Cześć,
mam dziwny problem z głośnikami.
Od roku występowały skoki w głośności (ściszanie, nagły powrót do ustawionego poziomu i tak co jakiś czas), co dało się naprawić poprzez ustawienie na pilocie maksymalnej mocy dźwięku.
Potem ten problem znów się zaczął pojawiać - ale nie codziennie, powiedzmy że raz na miesiąc - a teraz występuje coraz częściej.
Wczoraj zaczęły przerywać i charczeć. Sprawdziłam wszystkie kable i po podłączeniu grały już dobrze ale bardzo cicho.
Natomiast dzisiaj przez godzinę działały idealnie, a następnie zaczęło znowu delikatnie skakać.
Co może być tego przyczyną?
Czy można to naprawić poprzez obejście potencjometru?
Na forum dostępny jest schemat pilota, ale czy można prosić o jakieś wskazówki jak się do tego zabrać? Jakiego przewodu użyć?
mam dziwny problem z głośnikami.
Od roku występowały skoki w głośności (ściszanie, nagły powrót do ustawionego poziomu i tak co jakiś czas), co dało się naprawić poprzez ustawienie na pilocie maksymalnej mocy dźwięku.
Potem ten problem znów się zaczął pojawiać - ale nie codziennie, powiedzmy że raz na miesiąc - a teraz występuje coraz częściej.
Wczoraj zaczęły przerywać i charczeć. Sprawdziłam wszystkie kable i po podłączeniu grały już dobrze ale bardzo cicho.
Natomiast dzisiaj przez godzinę działały idealnie, a następnie zaczęło znowu delikatnie skakać.
Co może być tego przyczyną?
Czy można to naprawić poprzez obejście potencjometru?
Na forum dostępny jest schemat pilota, ale czy można prosić o jakieś wskazówki jak się do tego zabrać? Jakiego przewodu użyć?