Witam,
2,5 roku temu w wynajmowanym mieszkaniu padła lodówka BEKO - chłodziarka nie chłodziła,ubytek gazu, jakiś lokalny serwisant uzupełnił gaz (na prośbę właścicieli mieszkania), po kilku dniach to samo - lodówka trup.
Właściciele mieszkania zakupili Polara PCB 311 A+S - dziś (pół roku po końcu gwarancji - "przypadek - nie sądzę ....") mam podobną sytuację w komorze chłodziarki mało sympatyczna temperatura - ok. +17°C (w zamrażarce -20°C)
Wezwałem "niezależny" serwis - dowiedziałem się , że w tak budżetowych lodówkach jest to dość "popularna" wada - parownik wykonany jest z aluminium, a to z czasem się utlenia, powstają ubytki gazu, tylna ścianka chłodziarki się wybrzusza, słychać dziwne "trzaski" , a skraplacz (tak się chyba nazywa fachowo "ożebrowanie" z tyłu lodówki) nie jest równomiernie nagrzany.Jak są takie objawy "wiedz, że coś się dzieje" - cytując klasyka. Efekt - druga lodówka trup w ciągu niecałych 3 lat
Mam teraz kłopot - chciałbym kupić (w zasadzie właścicielka mieszkania, ale zobowiązałem się pomóc znaleźć coś dobrego) jakąś lodówkę w dobrej cenie (powiedzmy do 1500 zł), ale z parownikiem ze stali lub miedzi, tak aby wyeliminować do maksimum ryzyko rozszczelnienia i wycieku gazu. Co prawda mogę podjechać za jakiś czas do sklepu z AGD i jak "wariat" pohasać z magnesem i sprawdzać przyłącze sprężarka - parownik, ale wolałbym wcześniej posłuchać Waszych opinii i rad - parę ładnych lat temu na forum polecono mi pralkę Gorenje i do dziś bezbłędnie pracuje w moim rodzinnym domu. Także warto pytać i słuchać bardziej doświadczonych kolegów
2,5 roku temu w wynajmowanym mieszkaniu padła lodówka BEKO - chłodziarka nie chłodziła,ubytek gazu, jakiś lokalny serwisant uzupełnił gaz (na prośbę właścicieli mieszkania), po kilku dniach to samo - lodówka trup.
Właściciele mieszkania zakupili Polara PCB 311 A+S - dziś (pół roku po końcu gwarancji - "przypadek - nie sądzę ....") mam podobną sytuację w komorze chłodziarki mało sympatyczna temperatura - ok. +17°C (w zamrażarce -20°C)
Wezwałem "niezależny" serwis - dowiedziałem się , że w tak budżetowych lodówkach jest to dość "popularna" wada - parownik wykonany jest z aluminium, a to z czasem się utlenia, powstają ubytki gazu, tylna ścianka chłodziarki się wybrzusza, słychać dziwne "trzaski" , a skraplacz (tak się chyba nazywa fachowo "ożebrowanie" z tyłu lodówki) nie jest równomiernie nagrzany.Jak są takie objawy "wiedz, że coś się dzieje" - cytując klasyka. Efekt - druga lodówka trup w ciągu niecałych 3 lat
Mam teraz kłopot - chciałbym kupić (w zasadzie właścicielka mieszkania, ale zobowiązałem się pomóc znaleźć coś dobrego) jakąś lodówkę w dobrej cenie (powiedzmy do 1500 zł), ale z parownikiem ze stali lub miedzi, tak aby wyeliminować do maksimum ryzyko rozszczelnienia i wycieku gazu. Co prawda mogę podjechać za jakiś czas do sklepu z AGD i jak "wariat" pohasać z magnesem i sprawdzać przyłącze sprężarka - parownik, ale wolałbym wcześniej posłuchać Waszych opinii i rad - parę ładnych lat temu na forum polecono mi pralkę Gorenje i do dziś bezbłędnie pracuje w moim rodzinnym domu. Także warto pytać i słuchać bardziej doświadczonych kolegów