logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Chciałem kupić lodówkę Samsung i co z tego wynikło

aligator 14 Maj 2016 12:56 5550 4
REKLAMA
  • #1 15672497
    aligator
    Poziom 11  
    Posty: 227
    Ocena: 18
    Witam,
    Chciałem kupić lodówkę RB29FSRNDSA. Przy kasie pracownik sklepu zamiast namówić mnie na przedłużenie gwarancji (co miał w zamyśle), zasiał we mnie wątpliwość zmiany lodówki na nowszą a przynajmniej sprawdzenie jej parametrów i opinii w internecie a przede wszystkim u konsultanta Samsunga. I tu moja „przygoda” z lodówko-zamrażarką Samsung się zaczyna.
    Po wejściu na stronę Samsunga i wybraniu odpowiedniego działu, chciałem się najpierw dowiedzieć coś o tym i podobnym modelu (zaznaczam na stronie firmowej). Znalazłem tylko nazwę lodówki.
    Chciałem kupić lodówkę Samsung i co z tego wynikło
    Pomyślałem, ze jest to widocznie starszy model, więc poszukam innych dokumentów.
    Chciałem kupić lodówkę Samsung i co z tego wynikło
    Tu już trochę mnie zszokowało, pomyślałem poszukam instrukcji obsługi i w niej dowiem się szczegółów dotyczących obsługi, np. szybkiego zamrażania, które na różnych stronach, różnych sklepów jest odmiennie opisane, tak jak i pozostałe parametry (takie jak np. klasa energetyczna, funkcje itp.). I tu dopiero przeżyłem szok.
    Chciałem kupić lodówkę Samsung i co z tego wynikło
    Chciałem kupić lodówkę Samsung i co z tego wynikło
    Przekierowanie na stronę: samsung.com/uk/aboutsamsung/samsungelectronics/corporatecitizenship/data_corner.html
    w UK..
    Nie wiem czy to żart Samsunga czy kpiny z klienta? Ale nadal nie zrezygnowałem. Myślę poszukam kontaktu z konsultantem.
    Chciałem kupić lodówkę Samsung i co z tego wynikło
    W pomocy wybrałem telefon i co się okazało.
    Chciałem kupić lodówkę Samsung i co z tego wynikło

    Kontakt telefoniczny tylko na infolinię 801... (więc z komórki odpada). Normalny nr telefonu przeznaczony dla biznesmenów a drugi dedykowany dla osób mających pytania dotyczące telefonów komórkowych..... Szok.
    Tym razem się zawziąłem. Poszukałem serwisu, okazało się, że jest tylko w największych aglomeracjach, (potężny minus). Zadzwoniłem, chcąc się czegoś dowiedzieć. I tu następny szok. Okazało się, że w ramach gwarancji (mieszkam 120 km od najbliższego serwisu), w razie awarii, serwisant przyjedzie do mnie, a po (nieważne 2 czy 5 latach gwarancji) muszę ją dowieźć (120 km J) lub wezwać serwis odpłatnie. Normalna procedura, gdyby nie km.
    I teraz najciekawsze. Jeżeli skorzystam z usługi kogoś innego niż serwis Samsunga stracę gwarancję na agregat (10 lat), bez względu na to czy będzie to termostat, czy programator, etc..
    Czyli „gwarancja 10 lat na agregat”, to zwykły chwyt marketingowy, który wymusza na kliencie chcącym zachować w/w gwarancję przez 10 lat, korzystanie z serwisu tylko i wyłącznie Samsunga, co jest z kolei niezgodne z prawem. W moim przypadku i tysięcy innych ludzi nie mieszkających w mieście, w której jest serwis bardziej opłaca się zrezygnować z tej 10 letniej gwarancji na agregat i skorzystać z ewentualnych usług miejscowej firmy, o ile naprawa będzie jeszcze opłacalna, bo nawet w sklepach informują, że teraz sprzęt robiony jest na 5-6 lat, a koszty napraw (to z kolei info z serwisów) wynoszą kilkaset zł i są nieopłacalne. Potwierdza to tylko moje stwierdzenie, że jest to tylko chwyt marketingowy, by zwiększyć sprzedaż. (te 10 lat gwarancji). Bzdury i zamieszanie z tym związane już było, np. :
    http://czasnawnetrze.pl/mieszkanie-i-dom/aktu...zcze-wygodniejsze-lodowki-samsung-rb29-i-rb31
    (proszę przeczytać ostatnie zdanie w artykule), lub
    http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/od-czy...na-kompresor-lodowki,3145045,art,t,id,tm.html
    lub
    http://www.forumbudowlane.pl/sprzet-rtv-i-agd...w-w-firmie-samsung-czytajcie-gwarancje-t23798
    O pozostałych funkcjach modelu nie potrafiono mi udzielić informacji i odesłano do konsultanta, podając nr telefonu, ten który widnieje owszem na stronie Samsunga ale tak jak pisałem i pokazałem dedykowany jest dla osób mających pytania dotyczące telefonów komórkowych. Pani z serwisu powiedziała mi, ze jest tylko ten nr telefonu i żebym tam zadzwonił. Szczęka mi opadła ze zdziwienia ale zadzwoniłem.
    I faktycznie automat informuje, najpierw bla bla bla o jakości i nagrywaniu, w celu spełnienia najwyższej jakości JJJ później o wybraniu działu, który nas interesuje. Wybrałem odpowiedni i konsultantowi zacząłem wyłuszczać:
    - błędy na stronie Samsunga (choćby nr. tel do konsultanta)
    - brak informacji o modelach i funkcjach lodówki (u konkurencji jest to wspaniale rozwiązane oraz nr tel. i działy pomocy )
    - brak instrukcji obsługi w PDF
    - chwyt z 10 letnią gwarancją na agregat i jej utracie (co potwierdził konsultant) ....
    i się rozłączył. Następny szok. Włączyła się ankieta satysfakcji o udzieleniu informacji przez konsultanta. Oczywiście ocena w skali 1-5 nie mogła być inna niż 1.
    Reasumując :
    - nie kupiłem lodówki Samsunga
    - zrezygnowałem na razie w ogóle z zakupu lodówki, bo skoro jest obliczona na 5-6 lat, to moja 20-letnia z funkcją les frost (już wtedy i innej marki – mam na myśli nazwę), wytrzyma mi jeszcze jakiś czas.
    Na forach, w których uczestniczę, chwalono lodówki Samsunga (ale nie było informacji starszej niż 1,5-2 lata z tego typu a więc żadna).
    Nie powiem, wygląd i wykonanie nie mogę powiedzieć, podobało mi się ale to wszystko.
    O funkcjonalności, zużyciu prądu i bezawaryjności nie powiem nic, bo wycofałem się z zakupu, bo jeżeli Samsung oferuje „taką gamę informacji, rzetelności i wsparcia dla klienta”, to wątpliwym wydaje się zakup takiego sprzętu. Dla mnie szok i dla innych podejrzewam również.
    Kiedyś miałem telefon Samsunga i nie kupiłem nowego bo okazało się, że sprawdziło się to co wszyscy użytkownicy tych telefonów mówili i nawet powstała nieco zmieniona ich nazwa, której przez grzeczność nie będę przytaczał.
    Ocenę mojej przygody z Samsungiem pozostawiam czytelnikom . Finał jest taki, że nie wiem co kupić i zostałem ze starym sprzętem.
  • REKLAMA
  • #2 15672738
    MDD
    Poziom 31  
    Posty: 1065
    Pomógł: 178
    Ocena: 542
    Najlepiej Mińsk lub saratog. Z odzysku . Kiedyś lodówka miała chłodzić. Mam taką 35 lat ale w piwnicy bo w mieszkaniu nie dało by się spać. To nie tylko polityka marketingowa samsunga. Servis fabryczny ma na celu informować o zaletach a nie ile to pochodzi. Konsultant wybacz. Nawet jak by wiedzał o co chodzi [ rozmowa nagrywana} ma karteczkę . Kiedyś był rynek konsumenta a teraz producenta. Kwestia wyboru czy zapłacić 900 za co pochodzi 5 lat czy 4000 za 10 lat.
  • REKLAMA
  • #3 15673585
    aligator
    Poziom 11  
    Posty: 227
    Ocena: 18
    Tak, ja jeszcze mam Polara (od 1996r.) kupionego po Mińsku. Chodzi dobrze tylko coraz częściej żona musi odmrażać (mimo funkcji less frost - jak to się teraz nazywa). Podejrzewam, że w energochłonności jest też różnica. A w zamrażarce też o 1 szufladę mniej. Dlatego zdecydowałem się na w/w lodówkę Samsunga. A wyszło jak wyszło, nie zmieniłem na razie. Opisałem też całą historię do wspomnianej firmy, póki co bez odzewu.Miałem problem z wysłaniem tej informacji do nich, gdyż wszelką korespondencję przyjmują tylko na formularzach tematycznych z podaniem e-maila (rozumiem) ale dlaczego żądają bezwzględnie nr telefonu - tego nie rozumiem. Do tego jeszcze trzeba zaakceptować regulamin, gdzie jest mowa o przetwarzaniu danych a więc sms-ach, a może i telefonach o najróżniejszych promocjach .
    Nie wiem jeszcze przemyślę ten temat.
  • REKLAMA
  • #4 15677981
    karroryfer
    Poziom 12  
    Posty: 104
    Pomógł: 1
    Ocena: 34
    Jeśli coś za 900 pochodzi 5 (?) lat to nie ma się nad czym zastanawiać IMHO. Problem czy pochodzi . Tak samo jak te za 4000 - mam powazne wątpliwości cz pochodzą te choćby 8 lat.

    PS Przykłady z Mińskiem mozecie sobie darować. Widamo że są "niezniszczlne" tylko co z tego. Oprócz tego że raczej na antyki się nie łapią i chodzą jak czołgi - to jeszcze prąd żrą tyle że cała "oszczeędność" znika.
  • #5 15685767
    aligator
    Poziom 11  
    Posty: 227
    Ocena: 18
    Lodówka z tematu, bezobsługowa (No Frost w chłodziarce i zamrażarce), była w cenie 1600zł. A więc wydawało mi się, że dobrej.
    Chciałem ją kupić żonie ze względu jak pisałem na "ułatwienie życia". Na razie jednak się wstrzymałem, bo tak jak pisałem i wszyscy to potwierdzają, nowe lodówki są na 5-6 lat a mój 20 letni Polar działa tylko co 3-4 miechy żona musi go odmrażać, żeby wszystko było OK.
    Ponadto nie wiem, czy nie kupię na razie samej zamrażarki 3-szufladowej. Mam już na oku Whir.... za 690 zetów, bo moja obecna ma już sporo ponad 20 lat. I jeszcze mrozi chyba tylko dlatego, że jest w spiżarce a tam jest chłodniej.
    Pozdrawiam
REKLAMA