Witam
Posiadam napęd z falownikiem LS IS7 sterowany momentowo. Niestety okazało się że silnik ma za małą moc. Nie chcę kupować drugiego silnika, gdyż wiązałoby się to z kupnem większego falownika ze sterowaniem momentowym, a to są duże koszty.
Wpadłem na pomysł, aby na jednym wałku (z przekładni ślimakowych) dołożyć drugi napęd (silnik) ze zwykłym falownikiem. Czy jeśli na wyjściu analogowym z falownika IS7 wyrzucę sygnał aktualnej częstotliwości pracy, i podam go na wejście analogowe falownika drugiego napędu to powinno to ze sobą ładnie współpracować?
Pierwszy napęd będzie kontrolował moment, a drugi silnik będzie mu pomagał. Czy moje rozumowanie jest słuszne?
Posiadam napęd z falownikiem LS IS7 sterowany momentowo. Niestety okazało się że silnik ma za małą moc. Nie chcę kupować drugiego silnika, gdyż wiązałoby się to z kupnem większego falownika ze sterowaniem momentowym, a to są duże koszty.
Wpadłem na pomysł, aby na jednym wałku (z przekładni ślimakowych) dołożyć drugi napęd (silnik) ze zwykłym falownikiem. Czy jeśli na wyjściu analogowym z falownika IS7 wyrzucę sygnał aktualnej częstotliwości pracy, i podam go na wejście analogowe falownika drugiego napędu to powinno to ze sobą ładnie współpracować?
Pierwszy napęd będzie kontrolował moment, a drugi silnik będzie mu pomagał. Czy moje rozumowanie jest słuszne?