Ostatnio zacząłem miewać problemy z płytą główną (przynajmniej tak mi się wydaje) , a konkretniej właśnie z BIOS'em. Mimo resetów i odłączania różnych podzespołów nie mogę się do niego dostać. Po naciśnięciu delete zamiast całego BIOS'u wyskakuje tylko niebieska kreska w dole ekranu i migający kursor, a na wyświetlaczu diagnostycznym widnieje 75. Odkąd kupiłem płytę BIOS uruchamiał się dziwnie, bo właśnie początkując od tej jednej niebieskiej kreski, ale zawsze po sekundzie ładowała się reszta. Od pewnego czasu zaczęło to występować, zwykle jednak za którymś razem mogłem się do BIOS'u dostać, ewentualnie po jego resecie. Jak mam to naprawić? Myślałem, że któryś z podzespołów mógł powodować problem, ale już wszystkie sprawdziłem i nic. Co jakiś czas system wywala błędy typu "brak pliku ntldr", których nie mogę naprawić bez BIOS'u. Jak kupiłem płytę zauważyłem, że jeden z pinów na gnieździe procesora był lekko białawy, ale działała. Przypominam, że gdy już dostałem się do systemu działał w 100% sprawnie. Płyta to unikatowa DFI Lanparty LT LP X48 T2R.
Procesor: Intel Core 2 Quad Q6600, 2,40GHz
Płyta główna DFI Lanparty LT LP X48 T2R
RamRAM: 4 GB (1x2GB 800MHz GOODRAM, 1x1GB 800MHz G.SKILL, 1x1GB 677MHz HYNIX)
Dysk SSD: ADATA SP550 120GB
Dysk twardy: Hitachi Deskstar 320GB
Zasilacz: Thermaltake Smart SE modular 530wW
Karta graficzna: MSI Radeon 6670, 1GB
Chodzenie: SilentiumPC Fortis 3
Obudowa: Sharkoon VG5-W green z trzemawiatrakamiwentylatorami
Procesor: Intel Core 2 Quad Q6600, 2,40GHz
Płyta główna DFI Lanparty LT LP X48 T2R
Dysk SSD: ADATA SP550 120GB
Dysk twardy: Hitachi Deskstar 320GB
Zasilacz: Thermaltake Smart SE modular 530
Karta graficzna: MSI Radeon 6670, 1GB
Chodzenie: SilentiumPC Fortis 3
Obudowa: Sharkoon VG5-W green z trzema