Podczas pracy na rozpędzie do wirowania na spuszczonej wodzie nagle strzeliło zabezpieczenie różnicowe w chacie no i pralka potem nie wstała już się nie włącza, żadnej reakcji, po wstępnych oględzinach nie ma oporów na bębnie, filtr napięcia ok, płyta pokładowa wygląda dobrze żadnych widocznych okiem wypaleń i uszkodzeń elementów. Podczas próby włączenia słychać lekkie pstryknięcie przekaźnika chociaż nie za każdym razem ale zero życia poza tym. Pralka nowa 2,5 roku w sam raz po gwarancji. Zauważyłem że grzeje się bardzo radiator stabilizatora 7805a przy próbie włączenia. Raczej uszkodzona elektronika, ktoś próbował z tymi wynalazkami. Jak wy.. bezpieczniki czy mogło być zwarcie na przekaźniku chociaż nic z zewnątrz nie widać ??
Poprzednie słabe są.