Sprawa wygląda tak, przerwany kabel antenowy gdzieś w ścianie i muszę znaleźć gdzie. A dokładniej przerwany drucik w środku, bo oplot kabla antenowego (tak sie to chyba poprawnie nazywa) nie jest przerwany. I zastanawiam się jak się do tego zabrać. Nie wiem do końca którędy biegnie kabel w ścianie, wiem gdzie jest początek i koniec kabla, bo do nich mam dostęp. Rozumiem, że aby znaleźć kabel w ścianie to powinienem kupić jakiś miernik-wykrywacz metalu w ścianie i w ten sposób mniej więcej będę wiedzieć gdzie jest kabel. Ale też chciałbym wiedzieć o ile to możliwe gdzie jest przerwany drucik. I zastanawiam się jak to zrobić. Myślałem, żeby podłaczyć fazę(napięcie) na jednym z końców i wówczas się wytworzy pole elektromagnetyczne i czujnikiem-wykrywaczem dojdę do miejsca w którym pole elektromagnetyczne się urywa i będę wiedział mniej więcej gdzie jest przerwany drucik. Ale ktoś gdzieś kiedyś napisał, że może być problem z tym polem elektromagnetycznym, bo w kablu antenowym jest ekran który to pole elektromagnetyczne może "pochłonąć". Ktoś może coś więcej doradzić? Np jakie czujnik-wykrywacze (metalu i pola elektormagnetycznego) kupić i czy tak się da? Oczywiście chcę to zrobić jak najmniejszym kosztem i przy jak najmniejszym kuciu w ścianie. Kabel poza jednym miejscem jest tuz pod powierzchnią ściany w tynku, maksymalnie 5 cm głęboko, jak nie mniej. Z góry dziękuję za wszelką pomoc i radę. A może jest inny sposób?