dondu napisał: to fajny kierunek, ale kompilatory płatne.
No właśnie - to ciekawe jak dalej pójdzie polityka firmy (firm produkujących mikrokontrolery).
Ludzie przyzwyczajają się do tanich zestawów developerskich, darmowych IDE, darmowych kompilatorów, itd...ale pytanie, co to za ludzie - czy mówimy o amatorach bawiących się w programowanie procków, o młodych ludziach (dziś może jeszcze uczniach, studentach) zaczynających swoją karierę jako programiści mikrokontrolerów, którzy w przyszłości zostaną zawodowymi projektantami czy o obecnych zawodowych projektantach systemów na mikrokontrolerach.
Do której z tych grup firmy produkujące mikrokontrolery adresują swoją politykę.
Wydaje się, że w przypadku Microchip'a stawia on na stałych, doświadczonych projektantów zatrudnionych w dużych firmach, które stać na zakup licencji na kompilatory. Widocznie, oprócz zysków ze sprzedaży samych mikrokontrolerów ma on jeszcze jakiś znaczący zysk ze sprzedaży tych licencji. A może chodzi tu o pewną politykę "zaporową" pt.: "Jak jesteś poważnie zainteresowany naszymi produktami, to kupisz licencję (i drogie zestawy developerskie/programatory/itp). Amatorom zaś dziękujemy, im wystarczy opcja -O1 "do zabawy"."
Z drugiej strony obecny młody narybek kiedyś "wyrośnie" i stanie się dorosłymi projektantami - a przyzwyczajenia nabyte w okresie niemowlęcym mogą zaprocentować później dorosłymi wyborami w tą czy inną rodzinę procesorów.
Do dzisiaj jak widać wielu ma traumę po stronicowaniu pamięci w małych PIC'ach
Może to się trochę wyda dziwne, ale sądzę, że i na tym rynku działa takie pojęcie jak "moda" na daną rodzinę procesorów.
Kilka czynników takich jak tanie zestawy developerskie, darmowe narzędzia, tanie programatory, dobra literatura, lansowanie w pismach elektronicznych, dobra dostępność części u dostawców, cena, dają razem efekt "mody" na daną rodzinę procesorów. No i oczywiście - cechy i właściwości samych mikrokontrolerów
Tylko znów pytanie - w której grupie ta moda działa i na którą ma największy wpływ.
I wracając do początku - ciekawe czy pod wpływem innych firm Microchip nie zmieni swojej polityki odnośnie kompilatorów - pozwalając z czasem na pełną optymalizację kodu za darmo.
Z drugiej strony Mplabx jest też rodzajem uzależnienia od środowiska - wszystko tylko w nim działa i trzeba trochę się natrudzić, żeby skompilować program i zaprogramować procka poza tym środowiskiem.
W związku z tym niewielu ludzi podejmuje próby tworzenia niezależnych środowisk, w tym własnych wersji kompilatorów C dla PIC32.
W środowisku ARM jest to normalne, że się instaluje GCC, podpina jakieś IDE, łączy z klocków zestaw. A to pobudza do dalszych poszukiwań i udoskonaleń.
W każdym razie nie zaszkodzi monitorować tematu - dla tych , którzy maja oczywiście na to czas, bo brak czasu też jest tu znaczącym czynnikiem.