Witam. Siadło mi zasilanie na pompie paliwa. Pompa sprawna, po zwarciu pinow na przekaźniku samochod normalnie odpala. Bylem u gazownika żeby wykluczyc instalacje lpg. Instalacja najprostsza. Na srubie i emulator.
Opcja jest taka jak by gdzie byl przetarty przewod, raz pali raz nie. W środe normalnie odpalilem pojechalem do pracy na benzynie i bylo ok. Jak wracalem juz nie zapalil. Mam emulator sondy i jak go odlaczylem i ponownie podlaczylem, to normalnie zapalil. Auto przestalo odpalac jak przejechalem kilka kilometrow po drodze bocznej na dziurach.
Przykladowo auto na benzynie odpalilo, przejechalem jakies 200m po prostej drodze i jak skrecilem w prawo, zaczelo zdychac.
Czy przetarty przewod ktory idzie od emulatora moze dawac takie efekty? wiazka byla pozaginana w tzw. harmonijke
Opcja jest taka jak by gdzie byl przetarty przewod, raz pali raz nie. W środe normalnie odpalilem pojechalem do pracy na benzynie i bylo ok. Jak wracalem juz nie zapalil. Mam emulator sondy i jak go odlaczylem i ponownie podlaczylem, to normalnie zapalil. Auto przestalo odpalac jak przejechalem kilka kilometrow po drodze bocznej na dziurach.
Przykladowo auto na benzynie odpalilo, przejechalem jakies 200m po prostej drodze i jak skrecilem w prawo, zaczelo zdychac.
Czy przetarty przewod ktory idzie od emulatora moze dawac takie efekty? wiazka byla pozaginana w tzw. harmonijke