bogdan3211 zaczynasz chłopie od d..y strony. W takich zabytkach należy najpierw przeprowadzić gruntowny remont kapitalny zespołu napędowego: szlif cylindra, wymiana tłoka na nadwymiarowy, nowe pierścienie, sprawdzenie przylegania głowicy i ewentualne jej dotarcie, regeneracja wału napędowego, wymiana sprzęgła i ewentualna wymiana tarcz, regulacja skrzyni biegów, wymiana łąńcucha i zębatek: zdawczej i odbiorcej na kole tylnim. To silnik i napęd. W ramie zmortyzatory tył i przód. przód kontrola goleni, tuleje wahacza, okładziny hamulcowe, linki, instalacja elektryczna... I gaźnik oczywiście.
Dopiero później bierz się za upiększanie motorka. I piaskowanie niezbyt nadaje się do aluminium. Zrobi ci sie bardzo porowata powierzchnia, która bedzie łapać wszelkie zanieczyszczenia. Dużo lepszą metodą ale i duzo droższą jest szkiełkowanie. Jest mniej inwazyjne. Nadaje powierzchni taki "błyszcząco - matowy" blask (no coś takiego jak drapane aluminium ale bez smug). Ale i ono jest porowate i ma tendencję do łapania brudu. Lepiej po prostu przepolerować silnik: kółko szmaciane (może być filcowe ale jest twardsze i możesz narobić smug) i pasta polerska (wcześniej całą powierzchnię trzeba zrównać papierem na mokro: zazcynasz od jakiegoś 300 do grubych rys, a potem lecisz coraz drobniejszym, aż do 1000). I wcale po wszystkim nie trzeba lakierować, a nawet nie powinno się, bo jak ci się narobi babli na lakierze (np. pęknie od uderzenia i załapie powietrza i wody), to w tym miejscu ci szczarniej i potem tego nie usuniesz (przypatrz się lakierowanym bezbarwnym lakierem felgom samochodowym).
energy7 są farby, którymi można pomalować żeberka cylindra. Jak przeszukasz fora dyskusyjne na temat starych motocykli, to na pewo znajdziesz coś na ten temat.