witam szanownych forumowiczow..mam taki mały problemik ktory staram sie zbłebic i rozwiazac a mianowicie chodzi i temperature na procesorze ktora jest zdecydowanie za wysoka, chistoria processora ktory posiadam jest dramatyczna z uwagi na to ze byl juz skazany na bryloczek do kluczy;P..jakis instynkt skłonił mnie do tego aby prawdzic go na mojej płycie głownej (nowa)..i okazało sie ze dziala, co najciekawsze, sprawdziajac go na innej plycie w ogole nie chciał ruszac. Problem polega na tym ze strasznie sie grzeje, kupiłem nowe chłodzenie (igloo2460) sprzedawca gwarantował ze powinien spokojnie wystarczyc, ale niestety temperatura na jałowym chodzie to okolo 70 stopni przy otwartej obudowie, chciałbym jeszcze dodac ze rdzien jest ukruszony..nawet znacznie lecz wydajoscia nie grzeszy
. Pomyslałem ze bios zle wskazuje..zmieniłem zdanie gdy doktnałem radiotor.....paży!. Ogolnie rzecz biorac w systemie nic złego sie nie dzieje...nie ma zadnych zwiech, nic nie krzaczy, wszystko wydaje sie wporzadku, ale wiem ze elektronika w wysokiej tempetarurze długo nie pociagnie...coz zrobic?
sprzet: processor Athlon Thunderbird 1.4 Ghz, plyta MSI kt6v, pamieci 128 i 256 (333)
pozdrawiam
sprzet: processor Athlon Thunderbird 1.4 Ghz, plyta MSI kt6v, pamieci 128 i 256 (333)
pozdrawiam