Dokonałem jakiś czas temu remontu starej skręcanej instalacji na instalację spawaną. Gazownicy zrobili, dokonano próby szczelności (ciśnieniowej) i tak mnie zostawiono twierdząc że jest dobrze wydając papier z w/w próby. Następnie przyszedł Pan z gazowi podpiął zdemontowany na czas remontu licznik i też nie miał uwag (rury jeszcze były widoczne w bruzdach = nie zabudowane).
Następnie weszła ekipa remontowa wyrównano stare jak to w budynkach z lat 60 ściany płytami K/G tak że całe rury gazowe znikły co estetycznie wygląda super ...
Instalacja jest prosta 3 pionowe odcinki (od licznika w przedpokoju w górę, w łazience w dół do "junkersa", w kuchni dół do płyty gazowej) i jeden poziom (przejście przez łazienkę do kuchni).
Jutro mają pierwszy raz wejść gazownicy wysłani przed administracje którzy wykonują okresowo kontrole instalacji gazowej... poczytałem na internecie i mam mętlik czy bezproblemowo przejdę kontrolę. Jedni mówią że rur (nawet spawanych stalowych) w ogóle nie można zabudowywać, inni że można ale na spawach musi być rewizja aby gazownik mógł sprawdzić czy nie ma wycieku w tym miejscu, inni piszą że zabudowują w całości i nie mają z tym najmniejszego problemu.
Może mi ktoś powiedzieć co mówi prawo wobec w/w zabudowania karton/gipsem które się już u mnie dokonało? Czy przyczepią się gazownicy do tego i będę musiał znów kuć ściany i wprowadzać poprawki, czy wystarczy im tylko zrobić rewizje aby mogli zobaczyć spawy i zbadać je sondą.
W pionach w sumie mogę porobić rewizje w miejscach gdzie wypadają spawy i wsadzić tam takie malutkie kratki wentylacyjne w regipsie (np. 8cm) aby podczas kontroli mógł tam wsadzić swoją sondę... Akurat wszystkie piony będę miał zabudowane szafkami więc nie będzie nic widać.
W łazience jednak mam gaz rurkę całkowicie zabudowaną sufitem nierozbieralnym z karton gipsu a jedyne miejsca gdzie można do niego zaglądnąć to dziurki na oświetlenie (GU10) i nijak się do spawów nie dostaną.
Moje pytanie jest następujące czy w myśl obecnych przepisów przejdę przegląd czy będę musiał np. robić rewizje na spawach (wszystko ok poza tym nieszczęsnym sufitem) albo co gorsza znów przerabiać instalację gazową?
Następnie weszła ekipa remontowa wyrównano stare jak to w budynkach z lat 60 ściany płytami K/G tak że całe rury gazowe znikły co estetycznie wygląda super ...
Instalacja jest prosta 3 pionowe odcinki (od licznika w przedpokoju w górę, w łazience w dół do "junkersa", w kuchni dół do płyty gazowej) i jeden poziom (przejście przez łazienkę do kuchni).
Jutro mają pierwszy raz wejść gazownicy wysłani przed administracje którzy wykonują okresowo kontrole instalacji gazowej... poczytałem na internecie i mam mętlik czy bezproblemowo przejdę kontrolę. Jedni mówią że rur (nawet spawanych stalowych) w ogóle nie można zabudowywać, inni że można ale na spawach musi być rewizja aby gazownik mógł sprawdzić czy nie ma wycieku w tym miejscu, inni piszą że zabudowują w całości i nie mają z tym najmniejszego problemu.
Może mi ktoś powiedzieć co mówi prawo wobec w/w zabudowania karton/gipsem które się już u mnie dokonało? Czy przyczepią się gazownicy do tego i będę musiał znów kuć ściany i wprowadzać poprawki, czy wystarczy im tylko zrobić rewizje aby mogli zobaczyć spawy i zbadać je sondą.
W pionach w sumie mogę porobić rewizje w miejscach gdzie wypadają spawy i wsadzić tam takie malutkie kratki wentylacyjne w regipsie (np. 8cm) aby podczas kontroli mógł tam wsadzić swoją sondę... Akurat wszystkie piony będę miał zabudowane szafkami więc nie będzie nic widać.
W łazience jednak mam gaz rurkę całkowicie zabudowaną sufitem nierozbieralnym z karton gipsu a jedyne miejsca gdzie można do niego zaglądnąć to dziurki na oświetlenie (GU10) i nijak się do spawów nie dostaną.
Moje pytanie jest następujące czy w myśl obecnych przepisów przejdę przegląd czy będę musiał np. robić rewizje na spawach (wszystko ok poza tym nieszczęsnym sufitem) albo co gorsza znów przerabiać instalację gazową?