Peugeot expert 3 2.0 hdi rhr 2007. Historia zaczęła się od wymiany silnika po zerwanym rozrzadzie. Po tym zabiegu auto chodziło jak marzenie. Przy zerwanym rozrządzie ucierpiał jeden wtrysk( rozbilo końcówkę) . Wtrysk został naprawiony na częściach z jakiegoś tam wtryskiwacza co leżał rok czasu na półce. Pierwsze dni były dobre, silnik chodził idealnie równo, miał moc ale po kilku dniach klient zaczął się skarżyć na szarpanie. Podczas wymiany silnika założyłem nowy dwumas i nowe turbo. Komp pokazywal jakiś problem z czwartym wtryskiem, wtryski wszystkie wyjęte, zawiezione do sprawdzenia i naprawy. Niby ok, coś tam poregulowali, poczyscili ale wkładam wtryski i dalej tak samo. Podgląd parametrów i okazuje się ze turbo nie ładuje. Sztanga była zacięta całkowicie. Zdemontowalem i odesłałem jako reklamacja a oni twierdzą że coś wpadło z silnika i zablokowalo( mało wiarygodne ale zapłaciłem drugi raz i tyle). Po montażu turba dalej nic, auto nie ma mocy i zachowuje się jakby nie chodziło na jeden lub więcej cylindrów. W załączniku błędy, które nie do końca wiem jak interpretować, szczególnie te dotyczące wtryskow. Zrobiłem pomiar ciśnienia, nie było łatwo bo wykręcić świece w tym silniku to jakaś pomyłka no i ryzyko ze nie wyjdą wiec przerobilem stary wtrysk tak aby wchodził w gniazdo i podpinam do niego manometr. Ciśnienie od pierwszego to 25,24,26,27. Niby małe ale biorę poprawkę na przyzad którym mierzylem i nie sądzę aby tam była przyczyna. Jako, że dalej wywala błędy wtryskow zadzwoniłem tam gdzie niby je sprawdzali a oni ze to siemens i tego się nie regeneruje, nie ma do tego części i trzeba nowe. Nie wiem, czy tak jest czy spychologia. Podpowiedzcie coś na temat tych wtryskow.