Witam zacznę od tego że mam w mieszkaniu stare korki na wykrecanie. Pod moją nieobecnośc koledze jeden wysiadł wiec poradziłem by zrobił tak aby tylko lodówka działała a ja przywiozę na wymianę za dwa dni. No i tak coś namieszal że nie wiem. Ogólnie korków jest 6 -> dwa odpowiadają za gniazdka, dwa środkowe nie wiem za co bo jak je wykrece to nic się nie zmienia, no i dwa jeszcze za światło. Problem jest tego typu że w jednym pomieszczeniu we wszystkich gwiazdach jest ok tylko jedno które jest połączone z taką lampka naścienne pokazuje mi napięcie na dwóch przewodach. Myk z żarówka tez nic nie daje bo się nie świeci. Dodam że ta lampka tez nie działa. Tam z kolei pokazuje mi prąd na niebieskim kablu gdzie wydaje się że to minus a na czarnym nic. To samo -myk z żarówka nie działa. Dodam że przy wykrecaniu tych korków a zajęło mi to trochę czasem było tak że i w żyrandolach był prąd tu i tu ale coś pozmieniałem i gra. Nie wiem co z tym dalej robić? Może to mieć coś wspólnego z ułożeniem tych bezpieczników? A no i pytanko czy 20A to nie za dużo? Tylko takie były na wymianę i takie wkręcilem. No i czego te środkowe korki są od niczego?