Witam
Kiedyś już poruszałem ten problem ale jakoby po długich dywagacjach nic z tego nie wynikło
dlatego po czasie postanowiłem poruszyć ten temat...
problem jest następujący
posiadam Amplituner Unitra ZRK AT 9100 grał pięęknie jak to taka unitra wiecie sami
jednak ostatnio tylko w połowie bo z o jednym kanale
sprawa klaruje się następująco:
uruchamiam sprzęt nagle pojawiają się trzaski z lewej kolumny (takie jakby trzaski połączone z szumami) ustają narastają i tak to może trwać.....niegdyś jak sprzęt trochę popracował wszystko cichło i było potokach
potem spaliła się membrana w owym głośniku a nagrzewając się jak żelazko....po tym incydencie nic tylko znowu trzaski
prawy kanał bez zarzutu
końcówki według miernika sprawne reszta tranzystorków też ale czy miernik nie kłamie...
czy to nie jakaś wilgoć tylko gdzie niby bo kondensatory elki
nie wiem pozostawiam problem do rostrzygnięcia
w razie pytań mogę podać wszelkie szczegóły
liczę na wszą pomoc
pozdrawiam
uncle__saddam
Kiedyś już poruszałem ten problem ale jakoby po długich dywagacjach nic z tego nie wynikło
dlatego po czasie postanowiłem poruszyć ten temat...
problem jest następujący
posiadam Amplituner Unitra ZRK AT 9100 grał pięęknie jak to taka unitra wiecie sami
jednak ostatnio tylko w połowie bo z o jednym kanale
sprawa klaruje się następująco:
uruchamiam sprzęt nagle pojawiają się trzaski z lewej kolumny (takie jakby trzaski połączone z szumami) ustają narastają i tak to może trwać.....niegdyś jak sprzęt trochę popracował wszystko cichło i było potokach
potem spaliła się membrana w owym głośniku a nagrzewając się jak żelazko....po tym incydencie nic tylko znowu trzaski
prawy kanał bez zarzutu
końcówki według miernika sprawne reszta tranzystorków też ale czy miernik nie kłamie...
czy to nie jakaś wilgoć tylko gdzie niby bo kondensatory elki
nie wiem pozostawiam problem do rostrzygnięcia
w razie pytań mogę podać wszelkie szczegóły
liczę na wszą pomoc
pozdrawiam
uncle__saddam