1,8tdci 2006 rocznik podobną przypadłość z palącymi się żarówkami. Otóż na skrzyżowaniach gdy skręcam w prawą lub lewą stronę zdarzy się że pojawia się jakieś zwarcie lub coś co powoduje że wyłącza się na sekundę radio, czasem pojawi się błąd "usterka układu wspomagania" który znika po kilku sekundach oraz co jakiś czas przepalają się żarówki. Byłem w serwisie i podpinali kompa nie było błędów.
Gdy auto stoi i przy włączonym silniku kręcę kierownicą nic się nie dzieje - jednak gdy auto jedzie dzieją się ww. rzeczy. Po prostych drogach przejechałem 250 km i wszystko w porządku. wjechałem w miasto i na zakrętach lecą żarówki.
Miał ktoś podobną sytuację? Napięcie na akku przy pracującym silniku 14,2V podobnie pod obciążeniem.
Macie jakiś pomysł?