logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jaki mikrokontroler wybrać do...?

Tomcio7 16 Lip 2005 16:29 268921 1285
Najlepsze odpowiedzi

Jaki mikrokontroler wybrać, jeśli potrzebuję co najmniej 32 kB Flash, 2 kB EEPROM, co najmniej 1 kB RAM i programowania przez SPI/ISP?

Najlepiej wybrać AVR, a konkretnie ATmega64 albo ATmega128, bo oba spełniają wymagania pamięci i są programowane w systemie przez ISP/SPI [#1658329][#1658342] ATmega64 była wskazana jako sensowna opcja, a ATmega128 jako jeszcze pewniejszy wybór, bo ma 128 kB Flash, 4 kB EEPROM i 4 kB SRAM [#1658329][#1658342] Jeśli zależy Ci na popularności, tanich narzędziach i prostym starcie, forumowicze polecali też AVR jako rodzinę z dużą ilością dokumentacji i łatwymi programatorami ISP [#1894297][#1894582][#2591954]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #1081 13495781
    dziechu
    Poziom 27  
    Posty: 1609
    Pomógł: 27
    Ocena: 69
    Jado_one napisał:
    wspanialsza rodzina procesorów i zdetronizuje obecną

    Ale zauważ że nowe rodziny nie detronizują starszych, co najwyżej bardzo powoli je wypierają. Procesory AVR mają już bardzo wiele lat, a nadal dominują w wielu prostych zastosowaniach. Do dzisiaj produkuje się kontrolery z listą rozkazów '51, a nawet różne wersje Z80 (Zilog). Więc np. dobre kursy AVR mają już parę lat i jeszcze dość długo będą aktualne.
  • #1082 13496351
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #1083 13496870
    Jado_one
    Poziom 22  
    Posty: 650
    Pomógł: 43
    Ocena: 12
    Och darmowy kompilator się znajdzie....GCC jest na licencji GPL, więc muszą udostępniać źródła.
    I ktoś się pokusił o własną kompilację.
    Może nie w najnowszej wersji, ale działają wszystkie opcje (w tym kod MIPS16), a biblioteki Microchipowe można łatwo podlinkować więc nie ma problemu.
    Poza tym nawet w tych Microchipowych była opcja -O1.
    W rodzinie MZ na pewno błędy poprawią z czasem (z tego co wiem już część rzeczy znikła z erraty) - bo jaki miałoby sens wypuszczanie niedorobionych procesorów na rynek - pewnie dlatego wciąż jeszcze nie są w sprzedaży.
    Ale przecież jest też rodzina MX jeszcze.

    O tyle o tym wspominam, bo moim zdaniem PIC32 są przyjaźniejsze w programowaniu niż STM32 jeśli chodzi o peryferia - bardziej przypominają mi tu AVR'ki (nie ma tych wszystkich funkcji włączania zegarów, nie ma ustawiania funkcji GPIO, peryferia są jakby mniej skomplikowane (co oczywiście w niektórych sytuacjach może być wadą - jeśli ktoś szuka jakiś bardziej wyrafinowanych opcji).
    Akurat coś dla początkujących :-)

    Jedyna wada to trzeba mieć dość drogi programator, aczkolwiek w sieci są schematy klonów PicKita2, więc pewnie można by sobie taki małym kosztem zmajstrować.
    Jest też programik, który potrafi zmusić PicKita2 do programowania nowszych procesorów - podobno nawet rodziny MZ (ale nie mam na razie jak sprawdzić).

    No, ale zdaje się, że tylko mnie to interesuje (jak zazwyczaj) ;-)
  • #1084 13496980
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #1085 13497163
    Jado_one
    Poziom 22  
    Posty: 650
    Pomógł: 43
    Ocena: 12
    Jeśli chodzi o pisanie programów na różne procesory to właśnie robię eksperyment, polegający na jednoczesnym pisaniu na dwa różne procesory.
    O ile mają one podobne zasoby sprzętowe. No i aplikacja nie jest zbyt specjalistyczna.
    Część procedur jest wspólna, inne - bardziej zależne od zasobów procesora - indywidualne dla każdego procka.
    Np. obsługa SD i FAT na maszynach stanów poszła bez problemu - przy czym na PIC'u korzystam z DMA, a w STMie nie (bo na razie zająłem się czymś innym).

    Ale w sumie raczej to zaleta języka C :-)
  • #1086 13501911
    dziechu
    Poziom 27  
    Posty: 1609
    Pomógł: 27
    Ocena: 69
    Marek_Skalski napisał:
    produkty z Microchip nadal są dla mnie atrakcyjne ze względu na sensownie pisane biblioteki i bardzo dobre algorytmy. Na przykład algorytm usuwania szumu maszynowego z mierzonego sygnału jest chyba jedyny w swoim rodzaju.

    A to ciekawe. Kiedyś dawno pisałem w asm na PIC16xx, PIC17xx itp. i był to dla mnie horror w porównaniu z innymi procesorami jak 51, AVR czy nawet systemy mikroprocesorowe na Z80. Pamietam kilka największych wad - stos sprzętowy, tylko 8 poziomów, brak rozkazów PUSH/POP, stronicowanie pamięci programu, a w asm trzeba było ręcznie pilnować i ustawiać bity strony w zależności gdzie chciało się 'wskoczyć', inny rodzaj stosowanej arytmetyki, co np. powodowało inne ustawianie bitów pożyczki przy odejmowaniu niż w pozostałych wspomnianych procesorach. Dlatego kilka lat temu pożegnałem się z nimi całkowicie. Ale teraz pisząc w C (wtedy tylko asm), może wrócę do produktów Microchipa...
  • #1087 13502290
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #1088 13502316
    Freddie Chopin
    Specjalista - Mikrokontrolery
    Posty: 13336
    Pomógł: 1712
    Ocena: 870
    Marek_Skalski napisał:
    podobno kompilator GCC też się znajdzie, więc pozostaje kwestia programatora/debugera.

    Kiedyś (gdy mocno lansowane były dsPIC33, czasy MPLAB 8.x) podobno cała magia polegała na tym, że GCC może i jest darmowe, ale optymalizację Microchip załatwiał jakimś zewnętrznym programem i to on nie jest dostępny [; Równie dobrze Microchip mógł sobie zrobić tak, że GCC generuje tylko pseudo-kod pośredni (taki uniwersalny niby-assembler), a dopiero potem jakiś microchipowy programik to optymalizuje i przerabia na finalny assembler.

    Jak jest teraz - nie wiem, nie śledzę tematu.

    4\/3!!
  • #1089 13503946
    dondu
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 13906
    Pomógł: 1292
    Ocena: 809
    dziechu napisał:
    ja zamiast kursów video wolę kursy pisane - mogę w swoim tempie czytać, zatrzymać się czy cofnąć w czytaniu znacznie łatwiej niż np. cofanie filmu.

    ... i znacznie łatwiej odnaleźć szukany fragment materiału, czy informację, ale z kursów wideo, korzystają przede wszystkim najmłodsi, a tam rządzą inne prawa :)

    dziechu napisał:
    ... może wrócę do produktów Microchipa...

    Teraz nawet specjalne rozkazy implementują, by kompilatory C jeszcze bardziej mogły optymalizować kod wynikowy - to fajny kierunek, ale kompilatory płatne.
  • #1090 13504065
    dziechu
    Poziom 27  
    Posty: 1609
    Pomógł: 27
    Ocena: 69
    dondu napisał:
    korzystają przede wszystkim najmłodsi, a tam rządzą inne prawa

    To powinno troszkę martwić. Zamiast czytania - filmy, zamiast literek - pismo obrazkowe... Czy to nie cofanie się? Rodzaj wtórnego analfabetyzmu? Czy za 50 lub 100lat nie będzie tak że czytać i pisać będzie niewielka elitarna kasta kapłanów-intelektualistow, a reszta to będzie ciemny i bezrozumny motłoch, jak to bywało w większej części historii ludzkości...
  • #1091 13504211
    Jado_one
    Poziom 22  
    Posty: 650
    Pomógł: 43
    Ocena: 12
    dondu napisał:
    to fajny kierunek, ale kompilatory płatne.


    No właśnie - to ciekawe jak dalej pójdzie polityka firmy (firm produkujących mikrokontrolery).
    Ludzie przyzwyczajają się do tanich zestawów developerskich, darmowych IDE, darmowych kompilatorów, itd...ale pytanie, co to za ludzie - czy mówimy o amatorach bawiących się w programowanie procków, o młodych ludziach (dziś może jeszcze uczniach, studentach) zaczynających swoją karierę jako programiści mikrokontrolerów, którzy w przyszłości zostaną zawodowymi projektantami czy o obecnych zawodowych projektantach systemów na mikrokontrolerach.
    Do której z tych grup firmy produkujące mikrokontrolery adresują swoją politykę.

    Wydaje się, że w przypadku Microchip'a stawia on na stałych, doświadczonych projektantów zatrudnionych w dużych firmach, które stać na zakup licencji na kompilatory. Widocznie, oprócz zysków ze sprzedaży samych mikrokontrolerów ma on jeszcze jakiś znaczący zysk ze sprzedaży tych licencji. A może chodzi tu o pewną politykę "zaporową" pt.: "Jak jesteś poważnie zainteresowany naszymi produktami, to kupisz licencję (i drogie zestawy developerskie/programatory/itp). Amatorom zaś dziękujemy, im wystarczy opcja -O1 "do zabawy"."
    Z drugiej strony obecny młody narybek kiedyś "wyrośnie" i stanie się dorosłymi projektantami - a przyzwyczajenia nabyte w okresie niemowlęcym mogą zaprocentować później dorosłymi wyborami w tą czy inną rodzinę procesorów.
    Do dzisiaj jak widać wielu ma traumę po stronicowaniu pamięci w małych PIC'ach ;-)

    Może to się trochę wyda dziwne, ale sądzę, że i na tym rynku działa takie pojęcie jak "moda" na daną rodzinę procesorów.
    Kilka czynników takich jak tanie zestawy developerskie, darmowe narzędzia, tanie programatory, dobra literatura, lansowanie w pismach elektronicznych, dobra dostępność części u dostawców, cena, dają razem efekt "mody" na daną rodzinę procesorów. No i oczywiście - cechy i właściwości samych mikrokontrolerów :-)

    Tylko znów pytanie - w której grupie ta moda działa i na którą ma największy wpływ.

    I wracając do początku - ciekawe czy pod wpływem innych firm Microchip nie zmieni swojej polityki odnośnie kompilatorów - pozwalając z czasem na pełną optymalizację kodu za darmo.

    Z drugiej strony Mplabx jest też rodzajem uzależnienia od środowiska - wszystko tylko w nim działa i trzeba trochę się natrudzić, żeby skompilować program i zaprogramować procka poza tym środowiskiem.

    W związku z tym niewielu ludzi podejmuje próby tworzenia niezależnych środowisk, w tym własnych wersji kompilatorów C dla PIC32.
    W środowisku ARM jest to normalne, że się instaluje GCC, podpina jakieś IDE, łączy z klocków zestaw. A to pobudza do dalszych poszukiwań i udoskonaleń.

    W każdym razie nie zaszkodzi monitorować tematu - dla tych , którzy maja oczywiście na to czas, bo brak czasu też jest tu znaczącym czynnikiem.
  • #1093 13504844
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #1094 13505184
    dziechu
    Poziom 27  
    Posty: 1609
    Pomógł: 27
    Ocena: 69
    Marek_Skalski napisał:
    Kto dzisiaj chciałby mieć telefon, mp4 player albo dekoder tv z 8-bitowym CPU?

    Ale pozostają jeszcze pralki, lodówki, kuchenki, odkurzacze i cała masa urządzeń AGD itp. gdzie potrzeba sterowania bardzo prostego i nawet proste kontrolery 8bit sa wykorzystywane w niewielkiej części swoich możliwości.
  • #1095 13505199
    LordBlick
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 5438
    Pomógł: 549
    Ocena: 69
    W AGD też jest segment urządzeń z wielu nowoczesnymi funkcjonalnościami (powiadomienia o zakończonym procesie na telefon, zamawianie produktów w sklepie internetowym w miarę opróżniania zawartości lodówki, odkurzacz samoczynny z rozpoznawaniem przeszkód) dla bardziej fantazjujących finansowo… ;)
  • #1096 13505495
    dondu
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 13906
    Pomógł: 1292
    Ocena: 809
    Rynek 8-bit będzie jeszcze trwał przez następne dziesięciolecia, bo cena nie jest jedyny wyznacznikiem: http://mikrokontrolery.blogspot.com/2011/04/jaki-mikrokontroler-wybrac-do-projektu.html , a wieszczenie szybkiego upadku 8-bit jest spowodowane niedostrzeganiem tych argumentów.

    Marek_Skalski napisał:
    Pozwala to również zrozumieć dlaczego koszt uC 32-bitowego jest niższy niż 8-bitowego.

    Określ co porównujesz, bo jak sądzę, w cenie 1,14zł ARM nie znajdziesz, a uC 8-bit owszem :)

    Poza tym, jeżeli konkurencja będzie naciskać, to ceny 8-bit spadną i nadal będą na rynku, bowiem koszty projektowania już produkowanych układów, już dawno się zwróciły.
  • #1097 13505541
    dziechu
    Poziom 27  
    Posty: 1609
    Pomógł: 27
    Ocena: 69
    Też tak myślę. Przecież struktury kontrolerów 8 bit zawsze będą prostsze, mniejsze, więc i siłą rzeczy tańsze w produkcji. Jeżeli zapotrzebowanie rynku będzie odpowiednio duże, to mimo coraz większej popularności kontrolerów 32bit, nie wyprą one całkowicie 8mio bitowców. Ceny prostych kontrolerów 8bit zaczynające się od nieco ponad złotówki do np. 5 zł. nie są osiągalne dla zaawansowanych kontrolerów 32 bit.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Marek_Skalski napisał:
    nowe procesy i maszyny są bardziej wydajne i tańsze

    Ale to nie zmienia faktu że nawet na tych nowszych maszynach i procesach wytworzenie struktur kontrolerów 8 bit będzie tańsze, choćby ze względu na mniejsza powierzchnię, gdzie np. na jednym waflu zmieści się 3-4x więcej struktur 8 bit niż 32bit.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Marek_Skalski napisał:
    O ile nie będzie większych problemów z globalną ekonomią, to po roku 2018/19 zapowiada się bardzo interesująca sytuacja w elektronice

    A co masz konkretnie na myśli? Szykuje się jakaś rewolucja, czy tylko dalszy - jak do tej pory - rozwój? Bo nie wiem dlaczego wybrałeś akurat po roku 2018/19, a nie np. 2015/16 albo 2021/22... :)
  • #1098 13505594
    dondu
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 13906
    Pomógł: 1292
    Ocena: 809
    Niedawno czytałem, gdzieś na jakieś angielskojęzycznej stronie ciekawą analizę, dot. w pewnej części tego problemu. Istotą artykułu był wpływ obudów na przyszłość mikrokontrolerów.

    Z jednej strony obudowy mniejsze są korzystniejsze cenowo, ale większe ułatwiają i zmniejszają koszty prototypowania urządzeń. Producenci mogą mieć i zapewne już mają dylemat dot. produkowania wersji w obudowach dużych.

    Co więcej, producenci z tego powodu zapoczątkowali nową epokę niestandardowych obudów. W którym kierunku nas to zaprowadzi jest wydaje mi się, ciekawszym elementem dyskusji niż kwestie ARM vs 8-bit.

    Ciekawy materiał Microchipa dotyczący rynku w załączniku:
    Załączniki:
    • MCHP_Investor_Presentation_060313.pdf (772.55 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #1099 13505785
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #1100 13505791
    dondu
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 13906
    Pomógł: 1292
    Ocena: 809
    Marek_Skalski napisał:
    Panowie, patrzycie na wszystko z punktu widzenia hobbystów, a to nie ten segment generuje obroty i zyski w przemyśle elektronicznym.

    Właśnie o tym piszę :)
    a Microchip wprowadza kolejne nowe 8-bitowce: http://www.microchip.com/pagehandler/en-us/press-release/microchips-expansion-of-8-bit.html

    Marek_Skalski napisał:
    Proste kontrolery nie powinny być porównywane z kontrolerami zaawansowanymi.

    No to ich nie porównuj :)

    Marek_Skalski napisał:
    A wyliczenia typu 5zł/szt. to nie jest najlepszy argument, kiedy dokładając kilka centów, można wprowadzić dodatkowe funkcje pozwalające przejąć sporą część rynku.

    No ale to Ty wyciągnąłeś argument ceny pisząc, że AMD są tańsze od 8-bit :)

    Marek_Skalski napisał:
    A wyliczenia typu 5zł/szt. to nie jest najlepszy argument, kiedy dokładając kilka centów, można wprowadzić dodatkowe funkcje pozwalające przejąć sporą część rynku.

    Jeśli nie ma potrzeby dodatkowych funkcji, to po co ładować ARM?

    Marek_Skalski napisał:
    Poza tym koszt urządzenia, to nie tylko koszt produkcji, ale dość często jest to koszt projektu jako całości, oprogramowania dostarczanego z urządzeniem i aktualizowanego (dziś to przecież oczywiste), wsparcia technicznego i marketingu (vide Apple). Nawet hobbysta wie, że koszt uC to tylko mała część budżetu projektu, gdy policzymy czas potrzebny na przygotowanie programu.

    Wszystkie te argumenty podałem w linku w tym poście: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic328599-1080.html#13505495
    Wszystkie te argumenty działają niestety w dwie strony.
  • #1101 13505845
    dziechu
    Poziom 27  
    Posty: 1609
    Pomógł: 27
    Ocena: 69
    Marek_Skalski napisał:
    Jak firma buduje linię do produkcji w technologii 90nm lub 45nm, to nie będzie marnowała mocy produkcyjnych na produkcję układów w technologii 300..500nm, a takie są w większości 8-bitowce do dzisiaj produkowane na waflach 150mm i 200mm

    A kto zabroni opracowania nowych struktur starych kontrolerów? Koszt opracowania chyba nie będzie zbyt wielki, prawdopodobnie stare maski wystarczy pomniejszyc, ewentualnie drobne modyfikacje. Przecież do dzisiaj produkuje się większość starych typów mikrokontrolerów, układy serii 74xxx czy CMOS 4xxxx itp. Oczywiście że w skali masowej tak pewnie będzie jak piszesz, ale raczej nie oznacza to że w najbliższej przyszłości znikną z rynku kontrolery 8bit i wiele innych, prostych układów scalonych w starych obudowach. Jeżeli będzie popyt, znajda się firmy podtrzymujące produkcję.
  • #1102 13505855
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #1103 13505861
    dondu
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 13906
    Pomógł: 1292
    Ocena: 809
    dziechu napisał:
    A kto zabroni opracowania nowych struktur starych kontrolerów? Koszt opracowania chyba nie będzie zbyt wielki, prawdopodobnie stare maski wystarczy pomniejszyc, ewentualnie drobne modyfikacje.

    I tak właśnie żyje świetnie rodzina 8051, w czym zasługi ma także polska firma Digital Core Design z Bytomia, tworząc w 2011r. DQ80251 o wydajności 50x większej od pierwotnego 80C51:

    Jaki mikrokontroler wybrać do...?
  • #1104 13505869
    dziechu
    Poziom 27  
    Posty: 1609
    Pomógł: 27
    Ocena: 69
    dondu napisał:
    ale większe ułatwiają i zmniejszają koszty prototypowania urządzeń

    Pewnie rozpowszechnią się wszelkiego rodzaju przejściówki itp. pomysły. Nie kupisz układu w obudowie DIP, ale kupisz go zamontowanego na płytce z pinami w rozstawie DIP.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Marek_Skalski napisał:
    Poza tym, to nadal będzie produkt słabszy w porównaniu z tymi nowymi. W biznesie możesz robić co chcesz, ale jak nie ma zysku, to wypadasz za burtę. Zysk się liczy, a nie ideały.

    Ale cały czas piszemy o opłacalności i zyskach, a nie życzeniach:) Jeżeli z jednego wafla otrzymasz 4x więcej sprawnych struktur, a popyt będzie się utrzymywał, to to nie jest zysk? Przecież masa prostych urządzeń jak właśnie AGD, ładowarki itp. używa procesorów produkowanych w obudowach np. 8pin, czy w takie obudowy będzie się ładować kontrolery 32bit?

    Dodano po 2 [minuty]:

    dondu napisał:
    firma Digital Core Design z Bytomia

    Nawet nie wiedziałem że taka fajna firma jest w Bytomiu:)
  • #1105 13505962
    dondu
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 13906
    Pomógł: 1292
    Ocena: 809
    Marek_Skalski napisał:
    Poza tym, to nadal będzie produkt słabszy w porównaniu z tymi nowymi. W biznesie możesz robić co chcesz, ale jak nie ma zysku, to wypadasz za burtę. Zysk się liczy, a nie ideały.

    Marek, ale piszesz o tym samym co my, tylko patrzysz na to z jednej strony.

    Ja patrzę z dwóch stron, czyli jeżeli mam opracowane urządzenie sterujące na 8-bitowcu, to przy kolejnym podobnym zamówieniu ekonomicznym rozwiązaniem może nie być przesiadka na droższy ARM i pisanie kolejnego nowego oprogramowanie, skoro mam tańszy końcowy produkt nie tylko z powodu ceny mikrokontrolera, ale tych samych argumentów, które Ty używasz do poparcie swojej idei.

    Dlatego właśnie Digital Core Designe zarabia na swoim nowym 8051, sprzedając licencje potentatom:

    Cytat:
    Tak szeroki wachlarz zastosowań dla architektur opracowywanych przez Digital Core Design przełożył się na liczbę implementacji, które trafiły m.in. do firm takich jak Intel, Siemens, Philips, Toyota, czy General Electric.


    ... a przypominam, że to architektura (8051) 8-bit z 1980 roku, a nie nowy 8-bitowiec z 2014r. :)


    Marek_Skalski napisał:
    Z innych rzeczy, to niestety, ale struktury 8-bitowe zaczynają znikać. http://www.efymagonline.com/pdf/EFY-Report_Nov10.pdf
    W 2010 ich udział w rynku nie przekraczał 30% i na pewno nic się nie poprawiło

    Ten wykres pokazuje udział, a nie ilość sprzedanych mikrokontrolerów. Dlatego też nie można na jego podstawie twierdzić, że struktury 8-bit znikają z rynku. Należałoby porównać wartości ilościowe lub odnieść to do wykresu pokazującego wzrost ilości sprzedaży mikrokontrolerów ogólnie, bo ta rośnie w znaczącym tempie.

    Po takiej korekcie Twój wniosek może się okazać błędny lub co najmniej nie tak istotny jak go przedstawiasz. Znasz jakieś źródła takiego ilościowego zestawienia?
  • #1106 13505977
    dziechu
    Poziom 27  
    Posty: 1609
    Pomógł: 27
    Ocena: 69
    A wracając do rynku hobbystów - nie ignorowałbym tego rynku zupełnie i myślę że znajdą się firmy które nawet kosztem braku zysku (w tej działce), będą go podtrzymywać. Jednak uniemożliwienie czy utrudnienie zabawy hobbystom może być w dłuższym czasie szkodliwe. Wszyscy moi znajomi zajmujący się dzisiaj profesjonalnie elektroniką, czy to pracujący w firmach, czy prowadzący własną działalność, to dawni hobbysci, ludzie którzy już w szkole podstawowej czy początku średniej zaczynali cos tam lutować. I to są najlepsi fachowcy, bo to co robią jest ich pasją, nie ograniczają się do tego co muszą zrobić, ale robią więcej, bo lubią. Znam też kilka osób które skończyły politechnikę na wydziale elektronika-informatyka, bo to był kierunek modny i tylko taki był motyw, i dzisiaj są urzędnikami w firmach lub podrzędnymi pracownikami z wiedzą bardzo marną. Choć rynek hobbystów może pójść nie tyle w kierunku lutowania sobie płytek, ile kupowania gotowych modułów jak Arduino, a wtedy rodzaj obudowy jest nieważny.
  • #1107 13506009
    dondu
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 13906
    Pomógł: 1292
    Ocena: 809
    Hobbysta, czy nawet młody inżynier, nie ma przełożenia na wzrost sprzedaży producentów.
    Taka osoba trafia z reguły do firmy, gdzie zastaje określone warunki i to ta firma decyduje, co ten człowiek będzie robił i na jakich mikrokontrolerach.

    Tylko nieliczna grupa tych osób, założy i rozwinie firmy do stopnia takiego, by można ująć ich (sumując globalnie) jako wpływających na sprzedaż uC w zakresie, który można ująć na wykresach sprzedaży danego producenta.
  • #1108 13506067
    dziechu
    Poziom 27  
    Posty: 1609
    Pomógł: 27
    Ocena: 69
    dondu napisał:
    Hobbysta, czy nawet młody inżynier, nie ma przełożenia na wzrost sprzedaży producentów.

    Ale ten hobbysta czy młody inżynier kiedyś przestaje być młody, dostaje wyższe stanowisko i zaczyna decydować. Poza tym sa firmy mniejsze, które maja mniejsze moce produkcyjne czy nawet bardzo małe i dla nich idealna jest sytuacja produkcji układów niszowych, w których nie muszą konkurować z gigantami. Dla małej firmy, która np. kupiła linie produkcyjną z demobilu, może być opłacalna (wystarczajaca do utrzymania się i godziwych zarobków) produkcja nawet serii liczonej w setkach czy dziesiątkach tysięcy. A tak ogólniej - bardzo nie podoba mi się gospodarka czy nawet ogólniej - świat - w którym jedynym czynnikiem decydującym o wszystkim jest ekonomia i zysk, najczęściej szybki. Nie wydaje mi się także że jest to jedyna, skuteczna droga. Ogólnie prowadzi to wyłącznie do współzawodnictwa, konkurencji, wzajemnego wykańczania się, a nie np. współpracy. Ale to pewnie choroba bardzo wczesnej fazy cywilizacji.
  • #1109 13506095
    dondu
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 13906
    Pomógł: 1292
    Ocena: 809
    dziechu napisał:
    A tak ogólniej - bardzo nie podoba mi się gospodarka czy nawet ogólniej - świat - w którym jedynym czynnikiem decydującym o wszystkim jest ekonomia i zysk, najczęściej szybki. Nie wydaje mi się także że jest to jedyna, skuteczna droga. Ogólnie prowadzi to wyłącznie do współzawodnictwa, konkurencji, wzajemnego wykańczania się, a nie np. współpracy. Ale to pewnie choroba bardzo wczesnej fazy cywilizacji.

    To bardzo trafne konkluzje, aczkolwiek polemizowałbym z tą chorobą, bo dzięki temu mamy postęp :)

    dziechu napisał:
    Ale ten hobbysta czy młody inżynier kiedyś przestaje być młody, dostaje wyższe stanowisko i zaczyna decydować.

    ... i trafia na ekonomię takiej zmiany, bo:
    - firma ma zespół ludzi, którzy musieliby nauczyć się zupełnie innych mikrokontrolerów,
    - firma ma płatne narzędzia, które musiałby do kosza wywalić,
    - firma ma tysiące opracowanych własnych rozwiązań, bibliotek, itp. , które są dobre i tanie dla nowych pozyskiwanych zamówień (niewielka przeróbka i produkt gotowy),
    - firma opatentowała jakieś rozwiązania, na 8-bit,
    - firma zakupiła w przeszłości licencje na jakieś rozwiązania,
    - itd.

    Dlatego później okazuje się że Digital Core Designe sprzedaje swój szybki 8051 do takich zastosowań:

    Cytat:
    Nasz DQ80251 bez najmniejszych problemów osiąga 300 MHz. Nie byłoby to możliwe bez specjalnej architektury – dla porównania dodam, że standardowy procesor 8051 musiałby zostać taktowany częstotliwością 17000MHz, by osiągnąć ten sam wynik – wyjaśnia Tomasz Krzyżak, wiceprezes Digital Core Design. Dzięki temu znajduje zastosowanie w urządzeniach mobilnych takich jak telefony, odtwarzacze multimedialne oraz w automatyce przemysłowej.

    ... które wydają się być zarezerwowane dla ARM :)
  • #1110 13506220
    dziechu
    Poziom 27  
    Posty: 1609
    Pomógł: 27
    Ocena: 69
    dondu napisał:
    bo dzięki temu mamy postęp

    Czyli postęp na zasadach współpracy jest niemożliwy? Ciekawe... :) Wszystkie modele zachowań społecznych, symulacje, także obserwacje natury wykazują, że model współpracy daje na dłuższą metę większe korzyści niż model współzawodnictwa. W modelu współzawodnictwa szybciej dostępne są korzyści dla pewnej wybranej grupy osobników (bardziej 'sprytnych', mniej uczciwych, bardziej agresywnych itp.). W modelu współpracy nie ma takich szybkich korzyści, za to po dłuższym czasie wszyscy odnoszą korzyści znacznie większe niż w modelu pierwszym. I jest to jakby nie było logiczne. Ale mentalność ludzi, niedaleko jeszcze odbiegających od zwierząt, pewnie jeszcze na to nie pozwala:)
REKLAMA