Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Czy to mogło być porażenie prądem?

stahlblau 19 Dec 2015 17:27 2724 14
  • #1
    stahlblau
    Level 1  
    Witajcie.

    Dzisiaj pomagałem w przygotowaniach przedświątecznych. Po ubraniu choinki okazało się, że stoi krzywo, więc chciałem ją ustawić. Jest to żywe drzewko, więc wsadzone zostało w stojak, którego działanie polega na silnym nadepnięciu na coś w kształcie pedała, co powoduje zaciśnięcie się zębów na pniu drzewka. Pech chciał, że na choince były już lampki, które się świeciły. Nie zauważyłem, że przedłużacz, do którego były podłączone jakimś cudem wplątał się w ów pedał i kiedy na niego nadepnąłem to nastąpił huk, lampki zgasły i zaśmierdziało spalenizną. Początkowo nie mogliśmy się doszukać przyczyny, dopiero po chwili doszliśmy, że kabel przedłużacza został przecięty praktycznie na pół i jest w tym miejscu aż czarny. Co dziwne, nie wywaliło korków, lampki choinkowe po podłączeniu do innego przedłużacza działają, a gniazdko nadal przewodzi prąd. Chociaż jest to stary blok z lat 70 i ze starą instalacją, więc nie wiem czy bezpieczniki wszędzie działają - skrzynka niby na korytarzu jest.
    Kiedy to się stało prawą nogą naciskałem na pedał, a prawą ręką trzymałem drzewko za czubek. Na nogach miałem jakieś domowe ciapy. Nic nie poczułem. Żadnego bólu, drętwienia, ukłucia, błysku, nie straciłem przytomności, nie rzucało mną itd. Albo po prostu byłem w szoku i wydawało mi się, że nic nie czułem, chociaż osoby, które stały obok stwierdziły, że nie zauważyły żeby coś się ze mną działo. Nie mam też żadnych śladów oparzeń na nodze czy na ręce.
    Dlaczego więc piszę? Nie wiem czy to jest spowodowane stresem związanym z tym wydarzeniem i po prostu odczuwam zwykły nerwoból (a jestem hipochondrykiem), ale czuję dziwny ból w klatce piersiowej i ogólnie mam dziwne samopoczucie. Mierzyłem zaraz po tym ciśnienie i było 110/70, czyli moje standardowe. Tętno 72.
    Moje pytanie jest takie - czy możliwym jest, że w moim przypadku jednak doszło do porażenia prądem i powinienem, wbrew temu co mówią mi wokół, pojechać na ostry dyżur?
    Pozdrawiam!
  • #2
    karolark
    Level 42  
    Teoretycznie po każdym porażeniu powinno się udać do lekarza - zwłaszcza jeśli przepływ był ręka - ręka, noga - ręka czyli ogólnie przepływ przez serce.
  • #3
    jakubwaba
    Level 21  
    Dziwne że zrobienie zwarcia przy przecięciu przewodu przedłużacza nie spowodowało zadziałania zabezpieczeń w instalacji elektrycznej - sprawdź czy nie masz np. zdrutowanych bezpieczników. Skoro nic nie poczułeś to porażenia nie było, zrobiłeś po prostu zwarcie uszkadzając przewód i najadłeś się strachu - prąd nie przepłynął przez Ciebie a przez ten metalowy element stojaka który przeciął przewód i zwarł jego żyły. Nie nakręcaj się, na przyszłość bardziej uważaj a teraz ciesz się choinką i nadchodzącymi świętami ;)
  • #4
    12pawel
    Level 33  
    karolark wrote:
    Teoretycznie po każdym porażeniu powinno się udać do lekarza

    Tak tyle że tutaj najprawdopodobniej nie ma mowy o porażeniu. Metalowy pedał przeciął i zwarł kable i to przez niego popłynął prąd zwarciowy, a nie przez ciało. Nie raz mnie już trzepnęło i naprawdę nie da się tego przegapić/ nie zauważyć/ nie poczuć.
    Co do wizyty u lekarza to lepiej pojedź i się przebadaj chociaż moim zdaniem to bardziej jest przyczyna stresu niż porażenia, ale lepiej dmuchać na zimne.
  • #5
    djlukas
    Level 27  
    stahlblau wrote:
    Co dziwne, nie wywaliło korków, lampki choinkowe po podłączeniu do innego przedłużacza działają, a gniazdko nadal przewodzi prąd. Chociaż jest to stary blok z lat 70 i ze starą instalacją, więc nie wiem czy bezpieczniki wszędzie działają - skrzynka niby na korytarzu jest.


    IPZ do sprawdzenia i to szybko. Przy następnym uszkodzeniu możecie nie mieć tyle szczęścia.
  • #6
    karolark
    Level 42  
    Jak wyżej dużo szczęścia skoro zabezpieczenia tak się zachowały,
    Jednak skoro nie wyłączyły zasilania to mogła się uszkodzić żyła N/PEN i jednak do porażenie mogło dojść ale teraz wrózenie.
  • #7
    balonika3
    Level 37  
    Jaja sobie gościu robi, a Wy się podniecacie. Owszem, instalacja niesprawna, ale o jakim porażeniu mowa?
  • #8
    12pawel
    Level 33  
    balonika3 wrote:
    Owszem, instalacja niesprawna

    A może ten przedłużacz to listwa zasilająca z bezpiecznikiem?
  • #9
    balonika3
    Level 37  
    12pawel wrote:
    A może ten przedłużacz to listwa zasilająca z bezpiecznikiem?
    No i co z tego?
  • #10
    k162
    Level 11  
    Quote:
    No i co z tego?

    A no to, że zadziałał bezpiecznik w przedłużaczu, a nie instalacyjny.
  • #11
    karolark
    Level 42  
    balonika3 wrote:
    12pawel wrote:
    A może ten przedłużacz to listwa zasilająca z bezpiecznikiem?
    No i co z tego?


    Oczywiście bierzemy pod uwagę hipochondrykę autora ale jeśli w listwie jest zabezpieczenia na jednej linii to w razie jego zadziałania a jest on na N/PEN do faza dalej jest nieprawdaż z jej konsekwecjami :-)
  • #13
    12pawel
    Level 33  
    karolark wrote:
    faza dalej jest nieprawdaż

    Oczywiście że może być. Nie zmienia to jednak faktu że nie możemy mówić na pewno, że instalacja jest niesprawna.
  • #14
    balonika3
    Level 37  
    No fakt. Tu się zagalopowałem.
  • #15
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Zamykam. Temat wyczerpany.