Witam. Od pewnego czasu w samochodzie na postoju zaczął mi uciekać prąd do takiego stopnia, że po 4 dniach akumulator był prawie całkowicie rozładowany. Samochód (mondeo mk3 rocznik 2004) nie posiada niewiadomo ile elektroniki więc uznałem, że sprawdzę głównie pobór prądu przez radio. Po podłączeniu amperomierza pokazała się wartość 0.8A - dość sporo. Wyjąłem bezpiecznik od radia i wartość spadła do 0.18A - nadal dużo, ale spodziewam się, że gdybym mierzył przez kolejne 20-30min to układ przeszedłby w stan uśpienia i wartość byłaby niższa. Radio (blaupunkt, ale konkretnego modelu obecnie nie pamiętam) z kolei ma popsuty czytnik płyt cd. Nie wsuwa w ogóle płyty i podczas jazdy co jakiś czas wyskakuje informacja 'Note: CD error'. Teraz pytanie: czy popsuty czytnik może powodować 'wariacje' radia, że doprowadza do tak dużego poboru prądu na postoju? Radio jest orginalne fordowskie więc raczej wątpliwa sprawa, żeby było źle podpięte, bo i wątpie żeby ktos wcześniej miał potrzebę wyjmowania go. Pytam, ponieważ chciałbym wiedzieć czy mogę zrobić coś samemu z tym radiem zanim zdecyduje się oddać go do jakiegoś elektryka/elektronika. Z góry dziękuję za jakąkolwiek radę i pomoc.