Witam,
dziś miałem z Mazdą dziwny przypadek, rano odpaliła bez problemu jak zawsze, a po 8 godzinnym postoju już nie chciała zakręcić.
Zrobiłem pomiar napięcia na słupkach akumulatora przy uruchomionym silniku i napięcie wskazywało ok 16V (granice 15.4V - 15.9V, a przy zgaszonym 11.4V).
Wyczyściłem klemy zrobiłem ok 60km i dalej to samo - odpalenie na kable albo popych. Akumulator w tamtym roku był wymieniony. Wcześniej nie było owych problemów.
Jakaś sugestia co może być nie tak?
dziś miałem z Mazdą dziwny przypadek, rano odpaliła bez problemu jak zawsze, a po 8 godzinnym postoju już nie chciała zakręcić.
Zrobiłem pomiar napięcia na słupkach akumulatora przy uruchomionym silniku i napięcie wskazywało ok 16V (granice 15.4V - 15.9V, a przy zgaszonym 11.4V).
Wyczyściłem klemy zrobiłem ok 60km i dalej to samo - odpalenie na kable albo popych. Akumulator w tamtym roku był wymieniony. Wcześniej nie było owych problemów.
Jakaś sugestia co może być nie tak?