logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Przerwa w dostawie prądu przez partactwo - odszkodowanie

aksel_pl 16 Wrz 2016 13:10 1563 13
REKLAMA
  • #1 15934918
    aksel_pl
    Poziom 25  
    Posty: 1336
    Pomógł: 8
    Ocena: 76
    Witam
    Panowie chciałbym się poradzić.
    Przedwczoraj nie miałem prądu przez 11-12 godzin bo doszło do awarii przez to że developer wybudował budynek 30cm pod liniami wysokiego napięcia 15kV co zrobił bezprawnie. Linie się nagrzały i dotknęły dachu co spowodowało pożar i wyłączenie. Następnie elektrownia spartoliła robotę i zerwała linie, co pociągnęło słupy. Jak przyjechał kierownik z Enei to stwierdził że roboty było na godzinę a Ci to zamienili na 2 dni i dziś ma być kolejny dzień bez prądu.
    Następnego dnia również nie było prądu przez około 10 godzin, dziś znowu ma nie być przez 6 godzin. Teraz przestawiają linie i montują słup aby linie nie przechodziły nad szeregowcem.

    Wszystko nieplanowane.

    Ja odnotowałem straty rzędu 2000-3000zł przez ten okres bo nie mogłem wykonać usług na zlecenie dwóch innych firm. W miejscu pracy mam laboratorium i warsztat oraz zarejestrowaną firmę.

    Czy mogę się domagać odszkodowania jeśli tak to jakie dokumenty muszę przesłać do dostawcy ?

    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 15934935
    zmyslonyy
    Poziom 27  
    Posty: 1050
    Pomógł: 69
    Ocena: 96
    O ile wiem musiałbym w Sądzie udowodnić, że w wyniku awarii spowodowanej przez developera poniosłeś straty. Sprawa dość skomplikowana, a ostatecznie odszkodowanie dość niepewne...
    Czyli musiałbyś przedstawić dowód na stratę tych zysków i że to wina develeopera, że zrobił coś wbrew przepisom.
  • #3 15934958
    aksel_pl
    Poziom 25  
    Posty: 1336
    Pomógł: 8
    Ocena: 76
    Dowody na straty to żaden problem. Firmy myślę że bez powodu przekazałyby mi stosowny dokument. Jednak z developerem nie chciałbym się sądzić bo to nie do wygrania. Ostatecznie to elektrownia zawiniła że nie rozwiązali tego w godzinę tak jak powinni.
  • REKLAMA
  • #4 15935011
    zmyslonyy
    Poziom 27  
    Posty: 1050
    Pomógł: 69
    Ocena: 96
    aksel_pl napisał:
    Ostatecznie to elektrownia zawiniła że nie rozwiązali tego w godzinę tak jak powinni.

    Sądzę, że akurat to może być trudne czy nawet niemożliwe do udowodnienia ile czasu powinna trwać naprawa. Ostatecznie nikt Ci za awarie a tym bardziej spowodowane przez firmy zewnętrzne odszkodowania płacić nie będzie...Kolejna sprawa to trzeba znać rzeczywiste i najlepiej udokumentowane powody jakiś przeróbek, zmian a nie tylko na podstawie przemyśleń czy hipotez.

    aksel_pl napisał:
    Firmy myślę że bez powodu przekazałyby mi stosowny dokument.


    Sądzę, że byś musiał udokumentować regularne wpływy finansowe, a nie puste deklarację.
    Niemniej wystąpić do Sądu możesz zawsze i warto gromadzić wtedy wszelkie możliwe dokumenty...Im to lepiej udokumentujesz tym większa szansa na wygraną.
  • #5 15935027
    aksel_pl
    Poziom 25  
    Posty: 1336
    Pomógł: 8
    Ocena: 76
    Może może.. ;)
    U mnie na ogrodzie stoi nowy słup który ma linki zapasowe pod izolatorami dzieki czemu linie można odciąć ale się nie zerwą, jednak stwierdzili że jako że nawierzchnia nie jest utwardzona to wolą jechać do kolejnego słupa drewnianego i tam odciąć.
    Generalnie nie wiem po co te linie odcinali, ale nikt do końca nie chciał powiedzieć o co chodzi z awarią. Wiadomo było tylko tyle że doszło do pożaru bo linie się obniżyły i dotkneły dachu.
    Trochę nie ogarniam tej całej sytuacji ale kierownik enei stwierdził że takiego partactwa to jeszcze nie widział.

    Ostatecznie i tak musieli podjechać do mojego słupa bo nie naciągnęli tak dobrze aby przywrócić poprzednie naprężenie kabli i dotykały drzew więc musieli je podciąć.

    p.s.
    Jak podcieli kable to spadły sąsiadowi luzem na ogród i na ogrodzenie i nikt nawet nie przyszedł aby zobaczyć nie wspominając już o wcześniejszej informacji.

    Dodano po 33 [sekundy]:

    To są firmy które co miesiąc wystawiają mi faktury, stała współpraca.
  • #8 15935050
    brofran
    Poziom 41  
    Posty: 6618
    Pomógł: 647
    Ocena: 1396
    aksel_pl napisał:
    że deweloper wybudował budynek 30cm pod liniami wysokiego napięcia 15kV

    Jesteś tego pewien? Przecież nawet dzieciak by się zastanowił. To prokuratorem pachnie.
    Od dewelopera opłat karnych to energetyka może dochodzić, Ty na pewno nie. A z energetyki też nic nie wskórasz, bo awaria to nie ich wina.
  • REKLAMA
  • #9 15935270
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17132
    Pomógł: 1170
    Ocena: 6585
    brofran napisał:
    To prokuratorem pachnie .

    Mi ten temat w ogóle pachnie... dziwnie.
    Pomijając tę chałupę 30cm pod linią SN, to dalszy przebieg wydarzeń już po dotknięciu (a raczej zbliżeniu) jest jeszcze bardziej tajemniczy.
    aksel_pl napisał:
    Trochę nie ogarniam tej całej sytuacji ale kierownik enei stwierdził że takiego partactwa to jeszcze nie widział.

    Kolego, oczywiście jako laik w zakresie elektroenergetyki tego nie ogarniesz, a więc i opis zdarzenia jest niewystarczający by jakkolwiek się do niego odnieść.
    Opierasz się jedynie na tym, że zasłyszałeś jak jakiś księciunio z Enei coś tam chlapnął. Zresztą jako laik nie znasz kontekstu.
    Skoro to człowiek z Enei i na podstawie jego wypowiedzi chcesz startować po odszkodowanie do..... Enei - to możesz jedynie spowodować, że mu zabiorą premię, za pieprzenie głupot.

    Co do odszkodowania za straty spowodowane przestojem firmy, to zapomnij.
    Możesz co najwyżej wystąpić o przewidzianą prawem bonifikatę za niedotrzymanie standardów jakościowych energii, o ile nie zostały dotrzymane.
    Kwestia ewentualnego partactwa i zdania o tym jakiegoś kierowniczka nie ma tu żadnego znaczenia.
    O standardach czytaj tutaj
  • #10 15936018
    aksel_pl
    Poziom 25  
    Posty: 1336
    Pomógł: 8
    Ocena: 76
    Ok opiszę to dokładniej jako że sprawa działa się przy granicy mojej działki.


    Z jednej strony buduje się ogromne osiedle i tak się składa że jeden z szeregowców powstał pod właśnie linią 15kV, nie wiem czy było to 30cm czy 50 wbądź razie tyle że jak przewody się nagrzały to dotknęły blachy na dachu i doszło do pożaru. Enea tłumaczy to tak że został ogłoszony przetarg na przeniesienie słupa i wkopanie kabla ale developer postawił budynek zanim robotę wykonano. Natomiast budowlaniec z osiedla mówił że dali zgodę na budowę bo enea miała przenieść słup w międzyczasie ale tego nie zrobili. To jest pierwsza kwestia
    W związku z tą sprawą musieli odciąć kable przy izolatorach na słupie, jednakże jako że dojazd do mojego słupa jak już napisałem nie jest łatwy postanowili udać się dwa słupy dalej bo tam był jakiś wyłącznik i teraz pojawia się niewiadoma. Następne co wiem to że 2 kable zwisały sobie na ogrodzeniu i wyglądało to jak na zdjęciu.
    Przerwa w dostawie prądu przez partactwo - odszkodowanie

    Nikt nie postanowił w ogóle przyjść sprawdzić co się stało z kablami a co dopiero ostrzec że mogą spaść. Tłumaczyli to potem że i tak tam napięcia nie było ale tak czy tak te kable mogły kogoś zabić.

    Potem kolejne co się dowiedziałem to że gdyby puścił także 3 przewód to by wszystkie słupy pociągneło. Z tego by wychodziło że kable nie były obcinane tylko puściły.

    Generalnie nikt nie chciał do końca powiedzieć po co to wszystko i co się stało. Wiadome było tylko że doszło do zwarcia na dachu. Nawet Policja mimo że spisała notatke i to dwa zastępy z różnych miast to nie przekazali informacji wyjaśniających.
    Wsumie były 2 radiowozy, 2 kosze, i z 4 furgonetki. Oprócz tego przyjechał jeszcze developer i jeździł a to w jedną a to w drugą stronę jakby kierował pracami :D
    Następnego dnia obcieli/puściły kolejne kable tam gdzie doszło do zwarcia bo stawiali nowy słup więc zakładam że to już było celowe obcięcie aby przenieść na nowy słup ale też żadnej informacji nic.

    Ostatecznie i tak musieli dostać się pod mój słup bo niestety ponownie kable już sie tak samo nie naprężyły i dotykały czubków choinek.

    To co mówili różni "eksperci" pomijam bo tak jak kolega napisał to może znaczyć wszystko i nic.

    Odnośnie prokuratora itd to nie ma szans, developer takie sprawy szybko zamiata pod dywan ;)

    Słup który puścił ma z 50 lat i jest drewniany, a ten u mnie ma ledwo rok i wygląd tak ale bez tych wiszących izolatorów:
    Przerwa w dostawie prądu przez partactwo - odszkodowanie

    Jako ciekawostkę rozwinąłem ten temat już pomijając kwestie odszkodowania.
  • REKLAMA
  • #11 15936506
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12495
    Pomógł: 622
    Ocena: 1172
    Skoro słup był drewniany to to nie była linia 15 kV.
    50 lat temu (lata 70-te XX w.), na takich słupach stawiano tylko linie NN. 15 kV, było montowane na słupach stalowych o konstrukcji kratownicowej lub na słupach żelbetonowych.

    Gdyby to było 15 kV, to odległość 50 cm od dachu już dawno, dawno temu by zabiła osoby wykonujące dach. Gdyż 50 cm, to nie jest odległość zapewniająca izolację. Wystarczyłby deszcz lub śnieg i chałupa by ci się sfajczyła dawno, dawno temu.

    Linie napowietrzne są konstruowane w ten sposób, że przewody czynne pełnią rolę odciągów dla słupów. Inaczej słupy by się łamały pod ciężarem przewodów. Słupy odciągowe montuje i montowało się rzadko i głównie w miejscach zmiany kierunku linii.

    Cytat:
    Potem kolejne co się dowiedziałem to że gdyby puścił także 3 przewód to by wszystkie słupy pociągneło. Z tego by wychodziło że kable nie były obcinane tylko puściły.


    Można z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że usłyszałeś potoczną rozmowę ekipy naprawczej, której nie zrozumiałeś. Dla ciebie to była sensacja. Dla ekipy - norma. Naprawy takie mają po każdej większej wichurze lub niektórych wypadkach komunikacyjnych ze ściętymi słupami. "Puściło" nie oznacza, że kable nie były obcinane. Oznacza, że po prostu przewody straciły ciągłość.
    Potwierdza to także to, co pisałem wcześniej - Przewód wytrzymał, słupy się utrzymały. Załamał się tylko jeden, z nieznanych powodów. Równie dobrze mógł być po prostu nadgniły słup.
  • #12 15936571
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17132
    Pomógł: 1170
    Ocena: 6585
    Madrik napisał:
    Skoro słup był drewniany to to nie była linia 15 kV.
    50 lat temu (lata 70-te XX w.), na takich słupach stawiano tylko linie NN. 15 kV, było montowane na słupach stalowych o konstrukcji kratownicowej lub na słupach żelbetonowych.

    Jest sporo linii SN na drewniakach. Przykład pierwszy z brzegu:
    Przerwa w dostawie prądu przez partactwo - odszkodowanie
  • #13 15940162
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12674
    Pomógł: 1155
    Ocena: 3370
    Zapomnij o odszkodowaniu, to nie USA. Jak z Twojej winy uszkodzisz samochód TAXI to taksówkarz bierze jakieś odszkodowanie (przecież przez kilka dni nie mógł wykonywać swojej pracy), pomijam odszkodowanie za naprawę samochodu ?

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono problem przerwy w dostawie prądu spowodowanej awarią linii wysokiego napięcia 15kV, która miała miejsce w wyniku nieprawidłowego umiejscowienia budynku przez dewelopera. Użytkownik zgłosił straty finansowe w wysokości 2000-3000 zł z powodu braku prądu przez 11-12 godzin, co uniemożliwiło mu wykonywanie usług. Uczestnicy dyskusji wskazali na trudności w udowodnieniu winy dewelopera oraz na małe szanse na uzyskanie odszkodowania od dostawcy energii, Enei. Podkreślono, że konieczne jest zgromadzenie odpowiednich dokumentów potwierdzających straty oraz że możliwe jest wystąpienie o bonifikatę za niedotrzymanie standardów jakościowych energii.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA