Czy do kompresora Airpol W2P170-980A nadal można kupić części, czy to trwała konstrukcja i jak sprawdzić przed zakupem, czy nie ma zużytych zaworów, cylindrów lub panewek?
Tak — części są nadal dostępne w firmowym sklepie Airpol, a do tej konstrukcji da się też znaleźć elementy z innych źródeł, ale nie są tanie [#15908466][#15918660] Konstrukcja uchodzi za bardzo żywotną, a najczęstsze usterki wynikają z normalnego zużycia zaworów, półpanewek, pierścieni, tłoków i ewentualnych rys lub zatarć cylindrów po rozpadniętych zaworach [#15908466][#15918932][#15993903] Przed zakupem najlepiej zdjąć przynajmniej dekielki zaworów, obejrzeć blaszki i przylgnie, sprawdzić wizualnie gładź cylindrów oraz ręcznie wyczuć luzy na korbowodach, sworzniach i panewkach; jeśli się da, zrobić próbny rozruch [#15908466][#15918932] Komplet zaworów na 4 cylindry może kosztować ok. 1500–2000 zł, więc warto kupować tylko egzemplarz z dobrą mechaniką [#15918932] Do pracy polecano olej sprężarkowy LDAA100 albo dobry samochodowy 10W-40, a prawidłowe ciśnienie oleju to około 3–3,5 bar, przy czym na zimno może być wyższe [#15920320]
Witam, mam możliwość zakupić kompresor taki jak w temacie i na zdjęciach. Mam co do niego pytania. Po pierwsze, czy do tego kompresora można jeszcze dokupić jakieś części? Po drugie, czy jest to konstrukcja raczej udana (pod względem awaryjności), bo zużycie prądu, hałaśliwość itp. raczej nie mają dla mnie znaczenia? I w końcu, na co zwrócić uwagę przy zakupie, jak sprawdzić czy ktoś nie sprzedaje złomu i co najczęściej się tam psuje? Za odpowiedzi dziękuję i pozdrawiam.
Części dostępne w sklepie firmowym Airpol, na telefon z wysyłką za pobraniem.
Na dzień dobry do przejrzenia/wyczyszczenia zawory, zużyte do szlifu na płycie traserskiej itp. przy użyciu papieru ściernego, lub do wymiany. Najczęściej nic się w nich nie psuje, tylko podlega naturalnemu powolnemu zużyciu.
Gdy wyjmiesz zawory to zobaczysz wnętrze tulei cylindrowych i można oszacować ich stan wizualnie. Można zdjąć silnik, osłonę wentylatora chwycić za wentylator ręcznie wybadać czy nie ma grubszych problemów typu rozbite sworznie, tulejki korbowodów, panewki.
Najlepiej przeprowadzić próbny rozruch, ale często to niemożliwe. Jeżeli sprężarka stała parę lat, można spodziewać się nalotu na cylindrach. Niestety u mnie jeden skorodował z drugiego stopnia (ale była zdemontowana chłodnica i mogła dostać się woda), wymiana kosztowała ~250PLN kupując tzw. leżak magazynowy gdzieś na aukcjach włącznie z pierścieniami na ten cylinder.
Jak kupisz, należy zapewnić skuteczną filtrację powietrza, cyrkulację powietrza w miejscu zainstalowania sprężarki (jeżeli mała kubatura), dorobić elektryczny upust powietrza = wyrzucić archaiczne mechanicznie wyzwalane zawory upustowe, zbudować sterowanie. Skontrolować zawory bezpieczeństwa na obu stopniach. Nigdy nie prowadzić oleju pod ciśnieniem gumowym wężykiem nędznej jakości, na opaskach zaciskowych do oddalonego manometru czy czujnika. W opcji pro, wyłączyć silnik po spadku ciśnienia oleju podczas pracy, przegrzaniu powietrza na wylocie, przegrzaniu oleju i co tylko chcesz, wystarczy jakiś przekaźnik programowalny i można zbudować dowolną logikę, do pracy ciągłej, albo do utrzymywania ciśnienia w zbiorniku, z dowolnymi zabezpieczeniami i pamięcią które zadziałało.
okej, dziękuję bardzo za rzeczową odpowiedź.
Co do sterowania to właśnie planowałem zamontować elektrozawór do upustu powietrza oraz zamontować czujnik ciśnienia oleju by dobrze go zabezpieczyć. Oczywiście też zamontować CZF, termik i bezpieczniki.
Najważniejsza dla mnie była jednak dostępność części.
Dostępność części chyba najlepsza z polskich konstrukcji, a to dlatego że Airpol po dzień dzisiejszy sprzedaje sprężarki bazujące na tych konstrukcjach.
Ja polecam jednak iść o krok dalej i zdjąć całe głowice, na wszystkich 4 garnkach. Te konstrukcje są bardzo żywotne, ale przez lata zaniedbań bardzo często cylindry i tłoki są uszkodzone przez rozwalone zawory.
Ceny części są wysokie! Nie licz na to, że naprawisz coś za pół darmo. Czasem pojawiają się na rynku wtórnym nowe części w okazyjnych cenach, ale sporadycznie...
Same zawory to już dosyć kosmiczny wydatek... Nowe części można spokojnie zdobyć taniej z innych źródeł niż znany sklep internetowy czy producent.
Raczej nikt przed zakupem nie pozwoli mi zdjąć głowic. A w jaki inny sposób można sprawdzić czy nie ma uszkodzeń zaworów i cylindrów z tłokami? Czy może to sugerować jakiś hałas?
Na czym te uszkodzenia polegają?
Pisałeś że ceny zaworów są kosmiczne, jakiego rzędu kosztów można się spodziewać? 1000 zł? 2000?
Minimum to dekielki zaworów zdjąć jak wyżej kolega zasugerował. Ale zapytaj, może się zgodzi. Uszkodzenie zaworu polega z reguły na zmęczeniu materiału, rozlatują się przekładki sprężynujące zazwyczaj w zaworach ssących. Pikuś jak wyleci, gorzej jak tłucze się w cylindrze. Potem masz efekty w postaci rys, skrajnie nawet widziałem przypadki zatarć tłoka. Formalnie nie ma się co martwić jednak rysami, to nie diesel i nawet jak ma na drugim stopniu rysy to możesz nie zauważyć spadku wydajności, a ciśnienie nominalne spokojnie będzie osiągane Po zakupie na pewno musisz zweryfikować stan półpanewek, one w cyklu eksloatacyjnym wymienia się stosunkowo często i takie zaniedbanie (niezbyt kosztowne przecież) może kosztować niepotrzebne zużycie wału.
Co do zaworów to komplet na 4 cylindry w Airpolu będzie pewnie oscylował między 1500-2000zł więc nie tak mało. Chociaż jak na wydajność maszyny i ew. zastosowanie przemysłowe nie jest to tragedia. To dosyć groźnie brzmi dla amatora.
Drogie są tłoki, po kilkaset zł za sztukę w komplecie z pierścieniami i sworzniem. Same pierścienie Primowskie w sklepie to masz okolice 80-100zł za 4 sztuki na tłok. Pólpanewki Bimet 20-25zł szt, tulejki główek to chyba nie więcej jak 20zł za sztukę, sworznie to jakieś 40-50zł za sztukę.
Okej, dziękuję za pomoc. Gadałem z właścicielem przez telefon i zdejmowanie głowic odpada. Czy można rozpoznać uszkodzenie zaworu po zdjęciu samego dekielka? Jak to dokładnie tam wygląda i jak będzie wyglądać uszkodzony?
Jeszcze pytanie, jakim olejem zalewa się sprężarkę i jakie ciśnienie oleju powinna mieć podczas pracy?
Na srodku dekla odkrecasz nakretke kolpakowa i luzujesz szpilke, dopiero potem odkrecasz dekiel. Pod deklem masz stożek dociskowy i pod nim zawór. Zawory oglądasz z profilu, spokojnie zauważysz braki w blaszkach. Zobacz moje posty z tematu "nowe zycie kompresora olejowego", wstawiałem zdjęcia z remontu a50, budowa analogiczna. Znajdziesz tam również odpowiedzi na pozostałe pytania, nawet te których jeszcze nie zadałeś.
Olej sprężarkowy, minimum to ldaa100 orlenu, ale ja polecam dobry silnikowy z auta, 10w-40 lub nawet syntetyk. Ciśnienie oleju w sprawnej 3-3,5 bara i nawet sporo wyższe na zimnej. Imho nawet niższe by wystarczyło, ale układ smarowania jest wydajny i niższe wartości mogą sugerować zużycie.
A jak oceniacie wybór tej sprężarki do zasilania średniej piaskarki, narzędzi pneumatycznych, lakierowania (nie samochodów) i innych prac w warsztacie?
Jeśli masz aż takie zapotrzebowanie na powietrze to ona będzie dobrym wyborem, tej mocy lepszej tłokówki raczej nie znajdziesz.
Ja jednak osobiście bym się zastanawiał nad śrubową, albo starałbym się zrobić sterowanie w oparciu o falownik z regulacją obrotów. Nominalnie te 4 cylindrowe maszyny pracowały z obrotami ~1500 i w rzadkich przypadkach (A190, A200 etc.) nawet nieco wyższe. W związku z tym że wersje 2 cylindrowe pracowały z obrotami niższymi (nawet jakieś 800obr/min) to wydaje się, że można w przypadku niewielkiego zapotrzebowania na powietrze obniżyć dosyć mocno obroty.
Śrubowe raczej odpadają ze względu na cenę oraz ze względu na to że używki są wyprzedawane głownie przez firmy, które się ich pozbywają bo te kończą już swój żywot, a naprawa jest bardzo droga. Falownik ze względu na cenę też raczej odpada, poza tym boję się że wystąpiłby problem z ciśnieniem oleju. Zamontuję dużą butlę, ze 2 tyś. litrów, presostat i nie powinno być kłopotów. Szybciej nabije to szybciej się wyłączy i tyle. Problemem u mnie jest to że mam duże zapotrzebowanie na powietrze ale w bardzo nieregularny sposób. Czasem kompresor może przestać miesiąc i będę nim tylko dopompowywał koła, a czasem non stop będzie chodził na pełnych obrotach.
A jeszcze mam takie pytanie - czy idzie kupić używany kompresor który jest coś warty, o wydajności ok. 80 m*/h, z butlą przynajmniej 200 l za cenę do 3 tysięcy?
Tą sprężarkę airpol z silnikiem 22 kW mam do nabycia w cenie 2200 zł i jest podobno w dobrym stanie. Jeśli faktycznie jest w niezłym stanie to warto brać?
Jedynie N70 to realnie ponad 70 metrów sześciennych, można i podnieść realnie obroty. Do 3 tysięcy na zbiorniku 400l da się trafić, ale nie mówię że łatwo.
Jeśli masz bić tak duży zbiornik to polecam odcinać go jakimś porządnym elektrozaworem, wtedy faktycznie nie będziesz tracił kasy na niepotrzebne pompowanie.
Warto brać. Dorobić sterowanie zapewniające autonomiczną pracę, zapewnić warunki wentylacyjne, czyste powietrze jak pisałem. Co do cofania powietrza, nie trzeba żadnego elektrozaworu, a jedynie zawór zwrotny z uszcelnieniem metal-guma-metal. W tej sprężarce jest już duża objętość pomiędzy kolektorem wylotowym a miejscem na zawór zwrotny i nie ma ryzyka pracy zwrotnego w cykl pracy cylindrów.
Ps. Koniecznie wykonać ręcznie resetowalną blokadę zatrzymujaca sprężarke na wypadek utraty ciśnienia oleju lub przegrzania.
Planuję wykonać sterowanie składające się z:
- zabezpieczeń zwarciowych
- czujnika zaniku, asymetrii i kolejności faz
- termika
- czujnika ciśnienia oleju
- presostatu
- rozruchu gwiazda/ trójkąt
- być może zabezpieczenie przed przegrzaniem oleju, a jeśli nie to nie zwykły zegar pokazujący temperaturę oleju
- zamontowany będzie też manometr pokazujący ciśnienie oleju
Kompresor będzie miał doprowadzone powietrze z za garażu, tam nic nie robię i powietrze jest czyste bez pyłów itp.
Tablica sterownicza będzie zamontowana w miejscu blisko tego gdzie często się przechodzi lub coś robi, dzięki temu można będzie z miejsca pracy sterować kompresorem, a także dość często zerkać na manometry by sprawdzić czy wszystko jest z nim ok.
Kiedyś przerobiłem znajomemu Copeland-a 6 cylindrowego ~80m3/h do pracy z powietrzem do zasilania mikro linii produkcyjnej do wydmuchiwania kanistrów, postanowił przenieść manometr ciśnienia oleju przez ścianę. Zrobił to bez konsultacji ze mną. Użył gołego węża bez zakutych końcówek do pneumatyki i opasek zaciskowych, wąż spadł, olej się wylał, kompresor stanął. Nawet z zakuciami jest ryzyko uszkodzenia mechanicznego itd. Większe moim zdaniem niż szansa wyłapania spadku w trakcie pracy przez losową kontrolę. Sugeruję takie modyfikację wykonać w stylu heavy-duty jeżeli się zdecydujesz.
U mnie w sprężarce do piaskarki (ČKD 2 JVK 120 jak w linku tylko pracującej przy znamionowych 1440rpm) jest manometr i 'czujnik' stykowy zamontowany na sztywno przy pompie ustawiony na chyba 3-4 bary, sygnał biegnie dalej elektrycznie. Gdy po 30 sekundach od startu sprężarki ciśnienie nie wzrośnie do tych 4 barów, albo spadnie poniżej w trakcie pracy kompresor się wyłączy, zdekompresuje układ wylotowy, zaświeci kontrolka i nie nie da ponownie się uruchomić aż do zresetowania kluczykiem.
Dawno temu kupiłem mały PLC Mitsubishi FX2N, brzmi groźnie ale kosztował tyle co może 3 przekaźniki czasowe, a realizuje dowolną logikę z pamięcią stanów wybranych obwodów nawet po wyłączeniu zasilania. Cała skrzynka sterująca wewnątrz to listwa ZUG-ów, wyłącznik S301, FX2N, 3 styczniki, termik, jeden mały SSR do dużego zaworu dekompresji, aby wyjścia nie przeciążać, parę kontrolek, wyłącznik główny, przełącznik pracy: stop, ciągła-piaskowanie, zbiornik-histereza, akustyczny sygnalizator dający znać na kilka sekund w przed, że zbliża się dekompresja (zbyt głośna), lub start kompresora, przełącznik kluczykowy resetowania zabezpieczeń. Żadnych pomocniczych przekaźników, czasówek. Powstał w zasadzie taki moduł sterowania dowolnym kompresorem tłokowym do 18.5kW.
Co do propozycji falownika, ma to sens do większej instalacji o ciągłym zużyciu sprężonego powietrza, jak jakiś duży warsztat, linia produkcyjna itp. wtedy sterowanie wydajnością może przynieść oszczędności. Do piaskowania nie ma potrzeby, bo sprężarka pompuje przez 95% czasu, może 5% pracuje na luzie. Do zasilania małego warsztatu wystarczy dobrać tak duży zbiornik aby wyeliminować częste załączenia.
Jeśli chodzi o doprowadzenie ciśnienia do manometru to plan był taki by czujnik ciśnienia zamontować przy samej sprężarce bez żadnych węży itp, do zasilania manometru zastosować wężyki hydrauliczne (wytrzymują ciśnienie znamionowe 120 bar te o których myślałem) lub tak jak napisałeś - dostarczyć sygnał informujący o ciśnieniu elektrycznie.
Jako że mam akurat 3 nowe styczniki ID4 z cewką na 220 V, kilka czasówek i przekaźników to chyba zrobię jednak tradycyjne sterowanie.
Jedynie do czujnika ciśnienia oleju wkręconego w sprężarkę nie będę mógł podać napięcia 220 V to zastosuje jakiś transformatorek i przekaźnik - a może się mylę i są takie czujniki?
A jeszcze takie pytanie, czy ten kompresor mogę tak jak jest postawić na betonie i będzie pracował (na tej rurze w kształcie podkowy) czy od drgań będzie jeździł po całym warsztacie lub co gorsza się uszkodzi? Trzeba zastosować jakieś tłumiki drgań i dodatkową ramkę?
Są na 230V, u mnie jest wizualnie podobny gdzieś z demobilu z regulowanym śrubą ciśnieniem przełączania 0-10bar. Link
U mnie stoi na drewnianych kantówkach przykręconych do podstawy, a pod tym leży arkusz gumy 2cm tylko dlatego, że był pod ręką. Do zbiornika podłączona elastycznym wężem stalowym.
Jak dużej pojemności jest Twój zbiornik i jak często musi załączać się sprężarka by dobić? Wolałbym uniknąć częstych rozruchów bo boję się że gdy kompresor zacznie startować w momencie gdy akurat spawam to zadziałają bezpieczniki.
Mały, tzn. 400 litrów z WAN-a, używam tej sprężarki zasadniczo do piaskowania, na potrzeby warsztatowe mam DIY śrubową na bazie RotorComp NK40-2, 7.5kW i zbiornik 250l na chwilę obecną. Myślę że 1m3 to minimum gdybym miał używać jako jedynej sprężarki.
To na razie chyba wiem wszystko co potrzebuję do zakupu, w przyszłym tygodniu jadę po kompresor. Jak kupię to podeślę zdjęcia.
Na razie dziękuję bardzo za informacje wszelakie
Witam ponownie, przywiozłem już kompresor, jak będę miał więcej czasu to wrzucę zdjęcia.
Kompresor jest pokryty takim tłustym kurzem, czy mogę go umyć myjką ciśnieniową?
Trochę obawiam się myć silnik myjką ciśnieniową, jak inaczej to wyczyścić bo sama gorąca woda i szczotka niewiele tu pomoże.
Potraktować go ropownicą i dopiero umyć małym ciśnieniem? Przynajmniej chłodnicę.
Dodaję zdjęcia. Do czego służą te zawory z pierwszych zdjęć?
Pierwszy to zawór bezpieczeństwa.
Drugim nastawiasz ciśnienie maksymalne, po jego przekroczeniu wyzwalany jest trzeci i czwarty jednocześnie (takie 'przekaźniki' pneumatyczne) które upuszczają nadmiar do atmosfery - taka prymitywna 'automatyka', regulowany upust. Działa tak samo jak zawór bezpieczeństwa, głośno strzela powietrzem.
Co do mycia to sprężarkę możesz drzeć myjką, zdjąć filtry i dobrze pozatykać dolot i wszelkie otwarte króćce. Wstępnie można ropować, czyścić pędzlami, szczotką drucianą, scotch brite-m itd.
Silnik bym zdjął, zdjął osłonę wentylatora i wentylator, wypełnił puszkę przyłączeniową gęsto ubitą tkaniną upewnił się że pod spodem jest solidna gumowa uszczelka i zamknął, miejsce gdzie wał wchodzi w obudowę owijasz tkaniną zaciskasz opaskami jak do węży. Myjesz jak wyżej, spłukujesz wodą pod niskim ciśnieniem. Dalej można wyjąć wirnik upewnić się że sucho, w razie potrzeby wymienić łożyska, do pełni szczęścia zmierzyć rezystancję izolacji i wiesz, że silnik kolejne 20 lat popracuje.
Zawór bezpieczeństwa pomiędzy 1 a 2 stopniem sprawdziłem i działa, ale ten na zdjęciu jak próbuję pociągnąć za tą hmmm "rączkę" u góry to nie mogę dać rady, mocniej nie próbowałem by czegoś nie urwać, czy on ma tak ciężko chodzić?
Jeszcze mam pytanie odnośnie koloru oleju w sprężarce, przy zakupie sprawdziłem i kolor jest ładny, lekko żółty, taki jak nowego oleju z butelki, stan jest maksymalny, żadnych wycieków (specjalnie postawiłem w miejscu gdzie nie ma żadnych plam by sprawdzić). Olej nie został wymieniony do sprzedaży by był ładny to wiem na pewno. Teraz tak się zastanawiam czy to dobry znak, czy po prostu olej w sprężarkach nie staje się czarny bo nie zachodzi tam spalanie tak jak w silniku?
Dodam że nie miałem zbyt dużo do czynienia ze sprężarkami, a znacznie więcej z silnikami spalinowymi, i trochę próbuję wykorzystać doświadczenie zdobyte przy silnikach podczas pracy przy sprężarce, ale to jednak zupełnie różne urządzenia choć tak podobne budową.
Pomimo ładnego koloru chyba jednak wymienię olej, ile tego oleju tam wchodzi i jaki wlać? Lepiej olej sprężarkowy czy silnikowy?
W moim garażu jest dość zimno, myślałem by wlać silnikowy syntetyczny żeby tak nie gęstniał w zimie i ułatwiał rozruch, ale jeśli silnikowy to wybrać wersję do benzyny czy do diesla? A może to bez znaczenia?
ale ten na zdjęciu jak próbuję pociągnąć za tą hmmm "rączkę" u góry to nie mogę dać rady, mocniej nie próbowałem by czegoś nie urwać, czy on ma tak ciężko chodzić?
Nic nie urwiesz, tam jest jedynie tłoczek, sprężyna i to ucho. Jak nie jesteś w stanie ręcznie go otworzyć, to możliwe że wymaga demontażu, czyszczenia, montażu i ustawienia ciśnienia zadziałania.
Co do oleju ma być czysty jak piszesz, jeżeli był by stary to będzie ewentualnie brązowy, ale w miarę klarowny. Nie ma spalania, nie ma węgla.
Z reguł używałem LDAA 100.
Dziś dokładniej zacząłem przyglądać się sprężarce. Zawory jak się okazało wszystkie są w porządku (zawory ssące i tłoczące, nie te bezpieczeństwa itp bo ich jeszcze nie sprawdzałem), i tu pytanie czy jak już to rozebrałem to przepolerować je drobnym papierem na gładkiej powierzchni czy nie ruszać?
Kolejną rzeczą jaką zauważyłem są takie drobne ślady na tłoku od 1 stopnia, coś jakby ktoś uderzał w niego punktakiem, jakiś szczególnych rys w żadnym cylindrze nie widziałem, tylko te ślady na jednym tłoku. Być może kiedyś wpadł tam fragment zaworu i to spowodował, następnie wymieniono zawory. Myślicie że to powód do niepokoju czy raczej olać to?
I jeszcze pytanie odnośnie dekielków zaworów 2 stopnia, czy mogę zamiast uszczelek dokładnie je wyczyścić i złożyć na kleju anaerobowym?
Oprócz tego gwint w głowicy 2 stopnia od jednej ze śrub mocującej dekielek zaworu jest przerwany, słyszałem że są jakieś "sprężynki" które się wkręca jako gwint, myślałem by włożyć taką sprężynkę, a następnie na paście stalowej wkręcić szpilkę. Jak to widzicie?
Ciśnienie chyba nie da rady mi oderwać tego dekla jak będzie się trzymał na 3 śrubach i jednej niepewnej?
Helicoil, jak wystarczy "mięsa" to polecam (a powinno). Swoją drogą nie wiem co trzeba robić, żeby uszkodzić te gwinty. Podejrzewam, że ktoś dokręcał dekiel na dociśniętym stożku... W razie czego używana głowica to grosze, pasuje również z mniejszych wersji.
Zawory jeśli rozgrzebiesz to musisz dobrze doszlifować, bo może być gorzej. Ja bym generalnie chyba rozebrał bo z zewnątrz w pełni stanu nie ocenisz. Zobaczysz sobie zawory z tego feralnego cylindra i będziesz miał przynajmniej spokój ducha. Bo poobijany tłok to pikuś, ważna jest gładź cylindra jak we wszystkim co "tłokowe".
Co do uszczelek to ja doraźnie wycinałem z grubego brystolu i uszczelniacz silnikowy, w zasadzie sam uszczelniacz też dałby radę. Zawsze możesz te powierzchnie głowicy i dekielków na szybie partyzancko splanować jeśli są mocno nierówne.
Co do oleju to wspominałem wcześniej iż polecam jednak samochodowy min. półsyntetyk 10w-40. U mnie zeszłej zimy wystarczał do normalnego rozruchu, a i smarowanie lepsze jeśli maszyna użytkowana jest sporadycznie. Generalnie lepkość przy 50 stopniach C 59-105, temperatura zapłonu minimum 200 stopni C, temperatura krzepnięcia 5 stopni C poniżej temp. otoczenia. W epoce LUX10/LUX6
Nie bardzo rozumiem jak się instaluje te helicoil. Czy jak mam otwór z zepsutym gwintem M10 wkręcam tam tą sprężynkę i mam dalej M10 czy już M8? Czy trzeba rozwiercać stary gwint i dopiero wkładać sprężynkę?
Jak mam rozwiercać to wolę rozwiercić i nagwintować na M12 i dać śrubę M12 z łbem na klucz 17.
Gżehó napisał:
Zawsze możesz te powierzchnie głowicy i dekielków na szybie partyzancko splanować jeśli są mocno nierówne.
Powierzchnie są raczej równe.
Mógłbyś naprowadzić mnie od jakich jeszcze modeli sprężarek jakie części pasują do mojej i gdzie można nabyć?
Może jak spotkam niedrogo jakieś części warte zakupu to kupię na zapas.
Gżehó napisał:
Bo poobijany tłok to pikuś, ważna jest gładź cylindra jak we wszystkim co "tłokowe".
Cylinder wygląda ładnie, chyba był wymieniony bo ma trochę inne żeberka niż drugi, a tylko tłok został. Czyli mówisz by się tym tłokiem nie przejmować?
Co do uszczelek to ja doraźnie wycinałem z grubego brystolu i uszczelniacz silnikowy, w zasadzie sam uszczelniacz też dałby radę.
Trzeba się wyposażyć w arkusz materiału na uszczelki np. krajowej firmy Gambit, dostępny w sklepach w większych miastach od ręki, przykładowo 0.75mm, wycina się uszczelkę składa bez żadnego silikonu i zapewnia uszczelnienia na poziomie fabrycznym. Silikony zostawmy paprokom od motoryzacji.
Co do zaworów, trzeba obejrzeć dokładnie przylgnie, otworzyć zawory małym wkrętakiem, zaświecić latarką, jak przylgnie są wolne od wżerów, 'zabielone' nie ma nagaru, ani głębokich 'progów' to nie ma co szlifować.
✨ Dyskusja dotyczy kompresora Airpol (Pomet) W2P170-980A, w szczególności dostępności części zamiennych, konstrukcji oraz potencjalnych problemów związanych z jego użytkowaniem. Użytkownicy wymieniają się doświadczeniami dotyczącymi konserwacji, wymiany zaworów, stanu cylindrów oraz silnika. Podkreślają, że części są dostępne, ale ich ceny mogą być wysokie. Wskazują na konieczność regularnej wymiany zaworów oraz panewki, a także na znaczenie przeprowadzania prób ciśnieniowych po remontach. Użytkownicy dzielą się również informacjami na temat planowania układów sterowania oraz zabezpieczeń dla kompresora. Wspomniano o różnych modelach sprężarek Airpol oraz ich specyfikacjach. Wygenerowane przez model językowy.