Witam .Mam pytanie dotyczące palnika do stroboskopu.Czy takowy palnik mniejsza o model powinien lub nie mieć przejście zwarcie między elektrodami lub elektrodą a środkowym przewodem do wyzwolenia zapłonu.Pytam bo zbaraniałem, przyniósł mi kolega światła od wozu strażackiego które zamontował i działały bardzo krótko.Po rozkręceniu sterownika zauważyłem wytopione dwa kondensatory 3.3uF 400V. Palników nie sprawdziłem bo wyglądały jak nówki i kolega mówił że pracowały może z godzinę lub dwie. Po wymianie samych kondensatorów i po uruchomieniu od razu rozwaliło je ponownie. Pomierzyłem dokładnie i uszkodzony był jeden z dwóch małych tyrystorów i kondensatory. Palnik ma przejście z jednej elektrody na przewód wzbudzenia. Wydaje mi się że wysokie napięcie spowodowało te uszkodzenia przez uszkodzone palniki. Jak się mylę proszę o sprostowanie i przepraszam za nie fachowe nazewnictwo. Jak jest coś niezrozumiałe to postaram się wyjaśnić. Chodzi o to czy te palniki są sprawne. Nie chcę znowu w tym grzebać bo to chińskie jest i ścieżki są kiepskiej jakości. Pozdrawiam.