logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Poziom kształcenia uczniów w Technikum Elektronicznym

scotch 03 Gru 2016 21:29 2136 42
  • #1 16102907
    scotch
    Poziom 28  
    Posty: 986
    Pomógł: 78
    Ocena: 148
    Jestem elektronikiem z jakimś tam stażem . Co sądzicie o obecnym wykształceniu młodzieży po technikach ? Np. musiałem jednemu tłumaczyć prawo Ohma , o innych nie wspomnę . Np. metoda oczkowa czy prawo Kirchhoffa ? Zakładam temat - czy elektronicy ( nie programiści układów ) z miernikiem mają rację bytu czy to już pokolenie dinozaurów którzy wiedzą jak pomierzyć tranzystor lub pomierzyć oporność przewodu ok 2 km miernikiem o napięciu 500V lub 1000 V
  • #2 16102951
    Rysiek2
    Specjalista - CCTV i Alarmy Stacjonarne
    Posty: 3399
    Pomógł: 447
    Ocena: 656
    scotch napisał:
    czy to już pokolenie dinozaurów którzy wiedzą jak pomierzyć tranzystor lub pomierzyć oporność przewodu ok 2 km miernikiem o napięciu 500V lub 1000 V

    Ale oso chozi?
  • #3 16102987
    scotch
    Poziom 28  
    Posty: 986
    Pomógł: 78
    Ocena: 148
    Rysiek2 nie oso tylko o co . Pytanie jak w temacie . Np. czy Spotkałeś się z człowiekiem po Technikum Elektronicznym ( Elektrycznym ) któremu byś nie dał miernika w rękę ( nie wspomniałem o studentach a to są kwiatki )
  • #4 16103040
    Rysiek2
    Specjalista - CCTV i Alarmy Stacjonarne
    Posty: 3399
    Pomógł: 447
    Ocena: 656
    Tak na poważnie to mnóstwo razy. Nie dalej jak latem tamtego roku robiłem nabór do firmy i nie znalazł się ani jeden chętny z młodego pokolenia. Wjednym przypadku zadzwoniła żona w sprawie - czy przyjmę męża do pracy bo pracował na kopalni ale go zredukowali i szuka pracy - ale nie przyjąłem. Na pocieszenie mogę powiedzieć, że tu się wiele nie zmieniło. Zawsze byli tacy którzy chcieli się czegoś nauczyć i "głąby" odporni na wiedzę i trudni do z..nia. Takie skrzyżowanie pani lekkich obyczajów i muła. Teraz jest o tyle gorzej, że świat poszedł technicznie mocno do przodu i zawód elektronika z lutownicą w ręku nie jest już tak atrakcyjny jak kiedyś.
    Dawniej jak do domu przychodził technik z walizusią z ZURiT'u do naprawy telewizora to był traktowany jak ksiądz po kolędzie. Matki szeptem (żeby nie przeszkadzać w skupieniu twórczym) szeptały dzieciom do ucha - widzisz, jak się będziesz pilnie uczył to może też będziesz naprawiał telewizory. Śmieszne? Ale prawdziwe.

    Dodano po 11 [minuty]:

    scotch napisał:
    nie oso tylko o co


    Nie - miało być oso chozi - a wzięło się to stąd że kiedyś w sznureczku samochodów jadący za mną bardzo delikatnie "puknął" w tył mojego auta. Wysiadłem, pooglądałem - żadnych śladów. Podchodzę do gościa grzecznie się uśmiecham - on otwiera okno i mówi zapachem gorzelni pod koniec sezonu ziemniaczanego - oso chozi ?:)
  • #5 16103089
    scotch
    Poziom 28  
    Posty: 986
    Pomógł: 78
    Ocena: 148
    Rysiek2 mam już swoje lata lecz dla mnie pistoletówka 100W i scalak 100 nóżek to jest to ( co tygrysy lubią ) . Posiadam i pistoletówkę i stację lutowniczą + gorące powietrze . Uwierz nie ma już chętnych .Każdy woli iść na łatwiznę . Wymieniamy moduł i po sprawie . Ostatnio naprawiałem pralkę u znajomego za 2 ( dwa b.....y ) . Koszt części - 450 , nowa 950 . Zgadnij co zostało wybrane ?Gwarancja 2 lata .Smutek i rozpacz . Napiszę tak: brak chęci + brak zdolności = porażka ! Dawno temu absolwenci mieli ambicję i chęci a teraz ... Brak teorii i PRAKTYKI w przyszłym zawodzie , choćby nauki lutowania ( jak rozpoznać zimny lut )
  • #6 16103098
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #7 16103125
    Rysiek2
    Specjalista - CCTV i Alarmy Stacjonarne
    Posty: 3399
    Pomógł: 447
    Ocena: 656
    Bieda z nędzą napisał:
    Nawet teraz jest trochę lepiej, wiecie czemu? Kto zgadnie?

    Wiem! Bo są komputery :)
  • #8 16103131
    scotch
    Poziom 28  
    Posty: 986
    Pomógł: 78
    Ocena: 148
    Powiem od siebie : w TN nauczono myślenia . Byli tam wykładowcy praktycy + praktyki zawodowe ( IBJ czyli Instytucie Badań Jądrowych ) . Pamiętam do dziś słowa prof Zandberga : " Schemat jest przed wami lecz nauczcie się go czytać " Na każdej klasówce można było mieś książki , zeszyty lecz podstawa to schemat , serwisów-ka i ... myślenie .Tego nie nauczy nikt . Pamiętne słowa " Kogo nie interesuje ten przedmiot ręka w górę ( po podniesieniu rąk ) Państwo i PANIE mają 3 , od reszty będę wymagał
  • #9 16103148
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #10 16103168
    scotch
    Poziom 28  
    Posty: 986
    Pomógł: 78
    Ocena: 148
    Kolego Bieda z nędzą : WIEDZY , SATYSFAKCJI i Własnej wartości NIKT Ci nie zabierze . Tumani byli , są i będą . Największa satysfakcja jak taki NN po np 2 latach przychodzi i prosi wymianę wtyczki w przedłużaczu i to jest dopiero hardkor :)
  • #11 16105275
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12640
    Pomógł: 1151
    Ocena: 3360
    Syn się ze mnie śmieje że jeszcze żyję w PRL-u, ponieważ chcę naprawiać moduły, a nie od razu wymieniać. Dwa to ceny używek są tak niskie że stało się to nieopłacalne, podam przykład : wspomaganie kierownicy reno koszt nówki z serwisu około 7500 zł, koszt używki 150 zł. I jak tu naprawiać takie cosik, a żeby się dostać do środka to trzeba z 30 lutów odlutować.
    Co do wiedzy i chęci to podobnie było chyba zawsze, rodzice wymarzyli sobie żeby synuś był inżynierem, no i....
    Przypomniało mi się jak parę lat temu była afera na naszej politechnice, na jakimś egzaminie złapano studenta (dziennego, bo zaoczny by wiedział) III roku który nie znał ...prawa oma, i to nie jest żart.

    Przykład z wczoraj - przyjeżdża do mnie gostek z problemem, rano auto ładnie odpala,po przejechaniu około 5km i zgaszeniu na około 6 godzin auto odpala ale bardzo powoli kręci rozrusznik. Ładowanie 12,4 (czyli brak), mówię do niego niech go przegazuje, po przegazówce ładowanie 14,3 , czyli alternator do roboty (najprawdopodobniej regulator do wymiany), sprawdzam pobór na postoju 0,01 A. Rumun nie chce naprawiać bo koszta, nie ma sprawy jego wola.
    Przyjeżdża na drugi dzień i mówi że coś prąd pobiera o wartości 0,4 A. Więc jeszcze raz pomiar amperomierzem i wynik 0,01 A. Pytam się go skąd się wzięło to 0,4 A, a on że był u innego elektryka i tamten mierzył.......cęgami. Normalnie ręce mi opadły.
  • #12 16105352
    Rysiek2
    Specjalista - CCTV i Alarmy Stacjonarne
    Posty: 3399
    Pomógł: 447
    Ocena: 656
    Aleksander_01 napisał:
    złapano studenta (dziennego, bo zaoczny by wiedział) III roku który nie znał ...prawa oma, i to nie jest żart

    Ile dostał - mam nadzieję, że nie KS :)?
  • #13 16105363
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12640
    Pomógł: 1151
    Ocena: 3360
    Rysiek2 napisał:
    Aleksander_01 napisał:
    złapano studenta (dziennego, bo zaoczny by wiedział) III roku który nie znał ...prawa oma, i to nie jest żart

    Ile dostał - mam nadzieję, że nie KS :)?


    A powinien i to potrjny jak w hameryce.
  • #14 16105367
    Rysiek2
    Specjalista - CCTV i Alarmy Stacjonarne
    Posty: 3399
    Pomógł: 447
    Ocena: 656
    Rysiek2 napisał:
    wspomaganie kierownicy reno koszt nówki z serwisu około 7500 zł, koszt używki 150 zł.

    Nic na to nie poradzimy prawo popytu i podaży. Takich modułów nie opłaca się naprawiać pojedynczo. Tylko hurt - wtedy można jakoś na chleb zarobić. Na "coś" do chleba niestety nie wystarczy.

    Dodano po 15 [minuty]:

    Aleksander_01 napisał:
    A powinien i to potrjny jak w hameryce.

    Ładny mielibyśmy odsiew :).
    Wielu napisanie wzoru potrafi ale już opisanie słowami zależności wynikających z tego prawa to wyższa szkoła jazdy.
    Szukałem ludzi do pracy. Wymagania - technik elektryk, elektronik, elektromechanik itp.
    Niestety bardzo trudno jest znaleźć kogoś z przyzwoitym wykształceniem.
    Elektrycy nie znają podstaw zabezpieczeń - wielu nie odróżnia zabezpieczeń nadprądowych od różnicowo-prądowych nie mówiąc już o charakterystykach "bezpieczników"
    Elektronicy nie znają podstawowych elementów oraz ich symboli nie mówiąc o takich rzeczach jak bariera potencjału złącza.
    Elektromechanicy nie rozumieją różnic pomiędzy napięciem skutecznym a szczytowym itd. itp.

    Ale wszyscy oni uważają, że się świetnie znają na komputerach. Zapewne też świetnie znają się na pilotach do telewizora.
  • #15 16106712
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12477
    Pomógł: 622
    Ocena: 1164
    scotch napisał:
    Jestem elektronikiem z jakimś tam stażem . Co sądzicie o obecnym wykształceniu młodzieży po technikach ? Np. musiałem jednemu tłumaczyć prawo Ohma , o innych nie wspomnę . Np. metoda oczkowa czy prawo Kirchhoffa ? Zakładam temat - czy elektronicy ( nie programiści układów ) z miernikiem mają rację bytu czy to już pokolenie dinozaurów którzy wiedzą jak pomierzyć tranzystor lub pomierzyć oporność przewodu ok 2 km miernikiem o napięciu 500V lub 1000 V


    To w technikum elektronicznym uczą pomiaru rezystancji induktorem? ;)
    Myślałem, że tego uczą elektryków.

    Poza tym, weź pod uwagę, że nawet w najlepszej placówce oświatowej trafia się odsetek uczniów miernych, których nie daje się nauczyć żadnymi metodami (przynajmniej tymi obecnie legalnymi w oficjalnej oświacie ;) ).
    Mogłeś trafić na zwykłego barana, co w żadnym razie nie świadczy o poziomie jego szkoły.
  • #16 16106725
    Rysiek2
    Specjalista - CCTV i Alarmy Stacjonarne
    Posty: 3399
    Pomógł: 447
    Ocena: 656
    Madrik napisał:
    Mogłeś trafić na zwykłego barana, co w żadnym razie nie świadczy o poziomie jego szkoły.

    Masz rację ale przyznasz, że kiedyś baranom było dużo trudniej przechodzić z klasy do klasy niż obecnie.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Rysiek2 napisał:
    To w technikum elektronicznym uczą pomiaru rezystancji induktorem?

    Chyba jako "ciewostkie zawodowe do zapisania w kajecie i wężykiem, Jasiu" :)
  • #17 16106992
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #18 16107091
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #19 16107145
    Xantix
    Poziom 41  
    Posty: 6483
    Pomógł: 686
    Ocena: 1653
    scotch napisał:
    Jestem elektronikiem z jakimś tam stażem . Co sądzicie o obecnym wykształceniu młodzieży po technikach ? Np. musiałem jednemu tłumaczyć prawo Ohma , o innych nie wspomnę . Np. metoda oczkowa czy prawo Kirchhoffa ? Zakładam temat - czy elektronicy ( nie programiści układów ) z miernikiem mają rację bytu czy to już pokolenie dinozaurów którzy wiedzą jak pomierzyć tranzystor lub pomierzyć oporność przewodu ok 2 km miernikiem o napięciu 500V lub 1000 V

    Kończyłem znane Lubelskie Technikum Elektroniczne - jestem absolwentem rocznika 2014. I powiem tak - Ci uczniowie, którzy trafili tam nie przypadkiem tylko w celu zdobycia wiedzy, dawali radę. Ale gros z nich to była taka zbieranina z przypadku. Przyszli tu chyba tylko z koniecznosci zdobycia wykształcenia, albo skusiła ich intrantność branży.
    Ale to co się dzieje teraz w nowej podstawie to dopiero woła o pomstę do nieba. Uczniowie "eleketronika" nie mają w programie nawet nauki lutowania a uczą się montażu anten SAT i strojenia dekoderów...
    Już nie mówię o "polityce" szkoły - pompuje się "prymusów" aby uzyskiwali jak najwyzsze średnie i byli maszynami do rozwiązywania zadań konkursowych. Zadań a nie rzeczywistych problemów technicznych. Znam jednego ucznia obecnej III klasy technikum, który ma średnią 5,73 ale gdy poprosiłem go o diagnostykę uszkodzonego zasilacza liniowego na LM317 to nie wiedział co do niego mówię.
    Podsumowałbym to tak: "uczenie praktyki w teorii".
  • #20 16107177
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #21 16107186
    Xantix
    Poziom 41  
    Posty: 6483
    Pomógł: 686
    Ocena: 1653
    Kraniec_Internetów napisał:
    Xantix napisał:
    Uczniowie "eleketronika" nie mają w programie nawet nauki lutowania

    Jak wyobrażasz sobie takie zajęcia?

    Ja sobie ich nie muszę wyobrażać, bo ja takie zajęcia miałem w ramach tzw. warsztatów szkolnych.
  • #22 16107196
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #23 16107197
    Xantix
    Poziom 41  
    Posty: 6483
    Pomógł: 686
    Ocena: 1653
    Kraniec_Internetów napisał:
    Czegoś takiego jak lutowania należy się uczyć we własnym zakresie.

    Ale może wypadałoby, żeby Twoje luty obejrzał ktoś kto tą sztukę już opanował? Bo lutowanie to sztuka. I samodzielna nauka lutowiania jest ważna ale jeśli nie masz merytorycznego wsparcia to mozesz nawet nie wychwycić błędów jakie popełniasz.
  • #24 16107212
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #25 16107329
    tikka.masala
    Poziom 20  
    Posty: 301
    Pomógł: 33
    Ocena: 62
    W tym wątku wypowiadają się ludzie z dwóch grup: jedni skończyli jakieś szkoły kilkanaście-kilkadziesiąt lat temu i narzekają na poziom dzisiejszych absolwentów a drudzy to właśnie ci absolwenci i oni starają się powiedzieć że nie jest tak źle ale nie jest także dobrze.

    Problemem jest to, że ci starsi nie widzą że rynek pracy zmienił się diametralnie odkąd oni skończyli szkoły. W Polsce już nie robi się żadnej elektroniki ani nie naprawia się elektroniki (tylko grzebie na małą skalę) zatem nie ma zapotrzebowania na elektroników po technikach.
    Jakakolwiek produkcja elektroniki obecnie nie wymaga żadnego wykształcenia, wszystko robione jest automatami i tylko potrzebny jest "polski murzyn" do noszenia worków. Dlatego nie ma zapotrzebowania na pracowników wykwalifikowanych co by wiedzieli jak wygląda LM317. Na przywiezionych maszynach składa się przywiezione komponenty wg. przywiezionego projektu i lutuje w przywiezionym piecu przywiezionym stopem lutowniczym.
    Nikt już dzisiaj nie naprawia telewizorów na masową skalę jak to robił ZURiT bo dziś OTVC kosztuje pół pensji a nie 10 jak dawniej. Wymienia się moduł, albo wymienia się produkt. Koniec. Serwisant nie musi wiedzieć jak wygląda LM317. Nie potrzebny jest człowiek po technikum z taką wiedzą - bo nikt go nie zatrudni gdyż nie będzie mu potrzebny.
    Kolejna sprawa: dzisiaj elektronika jest tak zaawansowana że uczeń technikum elektronicznego po szkole do niczego się nie nadaje bo nie zna podstaw współczesnej elektroniki cyfrowej, programowania, cyfrowego przetwarzania sygnałów etc. A tylko dla ludzi z taką wiedzą znajdzie się praca gdzie robi się coś nowego - projektuje, testuje, wdraża. A to oznacza studia wyższe. Zmienił się profil rynku pracy dla inżynierów: dziś nie potrzebny jest ktoś, kto potrafi zrobić zasilacz na LM317 a ktoś, kto zna relacyjne bazy danych czy napisze aplikację na Adroida. Wielu bardzo mądrych ludzi idzie na studia IT bo tam zdobędą dobry zawód - już nikt nie chce lutować kabli!
    Mój znajomy z liceum, teraz mieszka na Zachodzie, szukał podwykonawcy, programisty, dla dużej międzynarodowej korpo. Jako że jest z Polski pomyślał że w Polsce znajdzie kogoś tańszego niż na Zachodzie a różnicę schowa do kieszeni ;) Biuro miało być w Łodzi. Bardzo się zdziwił, jak programiści posiadający odpowiedni doświadczenie zaśpiewali mu 15000 zł miesięcznie! Ci mniej doświadczeni, po studiach, 10000 zł (Java, szyfrowanie, systemy bankowe). Rozumiecie, 15 kafli w dziurze typu Łódź gdzie życie kosztuje tyle co nic!
    Zrozumcie, że nikt inteligentny nie będzie się uczył lutowania LM317 w technikum jak może kosić kasę większą niż ten, co zatrudnia tych uczaników po technikum, w czystym biurze lub nawet pracując z domu...
  • #26 16107443
    Rysiek2
    Specjalista - CCTV i Alarmy Stacjonarne
    Posty: 3399
    Pomógł: 447
    Ocena: 656
    MinecraftMIB napisał:
    W pierwszej i drugiej klasie miałem te wszystkie zasady z oczkami i kirchhoffem, więc co do podstaw to w miarę dobrze było objaśniane(co nie znaczy że pamiętam)

    Istotą nauki nie jest zapamiętanie wzorów i reguł - istotą jest zrozumienie zjawisk które one opisują. Cała wiedza tego świata składa się z reguł prostych. To co wydaje się niezwykle skomplikowane także stworzone jest z wielopoziomowych powiązań prostych reguł. Jeśli zrozumiesz sens reguł prostych to zrozumiesz także rzeczy skomplikowane.
    Gdybyś miał zapamiętać wszystkie wzory bez ich zrozumienia to nie uradzisz - bo ci żyłka w mózgu pęknie i będzie po romansie :).

    Dodano po 15 [minuty]:

    Kraniec_Internetów napisał:
    Wolałbym pracować na jakichś schematach - złożyć urządzenie ze schematu, cieszyć się że działa, rozmontować.

    Mam nadzieję, że robisz to w czasie wolnym, w domu, wieczorami , nieprzespanymi nocami narażając się na opier... starych, z wypiekami na twarzy próbujesz zrozumieć pracę tranzystora jako wzmacniacza, śnią ci się po nocach układy scalone (na dodatek wysokiej skali integracji jak AY-3-8500).
    Ja tak miałem w młodości (lata 70-te ubiegłego wieku):)
  • #27 16107724
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #28 16107769
    Rysiek2
    Specjalista - CCTV i Alarmy Stacjonarne
    Posty: 3399
    Pomógł: 447
    Ocena: 656
    Kraniec_Internetów napisał:
    Ty prowadziłeś eksperxmenty i pomiary tylko w celach zdobywania wiedzy. Ja robię na odwrót. Buduję jakiś układ, by go używać.

    Tak to prawda, w latach mojej młodości mieliśmy chyba inne ideały - ani gorsze ani lepsze ale jednak inne. To się zaczęło zmieniać chyba tak po Gierku i tych "przemianach". Lata 90 i dalej. Skończył się Mickiewiczowski romantyzm a zaczęła pozytywistyczna praca u podstaw.
    Konfucjusz kiedyś powiedział: Wybierz pracę którą kochasz - nie będziesz musiał pracować.
    To oddaje moje podejście do elektroniki.

    Dodano po 4 [minuty]:

    tikka.masala napisał:
    starsi nie widzą że rynek pracy zmienił się diametralnie odkąd oni skończyli szkoły.

    Widzą, widzą bo przecież na tym rynku też funkcjonują i szczerze ubolewają.
  • #29 16107837
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4782
    tikka.masala napisał:
    Problemem jest to, że ci starsi nie widzą że rynek pracy zmienił się diametralnie odkąd oni skończyli szkoły. W Polsce już nie robi się żadnej elektroniki ani nie naprawia się elektroniki (tylko grzebie na małą skalę) zatem nie ma zapotrzebowania na elektroników po technikach.


    Może się i zmienił, ale jak się zna podstawy, to się potrafi też myśleć.
    Dwóch moich kolegów z technikum (5-cio letnie) jest teraz nauczycielami w dawnej szkole, z jednym z nich studiowałem na politechnice, mieszkaliśmy nawet w jednym pokoju w akademiku. Był najlepszym studentem na uczelni, zdobył nawet tytuł Primus Inter Pares.
    Spotkaliśmy się parę lat temu przy butelce i zapytałem go jak teraz wygląda szkoła w jego oczach. Powiedział mi smutną prawdę. Kiedyś technikum elektroniczne czy elektryczne było szkołą elitarną, tam starali się dostać najlepsi absolwenci podstawówek, a w ostatnich latach... Pytam jak sukcesy szkoły na olimpiadach wiedzy, przecież uczniowie mojej szkoły brylowali kiedyś... Machnął ręką i odparł krótko: Zapomnij! Przychodzą końcówki, które nie załapały się do liceum i jak ty chcesz wygrywać z nimi olimpiady? Owszem, trafiają się jednostki zainteresowane kierunkiem, ale to są naprawdę jednostki. O tym co było za naszych czasów to zapomnij!\

    Tak, tak, Koledzy! Za moich czasów rzeczą nie do pomyślenia było, żeby inżynier nie umiał po polsku pisać, znał teatru, żeby nie czytał powieści, nikt też nie musiał pytać czy zna swój fach, to było rzeczą oczywistą. Jak zdawałem egzamin na Polibudę na elektrotechnikę, było 4,9 kandydata na 1 miejsce.
    Zakładając, że średni poziom inteligencji ludności się nie zmienił i jest stabilny, czego dzisiaj oczekujecie? Tak jak zniszczono dobrych rzemieślników, zwyczajnych tokarzy, ślusarzy i innych, bo nie miał ich kto kształcić, tak i inżynierami zostawali ludzie coraz gorzej wykształceni, mający coraz bardziej wąskie horyzonty. Bo celebryci byli absolwentami kultury śródziemnomorskiej, socjologii kotków tudzież innych, bardzo prestiżowych kierunków. Prawników, lekarzy pomijam, oni zawsze się liczyli.
    Jasne? O TAKE Polskie walczylyśmy! (korekta, nie poprawiać!) I taką mamy.

    PS. I jeden mały cytat:
    Jeden z najwybitniejszych polskich matematyków, prof. Hugo Steinhaus, jako recenzent pewnej pracy doktorskiej, dał opinię negatywną uzupełnioną ustnym komentarzem: „Ten pan dostanie być może kiedyś Nagrodę Nobla, ale dopóki ja będę miał coś do powiedzenia na Uniwersytecie Wrocławskim, doktorem nie będzie, bo doktor powinien znać język ojczysty”.
    To napisał dr inż. E. Musiał, też nie językoznawca, właśnie w obronie języka ojczystego, tak niemiłosiernie zeszmacanego przez tych młodych, którzy niby to chcą się mienić fachowcami.
  • #30 16107839
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono poziom kształcenia uczniów w Technikum Elektronicznym, zwracając uwagę na niedostateczną wiedzę praktyczną i teoretyczną absolwentów. Uczestnicy podkreślają, że wielu młodych elektroników nie zna podstawowych zasad, takich jak prawo Ohma czy prawo Kirchhoffa, a umiejętności pomiarowe są na niskim poziomie. Wspomniano o braku chęci do nauki oraz o tym, że obecne programy nauczania koncentrują się na montażu, a nie na rzeczywistej elektronice. Wskazano na zmiany w rynku pracy, gdzie zapotrzebowanie na wykwalifikowanych elektroników spadło, a wiele zadań wykonują automaty. Uczestnicy zauważają, że dawniej technika była bardziej ceniona, a obecnie brakuje ambicji i praktycznych umiejętności wśród uczniów.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA