pawelr98 napisał: Elektroda jako jedno z niewielu forów trzyma solidny poziom i naprawdę potrafi pomóc.
Owszem. Zgadzam się w pełni. Ale też nie twierdzę że w linkowane w #1 materiały to całkowity fałsz.
Chodzi mi tu konkretnie o wrażenia co do Elektrody oglądanej z zewnątrz.
Na własnym przykładzie. Zaglądałem na E. już od bardzo dawna, głównie skierowany przez Google, ale panująca tu atmosfera międzykoleżeńska wydała mi się, taka jakby to powiedzieć, niezbyt pociągająca, na tyle że nie ciągnęło mnie do uczestnictwa.
Potem zarejestrowałem się ale tylko by pobrać jakiś schemat. No i kiedyś nagle "wessało" mnie do pisania (każdy miewa chwile słabości

) i tak już zostało.
Ale jeszcze wciąż pamiętam te moje wrażenia jako osoby obserwującej E. wyłącznie z zewnątrz i sporadycznie.
Te niezbyt miłe wrażenie o którym piszę wyżej, to głównie dość nagminny proceder traktowania osób szukających pomocy w tematach uznawanych przez niektórych kolegów userów, "samozwańczych porządkowych", za zbyt trywialne (choć dla pytającego takimi nie były) i naskakujących na nich odzywkami typu "poszukaj w google" itp. , kompletnie niemerytorycznymi ale "nastukującymi" punkty i rangę (bo i może w tym leży motywacja takich zachowań).
I nie mam na myśli postów typowo prowokacyjnych czy rozczeniowych (bo to osobny temat), ale normalnie ludzi którzy nie potrafią sformułować swojego problemu bo się na danej specyfice nie znają (gdyby się znali to by nie pytali), lub podlegają innym ograniczeniom.
Tak że moim zdaniem problem wizerunkowy Elektrody nie leży może w pytaniach, które się tu pojawiają, a raczej w odpowiedziach, które nie powinny tu się pojawiać.