Co będzie z tematem Quo vadis Elektrodo a w zasadzie udzielającymi się tam użytkownikami, przynajmniej niektórymi? To co tam się dzieje to istna Sodoma. Inwektywy wrzucane jeden na drugiego dawno przekroczyły jakiekolwiek akceptowalny poziom. Wyzwiska i obrażanie ocierające się łamanie prawa karnego. O zwyczajnym chamstwie i buractwie nie wspomnę. Tajemnica poliszynela w postaci użytkownika z multikontem, który - nie umniejszając jego zasług, zachowuje się tak jak... i tu w zasadzie nie przychodzi mi do głowy żadne określenie, którego użycie nie byłoby na takim samym poziomie jak niektóre wypowiedzi w tamtym temacie. Teraz wystarczy tylko żeby znalazł to jakiś hater i puścił w internet - pośmiewisko na całej linii. Szkoda, bo pomimo wszystkich wad bycie aktywnym użytkownikiem Elektrody jest dla mnie powodem do dumy, mimo tego co się dzieje nadal jest to jedyne znane mi forum tego typu, o takim poziomie. Przynajmniej z polskojęzycznych. Przykre jest też dla mnie to, że ja obrywałem za mniejsze przewinienia niż tamci użytkownicy. Mam choćby ostrzeżenie, do tej pory nie zdjęte, nałożone za to że użytkownik (którego tu już dawno nie było) krzyczącym tonem stwierdził że moja porada jest szkodliwa. A nie można było po prostu wytłumaczyć? Wreszcie przykre jest to, że jest w nas tyle jadu i frustracji - to wszystko wychodzi właśnie w takich niekontrolowanych (celowo?) wątkach.
Więc jak to jest z tym tematem? Jest to jakiś rodzaj eksperymentu i czekamy na wyniki? Zapowiedź zmian w regulaminie? Mamy sobie nadal na to patrzeć czy co? Bo ja np: nie mam tego gdzieś co tam się dzieje. Ale co mam tam napisać i czy napisanie w tamtym temacie cokolwiek ma jakikolwiek sens? Takie pytania rodzą mi się w głowie jak czytam tamten temat. W tym ogólnym dziale zakazane są dyskusje na tematy polityczne, w innych wynika to z konieczności pisania na temat, czyli faktycznie nie da się. Domyślam się, że właśnie z takich powodów żeby uniknąć wzajemnego żarcia się. Tylko że dalej jest żarcie się. I będzie, bo problemem jest agresja w nas samych. We mnie pewnie też, czego nieraz dałem tutaj wyraz. Nie jestem z tego dumny - choć też nie żałuję. Bo i czego żałować, skoro jawnie wychodzi na to, że na tym forum są równi i równiejsi, a różnica między nimi jest jak między Mount Everst a Rowem Mariańskim?
Mam też taką prośbę do użytkowników udzielających się w tamtym temacie - wróćcie do tego, w czym jesteście dobrzy - działu budowlanki, elektryki, komputerów, mechaników itp. Bo podpowiadanie w jakim kierunku ma zmierzać forum nie wychodzi Wam, delikatnie mówiąc, najlepiej.
Więc jak to jest z tym tematem? Jest to jakiś rodzaj eksperymentu i czekamy na wyniki? Zapowiedź zmian w regulaminie? Mamy sobie nadal na to patrzeć czy co? Bo ja np: nie mam tego gdzieś co tam się dzieje. Ale co mam tam napisać i czy napisanie w tamtym temacie cokolwiek ma jakikolwiek sens? Takie pytania rodzą mi się w głowie jak czytam tamten temat. W tym ogólnym dziale zakazane są dyskusje na tematy polityczne, w innych wynika to z konieczności pisania na temat, czyli faktycznie nie da się. Domyślam się, że właśnie z takich powodów żeby uniknąć wzajemnego żarcia się. Tylko że dalej jest żarcie się. I będzie, bo problemem jest agresja w nas samych. We mnie pewnie też, czego nieraz dałem tutaj wyraz. Nie jestem z tego dumny - choć też nie żałuję. Bo i czego żałować, skoro jawnie wychodzi na to, że na tym forum są równi i równiejsi, a różnica między nimi jest jak między Mount Everst a Rowem Mariańskim?
Mam też taką prośbę do użytkowników udzielających się w tamtym temacie - wróćcie do tego, w czym jesteście dobrzy - działu budowlanki, elektryki, komputerów, mechaników itp. Bo podpowiadanie w jakim kierunku ma zmierzać forum nie wychodzi Wam, delikatnie mówiąc, najlepiej.